Duchy mają uczucia – Rozdział 2.

pinkhairanimegirlcrying5
Już nie mogłam wytrzymać! Po prostu musiałam napisać next’a opka 🙂 Tym razem się postaram, lecz nie zdziwię się, jeśli będzie ostra krytyka… ^^

~~
…Dziewczynie szumiało w uszach. To pewnie przez to, że spała oparta o ścianę przy oknie. Miało to też swoje plusy, przynajmniej zaraz po obudzeniu się, widziała piękne widoki.
Drzewa i inne leśne rośliny. Co jakiś czas przed oczami przemykała jej sarenka lub inne zwierzątko. Tak jak sobie wyobrażała.
Przypomniała sobie rozmowę z ciocią. „Przyjedziesz Ritsu?! Nawet nie wiesz jak się cieszę!”, mówiła gdy opowiedziała jej o swoich zamiarach. Później godzinę tłumaczyła bratanicy jak wygląda cała Argentyna, że deszcze nie są takie złe i jeszcze raz przypomniała jak bardzo się cieszy.
Ritsu westchnęła.
Ona wcale się nie cieszyła.
Marzyła o tym, aby rodzice się wyprowadzili, a ona została w przytulnym domu… Przecież tam się wychowała i czuła, że tylko tam może czuć się dobrze.
Niestety, rodzice tego nie zaproponowali, więc ona wyjechała.
Nagle przez las przebiegło „coś” białego. Biegło strasznie szybko. Dziewczyna zawsze miała dobry wzrok, pewnie tylko dlatego w ogóle dostrzegła to coś.
Ale co to mogło być?
Na pewno nie zwierzę.
Zwierzęta nie biegają tak szybko.
Było to podobne do jakiejś zjawy. Ale przecież to absurdalne! Coś takiego istnieje tylko w bajkach.
Z zamyślenia wyrwał ją kobiecy głos, który wydobywał się z głośników. „Stacja w Buenos Aires, Peron 1.”. Była na miejscu.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

-Tutaj jest twój pokój. Przykro mi, że takie skromne meble, ale jeśli będziesz tylko chciała dokupię coś jeszcze. Pomyślałam, że lepiej będzie jeśli sama wybierzesz.-nawijała ciotka.
Pokój był biały. Nie przeszkadzało to Ritsu. Lubiła ten kolor. Szafa wciśnięta w kąt, łóżko, obok komoda i biurko, do którego dołączono prześliczne krzesło. Do tego wszystkiego „fotel”, zwisający z sufitu na metalowym łańcuchu (dop. autorki – wiecie o co mi chodzi?). Taki fotel kosztował fortunę, zwłaszcza dla ubogiej cioci. Co tu można było jeszcze chcieć?
-Ciociu! Ależ przecież jest świetnie. Nie potrzeba mi nic więcej – powiedziała dziewczyna, podziwiając pokój.
Kobieta nieśmiało się uśmiechnęła.
-Sądzę, że powinnaś się położyć. Na pewno jesteś zmęczona po podróży.
-Tak, to dobry pomysł.- faktycznie była ogromnie zmęczona.
Ciocia wyszła, jeszcze raz się uśmiechając. Dziewczyna wyciągła z walizki krótkie spodenki i T-Shirt. Przebrała się i położyła w wygodnym łóżku. Wszystko pachniało i było takie przyjemne. Otulona kołdrą, zasnęła.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Śniło jej się, że krzyczała. Bardzo głośno. „NIEEEEEEEEEE!”. Z jej oczu popłynęły łzy. Skuliła się i przycisnęła się mocniej do ściany. Czuła się tak źle, tak bardzo źle…

