REC

[large][AnimePaper]wallpapers_REC_IceHand_21063
Dla Shourii ;]

Streszczenie:
Matsumaru Fumihiko, który ma 26 lat udaje się zaprosić koleżankę z pracy do kina. Niestety ona nie przychodzi. Gdy chce już wyrzucić bilety powstrzymuje go pewna dziewczyna. Idą razem na seans, gdzie dziewczyna czyta tekst z ekranu, na głos. Okazuje się, że to Onda Aka, która chce zostać seiyuu. Idą razem do baru, skąd następnie wracają razem do swoich domów. Matsumaru dowiaduje się, że są niemal sąsiadami. W nocy pali się dom Aki, a Matsumaru zaprasza ją do siebie. Wiadomo co dzieje się dalej…

Myślę, Myślę…:
Moja ostatnia notka przed przerwą w pisaniu.

Kreska anime nie jest za ładna, zależy w których momentach. Grafikę chłopaka potrafię wybaczyć, bo tylko bishonen’i mi się podobają, kim Matsu nie jest, ale Aka? Wygląda jak elf. Ale potrafię wybaczyć już nawet to.

Nazwa REC wzięła się od „record” jak wytłumaczono mi w azunime. Anime jest dość ciekawe, a ilość odcinków czyni je idealnym na wieczór. Czasem bywało nawet śmieszne, choć w gatunku nie szukałam komedii, tylko romansu.

Aka from REC Anime 1Recenzję można przeczytac także u mizuumi.
Muzyka jest kolorowa, ale przy krótkim anime nie wydaje mi się, aby musiała być czarująca. Endingu nie mamy, co wcale nie było takie złe. Bynajmniej, ja go wcale nie potrzebuję. Oczywiście polubiłam Akę. Marzenia, marzenia. Ja też chcialabym być seiyuu. Jakże chciałabym zastąpić Hirano w Haruhi Suzumiyi lub jakąkolwiek rolę. Ale przez 108 minut nie mogłam ocenić postaci, jednak Matsu i Aka byli wykonani jak najlepiej, zwykli ludzie. Mangi jeszcze nie czytałam, ale chyba zerknę, jeśli jest taka dobra. Seria ma jeden OAV, który zwany jest 7.5. Następna informacja, której dowiedziałam się na azunime, jest to, że cytaty jakie mówi Aka są z filmów: Rzymskie wakacje”, „Sabrina”, „Doczekać zmroku”, „Śniadanie u Tiffany’ego”, „Miłość po południu”, „Niewiniątka”, „Wojna i pokój”, „My Fair Lady” i „Dwoje na drodze”. Bardziej nazwałabym to filmikiem, niż serią, w końcu to półtora godziny.
W każdym razie sądzę, że jeśli masz czas, chęci i brak innych zainteresowań, warto się zabrać za to.

Mam nadzieję, że recenzja jako-tako wypadła. Sądzę, że gdybyś przeczytała to na azunime, czy na OnlyHeaven, wyszłoby to samo, ale i tak chciałam przedstawić to anime, a że ty go jeszcze nie poznałaś dało mi większe chęci.

Reklamy

8 Komentarzy

Filed under Anime, Recenzje anime

8 responses to “REC

  1. Tak sobie myslę, że opłacałoby się looknąć na tą pozycję o.O bo wygląda ciekawie ^^ mMm romans to może w końcu da się obejrzeć 😛 Ale kreske da się przeboleć 🙂

    Pozdro 😛 Shioko

  2. mizuumi

    Widziałam to anime i polecam, nie będę się rozpisywać, bo wszystko napisałam w recenzji xD

  3. Jestem po jednym odcinku i może zajrzę dalej, ale to zależy od mojego czasu i też troszkę chęci. Bo końcówka (?) pierwszego odc. niespecjalnie mi pasiła. Bo „wiadomo co dzieje się dalej…” No właśnie, ja tego nie czaję, przecież oni nawet nie poznali wcześniej swoich imion. To z dziebka chore, ale nie będę wnikała w to więcej. Może obejrze dalej, może nie. Zobaczy się później.
    Pozdrawionka ^^
    CHE.R.RY

  4. kaeiko

    Ja też to oglądałam ;] Jak dla mnie.. za krótkie. Tylko dziewięć odcinków! Co to ma być w ogóle..! A kreskę jakoś da się przeżyć ;]