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Dziewczyna obudziła się i ze zdziwieniem spostrzegła, że bolało ją gardło i miała mokre policzki. Czy pod wpływem snu na prawdę się rozpłakała?
Poszła do kuchni. Nalała sobie szklankę wody i wypiła ją szybko.
Spojrzała za okno. Dopiero świtało.
Obliczyła godziny. Spała 12 godzin! Była, aż tak zmęczona?
Wróciła do pokoju. Ubrała się w spódniczkę, leginsy i bluzkę. Od wypadku wzięła bluzę. Poszukała kartki. Długopis miała w torebce. A kartka.. O, jest. Zaczęła pisać. „Ciociu, wyszłam na spacer. Nie martw się o mnie”. To powinno wystarczyć. Przeszła cicho po korytarzu, położyła list na stoliku w kuchni i wyszła.
Pogoda jak pogoda. Czuła, że niedługo będzie padać. Dobrze, że wzięła bluzę.
Chodziła po chodniku. Co jakiś czas wchodziła do jakiegoś sklepu. A tu ładny ciuszek, a tu przydałaby się jej nowa parasolka.
Szła zamyślona, co by tu porobić. Dostrzegła fontannę.
Pobiegła. I przez przypadek wpadła na jakiegoś chłopaka.
-O nie! Przepraszam! Ale ze mnie gapa.-paplała. Zauważyła, że chłopak był przystojny. Brązowe włosy i oczy koloru morza. Uśmiechnął się.
-Nic się nie stało. Też nie patrzyłem co robię. Szedłem do fontanny.-sam nie wiedział po co to mówi.
-Ja też.-powiedziała.-Jestem tu pierwszy raz. Nie mam co robić, a lubię gdy ochlapuje mnie woda.
-Więc może pójdziemy razem?
Dziewczynie spodobał się pomysł. Przytaknęła.
-Ale się nie przedstawiliśmy.-przypomniała sobie.-Jestem Ritsu.
-Inese.
Gdy byli przy fontannie usiedli. Już gdy pierwsza kropelka spadła na rękę Ritsu uśmiechnęła się. Uwielbiała to uczucie. Uwielbiała wodę.
-Więc przeprowadziłaś się tutaj?
-Eee… Tak… Długa historia. Nie chce mi się opowiadać.
-Powiedz.-chłopak spojrzał na nią proszącym spojrzeniem.
Po pierwsze nie mogła mu się oprzeć. Po drugie chciała się wygadać. Potrzebowała tego.
Zaczęła mówić. Chłopak cały czas patrzył na nią i słuchał. Ani przez chwilę nie przerwał.
-A teraz jestem tutaj. Nie mam żadnych znajomych, nie znam miasta i jestem gotowa umrzeć z nudów.-dokończyła.
Była ciekawa czy chłopak ją zrozumie.
Wyglądał na miłego. Fajnego…
-Masz już pierwszego znajomego. Mnie.-uśmiechnął się.-Miasto pokażę ci ja, co zapewni ci dobrą zabawę. Zapomnisz o wszystkim.-próbował ją pocieszyć.
-Spróbujmy.-uśmiechnęła się. Ten chłopak dodawał jej życia.
-Ee… Miałabyś ochotę wybrać się dziś na imprezę? Ze mną… Bo ja się wybieram i..
-Z chęcią.-przerwała mu.-Proszę oto adres.-wręczyła mu przed chwilą napisaną karteczkę.
Idąc zastanawiała się, czemu się zgodziła… Impuls? Chwilę później zaczął padać deszcz. Tak jak się tego spodziewała…
~~

No i co? Jak wyszło tym razem? Fatalnie, czy lepiej? Jest troszkę dłuższe. Musiałam przerwać, bo do dyskoteki mam specjalne zdjęcie, a do jednego rozdziału, jedno zdjęcie. Czekam na wasze opinie 🙂

JaNe.

Reklamy

9 komentarzy

Filed under Duchy Mają Uczucia - Kimochi wa Seirei ni Aru, StoRy

9 responses to “Duchy mają uczucia – Rozdział 2.

  1. antoszka1234

    Bardzo podoba mi się to opko. Świetne! Co do noci to coś mi tu nie gra. Nie wiem czemu, ale myślę, że z tym chłopakiem coś jest nie halo i nie wiem czemu. Może dowiem się w następnej notce? Czekam ^^. Pozdro

  2. takotai

    Heee… Ja podziwiałam pierwszy rozdział a tu się okazuje, że drugi jest jeszcze lepszy ^^ Bardzo mi się podoba…. No i myślę, że fajnie, że już pierwszego dnia Ritsu poznała znajomego 🙂 Mam nadzieję, że trzeci rozdział będzie jeszcze ciekawszy i jeszcze lepszy od tego dzieła xD

    PozdroSs
    TakoTai ;**

  3. No to tak:
    Ładnie wycelowałaś z długością – ani za krótkie, ani za długie 🙂 Robisz zdecydowanie więcej opisów co też Ci się chwali – wreszcie mogę sobie wyobrazić to co chcesz mi przekazać ^^ Krótkie zdania się całkiem sprawdzają, ale mała rada – nie przesadzaj z nimi. Jeśli się da, to spróbuj je łączyć 🙂
    Teraz minusy. Błędy. Ortografię i stylistykę zdecydowanie musisz poprawić bo widząc np. „usiądli” zamiast „usiedli” można zwątpić. Tak samo niektóre zdania brzmiały mi nienaturalnie. Było też parę powtórzeń, ale to już nie jest takie poważne – ten błąd sam się wypleni im więcej będziesz pisać. W każdym bądź razie bardzo ważna rzecz w tego typu tekstach jak opowiadania to estetyka. Jeśli czytelnika będą razić byki to rzuci czytanie stwierdzając „po co się męczyć?”.