    Taa, trochę chory jest ten „koniec” ep. 1.. Nie znając się, nie wiedząc o sobie praktycznie nic razem… no wiecie co xD

    Dobra, to się chyba wystarczająco wypowiedziałam na temat REC’a =]

    Pozdrawiam ;**
    ~*~Kae_chan~*~

  5. tlevis

    Twój styl pisania sprawia, że chcę się pociąć. „Grafikę chłopaka potrafię wybaczyć, bo tylko bishonen’i mi się podobają, kim Matsu nie jest, ale Aka?” … Co? „W każdym razie sądzę, że jeśli masz czas, chęci i brak innych zainteresowań, warto się zabrać za to.” jakbym się nie interesował anime to był nie obejrzał REC’a, które jednak nie jest pierwszym anime jakie się poleca.. I po co miałbym oglądać anime, które jednak w założeniu miało pokazywać pracę seiyuu, jeżeli mnie to nie interesuje? >.< Anyways, jakbyś poprawiła styl, zerknęła od czasu do czasu na gramatykę i dorzuciła garść informacji do recenzji, to dałoby się czytać, a tak to kicha…

    • Alex

      Nie podoba się, nie czytaj. Nie będziesz miał myśli samobójczych.
      „jakbyś poprawiła styl, zerknęła od czasu do czasu na gramatykę i dorzuciła garść informacji do recenzji, to dałoby się czytać”
      Może gramatykę faktycznie wypadałoby czasem poprawić, ale informacje przynajmniej mi są kompletnie niepotrzebne. Po co miałabym oglądać anime, o którym wiedziałabym już wszystko z opisu? To dobrze, że Aikee opisuje swoje odczucia względem tego tytułu zamiast informacji, które mogę znaleźć w wielu innych miejscach w sieci. Wystarczy wpisać nazwę w google. A to, że jej styl ci się nie podoba, to tylko twój problem. Jak widzisz, inni nie mają co do tego żadnych zastrzeżeń.

      A co do twojej notki Aikee, to jak już wspomniałam panu powyżej, ja nie mam żadnych większych zastrzeżeń poza faktycznie kilkoma błędami gramatycznymi. Samo anime natomiast niezbyt mnie przyciąga. Po obejrzeniu pierwszego odcinka odłożyłam je na bok i jakoś ciągle nie mogę się zabrać za dokończenie tych kilku odcinków. Chyba nigdy za bardzo nie interesowałam się pracą seiyuu i nigdy nie rozumiałam, jak można marzyć o czymś takim. Więc to anime raczej mi już nie spasuje, chyba że faktycznie brakowałoby mi innych zainteresowań, a na razie bynajmniej mi to nie grozi.

      Pozdrawiam ^^
      Alex

  6. kaeiko

    Alex ma rację, Tlevis, jak Ci się nie podoba to po gó*** czytasz, co?! Może znawcą nie jestem, ale ja w tej recenzji nie widzę błędów, a Ty wyszukujesz jakieś beznadziejne błędziki, które zapewne sam często popełniasz. Na przykład, jak już Alex powiedziała, informacje.. Jak ja chcę obejrzeć anime, to jakoś nie lubię wcześniej wiedzieć, co, kiedy, gdzie się zdarzy. Wystarczy króciutkie streszczenie [dla mnie], ale skoro Tobie nie podoba się taka recenzja, to nie wchodź na tego bloga [przy okazji, na mojego też, jak sie nie podoba, bo pisze tak samo xD] No chyba się wyraziłam, dobrze, nie? Może powtórzyłam trochę za Alex, ale musiałam ;P

  7. Widzisz Aikee jakich masz obrońców? A Ty chcesz przerwę od bloga robić ;P

    Ale wracając – piękne dziękuję za recenzję [kłania się nisko] 😉 W końcu wiem co to jest – fakt, że ma mało odcinków działa jeszcze na plus bo ostatnio mój czas na anime jest ograniczony, a wszelkie dłuższe serie muszę odkładać na termin nieokreślony [wzdycha]

    Praca seiyuu moim zdaniem może być całkiem interesująca, a anime o takiej tematyce jeszcze nie widziałam, więc może warto dać RECowi szansę 😉 W każdym razie Aka mi się podoba – bardzo fajnie wygląda 🙂

    Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s