    O fabule się nie wypowiadam za dużo bo to Twoja inwencja. Trochę tylko razi lekka nienaturalność – ja np. nie opowiedziałabym nieznajomemu chłopakowi (nie ważne jak byłby przystojny) historii swojego życia, ale cóż – może to tylko ja xD
    A! Swoją drogą to rozbroiło mnie jego imię – znam dziewczynę, która nazywa się Inese i wprost nie da się jej zdzierżyć. Mam nadzieję, że jego charakter będzie lepszy xD

    To tyle ode mnie – pewnie Alex napiszę coś więcej i lepiej kiedy wróci ^^
    Pozdrawiam 🙂

  4. Świetny rozdzialik=] Już nie mogę się doczekać następnego=]

  5. Jako początkujący twórca opowiadań, pominąwszy korektę bloga @r@$h!’ego xD będę Cię z całej siły wspierać 😀 Bardzo podoba mi się opowiadanie, czuję się zaintrygowana xD A co do długości notek, to mnie krótkie nie przeszkadzają, ja nie przepadam za epopejami xD Ale to tylko moje zdanie^^

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 😀

  6. Alexandra

    Tadaima! Chwyć się mocno, zaczynam tyradę:
    Rozdział faktycznie jest nieco lepszy od poprzedniego. Dobrze trafiłaś z długością, a w tekście pojawiły się potrzebne opisy. Co wcale nie znaczy, że nie znalazłam błędów. Bo znalazłam i to całkiem sporo. Przede wszystkim stylistyka i ortografia. Nie wiem na przykład jak chłopak mógł powiedzieć „patrzyłam”, a kilka słów dalej „szłem”. Tak jak inne błędy starałam się ignorować, to to zdanie zupełnie mnie rozbroiło. Zauważyłam też trochę denerwujące nieścisłości typu: dziewczyna spała oparta o szybę, ale w tym samym czasie widziała piękne widoki. Z tego, co wiem ludzie śpiący z zasady zamykają oczy i w tym czasie widzą co najwyżej swoje sny, z pewnością nie widoki za oknem. Poza tym… Najpierw trochę zirytowało mnie to, jak łatwo Ritsu przeniosła się do ciotki. Nie było żadnej rozmowy z rodzicami, żadnych wymówek… zupełnie nic. A nawet jeśli Ritsu jest osobą pełnoletnią, to chyba i tak nie mogła zmienić sobie ot tak miejsca zamieszkania i usłyszeć na ten temat tylko tyle, że ciotka się cieszy (co zresztą samo w sobie jest trochę nienormalne). To samo tyczy się sytuacji z chłopakiem. Jestem w stanie uwierzyć (choć z trudem) w to, że wymknęła się sama wprost w nieznane miasto, umiem zaakceptować fakt, że chcąc się wygadać, opowiedziała swoją historię dopiero co poznanemu chłopakowi. Nie wciśniesz mi jednak tego, że taka dziewczyna jak Ritsu, która po skończeniu szkoły planowała wyjście z przyjaciółmi na lody zamiast szalonego party, przyjęła bez żadnych wątpliwości zaproszenie na dyskotekę od chłopaka, którego dopiero co poznała. Ba, i to nie tylko nie powiedziała żadnego „ale”, co jeszcze zgodziła się jeszcze, nim zdążył dokończyć zdanie. To po prostu sprzeczne z panującymi w naszym świecie realiami. Pomyśl, czy rodzice nawet po rozwodzie, nawet jeśli byłabyś pełnoletnia, puściliby cię samą gdzieś na drugi koniec świata? Czy przyjęłabyś zaproszenie chłopaka, którego w ogóle nie znasz? Albo czy taki chłopak w ogóle mógłby zadać takie pytanie po usłyszeniu historii, jaką mogła „pochwalić się” Ritsu? Może się czepiam, ale mnie te nieścisłości strasznie raziły w oczy. Mam nadzieje, że unikniesz ich w przyszłości. Pozdrawiam.
    Alex

    • riicki

      Widzę, że jest dużo błędów, ale i tak się cieszę, że jesteś ;*
      Pierwsze zacznę od tego zdarzenia w pociągu: Mi raczej chodziło o to, że ona spała oparta o szybę, obudziła się i pierwsze co później zrobiła to podziwianie widoków ;PP

      Jeśli na prawdę chcesz wiedzieć to tak. Moi rodzice zgodzili by się. W przeciwieństwie do innych (po twoim wypowiedzeniu myślę, że rodzice są z zasady inni) są baaardzo tolerancyjni. Często potrafią mnie zrozumieć. Gdy mam totalną załamkę i to właśnie przez nich, wiedzą że i tak ich nie posłucham, więc ulegają. Pozwalają mi zrobić co chcę i czekają, aż się uspokoję. Gdy byłam dzieckiem (1-10 lat) nigdy na mnie nie krzyczeli :PP Pewnego dnia za coś, nawet nie pamiętam za co dostałam porządny ochrzan. Uciekłam do koleżanki na jedną noc, zostawiłam im nawet karteczkę, gdzie jestem. Zadzwonili tam i poprosili, abym mogła zostać… Byłam małym, głupim i upartym dzieckiem… Ale następnego dnia się uspokoiłam, wróciłam do domu i nawet przeprosiłam, więc pomyśl, że jestem osiem lat starsza. Do tego ona tam miała ciotkę. Po takiej sytuacji rodzice by mi pozwolili, zwłaszcza że i tak pewnie nie zamieszkałabym z żadnym z nich. Więc tyle o tolerancji zbyt wysokiej moich rodziców. Po prostu chciałam wyjaśnić, czemu myślę, że to normalne ^^

      No i tam impreza też była sprawdzona na moim życiu… Gdy mi ktoś wydaje się miły i jestem nim ogromnie zauroczona zgodzę się na wszystko, a sytuację przemyślę dopiero później… Myślę, że ona też miała taki skok zakochania się… xD Ale jeśli dalej będzie się upierała to zmienię tą imprezę na później… 🙂

      Z resztą błędów się zgodzę.
      Pozdrawiam ^^

      • Alexandra

        Widze, ze okno poprawilas. Wiem, o co ci chodzilo. Chcialam raczej zwrocic twoja uwage na zle skonstruowane zdanie. Na pewno wiesz ze czasem zle postawione slowo lub nawet przecinek w zlym miejscu moze zupelnie zmienic konktekst zdania. Zniknely tez najbardziej razace bledy typu „szlem” ^^ czyli wszystko zmierza w dobrym kierunku.
        Co sie zas tyczy wyjazdu do ciotki, to chyba masz naprawde niezwyklych rodzicow. Myslalam, ze to moi na wiele mi pozwalaja, ale jak przeczytalam to, co napisalas, to zwatpilam. Chociaz moim zdaniem inaczej traktuje sie 10-letnie dziecko, kiedy wie sie, gdzie ono jest i ze nigdzie dalej raczej samo nie pojdzie, a inaczej obrazona nastolatke, ktora zdolna jest wlasciwie do wszystkiego, zwlaszcza gdy naprawde ma powod. Tak samo jak czyms innym jest przeniesienie sie kilka domow dalej, a czym innym kilkaset kilometrow i to do ciotki, ktora widzialo sie raz w zyciu i to jeszcze jako zupelnie male dziecko.
        Co do imprezy to poprawilabym tylko jedno: dodalabym jakies zdanie w stylu „Nawet przez chwile nie pomyslala o tym, ze pewnie nie powinna byla przyjmowac tego zaproszenia” albo cos innego swiadczacego o tym, ze podjela te decyzje pod wplywem impulsu i urody chlopaka zamiast zastanowic sie nad tym trzy razy. Chyba tyle. Tylko do tego rozdzialu oczywiscie ^^
        Pozdrawiam
        Alex
        PS. Klawiatura mi nawala i polskie znaki nie chca sie za nic wstukiwac. Widac, prawda?

      • riicki

        Dość nie widać, że dzieje się coś z klawiaturą. Raz śpieszyłam się do skzoły, a chciałam napisać jeszcze komentarz na DreamUniverse. Klawiatura zmieniła przyciski, tak że pojawiała się inna litera niż powinna. Musiałam wklejać z tablicy znaków xD

        Co do moich rodziców- Ależ ja podałam tylko jedno zdarzenie! Oni są tacy cały czas. Nigdy nie naciskają. 🙂
        Pozdrawiam..

        P.S.Alex, ratuj ze mną forum! Gdy cię nie było nikt na nim nie pisał 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s