Cheza w Krainie Baśni – Cheza wa Monogatari no Riku ni – Rozdział 4.

Untitled 3

No i idzie następna ;] Ale mam do was takie malutkie pytanie: Co powiecie na żadne zawieszenie? Tak dawno już nie pisalam, że aż nie wiedziałam, czy za tym tęsknie, czy brzydzę się tego. Wczoraj na próbę napisalam notkę i wiem, że jednak chcę pisać i tęsknilam, ale bałam się wysilku.. Ech, wiecie, jestem leniem. Tak więc – wszystko idzie normalnie. Piszę zwykły harmonogram, zaczynam znów z recenzjami. I dokończę może piosenkę? Zobaczymy ;] Jak na razie piszę dla was i dla siebie nowe opko. ^^

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uśmiechnęłam się przyjaźnie do wszystkich zgromadzonych. Corllondi zdziwił się.
-Więc wytlumaczycie mi nasze położenie?-poprosilam.
-Ostatnio w naszym świecie pojawiają się częste trzęsienia ziemi. Sądzimy, że to z powodu chorych ptaków.
-Ptaków?-zdziwiłam się. Corllondi westchnął. Miałam ochotę walnąć go bardzo mocno, ale moje nowe stanowisko nie pozwalalo mi na to. Cały czas uspokajalam się w duchu.
-U nas w krainie jest bardzo dużo ptaków, lecz nie ma czegoś takiego jak ssak. Jesteś jedyna.
-Wiem co to ptak!-„Jak to nie ma ssaków?” pomyślałam. Zadecydowałam, że zapytam o to blondyna później.
-U nas są one inne. Te, które są chore.. Jest ich najwięcej ze wszystkich. Rozpowszechniają zarazę, która tworzy dziwne plamy. Plamy robią dziurę w miejscu na które spadną.-odskoczyłam. A jesli coś takiego spadnie na zamek?
-Księżniczka jest na pewno zmęczona… Jeszcze te nowe informacje. Panie, myślę, że powinna odpocząć-odezwal się staruszek.
-Potwierdzam, Sahinie.-zachichotał Corll. Takie wymyśliłam sobie zdrobnienie.
Chwilę później leżałam już w łóżku.
-Czemu tu jesteś?-warknęłam na chłopaka.
-Sądzę, że dręczy cię dużo pytań. Mogę odpowiadać.
Zacisnęłam mocno wargę. Mial rację. Poddałam się:
-Kim jesteś? Nie ssakiem?
-U nas są tylko istoty magiczne lub ptaki. Chociaż każdy z nich też jest na swój sposób inny… A ja.-wstał z łóżka. Zamknął oczy. Z jego pleców wyrosły bardzo duże skrzydła.-Zaliczam się do ptaków. (dop. autorka: Wybaczcie, wiem że powtarzam „ptaki”)
Otworzyłam usta ze zdziwienia.
-Księżniczko, a czy teraz ja mógłbym zadać pytanie?
Przytaknęłam. Nagle zmienił się ton jego głosu. Był milszy.
Wyciągnął do przodu swoją prawą dłoń. Pojawił się tam malutki „ekranik”.
-Możemy w ten sposób obserwować wasz świat, widziałem cię. I zastanawiam się… Czemu teraz jesteś inna?
Oparlam się mocniej o poduszkę. „Inna?” pomyślalam. Tak, miał rację. Zmieniłam się. Częściej pokazywalam swoje uczucia, odkąd tu jestem. Płakałam, złościłam się i nawet w pewnych chwilach – byłam radosna!
-Nie znam odpowiedzi na to pytanie-wzruszyłam ramionami.-Może to przez to, że tu jest mój dom?
Przytaknął ze zrozumieniem.
-Idę spać.-odwróciłam się.-Możesz zostać?-wyszeptałam.
Usłyszałam jego zdziwienie. Ale po chwili usiadł na łóżku.
Spokojnie zamknęłam oczy i zasnęłam.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Snu nie było…
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Obudziłam się. Corllondi dalej tu był. Po kryjomu uśmiechnęłam się i zapytałam:
-Długo spałam?
-Nie bardzo. Tylko 3 godziny.
Zaśmiałam się i wyszeptałam:
-No to naprawdę króciutko.
Zwloklam się z łóżka.
Siegnęłam do drzwi szafy. Była ona ogromna. Wybrałam prostą błękitną sukienkę i wyszłam do przebieralni. Po chwili byłam już przebrana.
-Corll…-zaczęłam bawić się palcami.
-Tak?-spytał, jakby słyszał tą ksywkę od wieków.
-No bo.. Mnie interesuje.. Jak wygląda to wasze całe królestwo?
-Wsiadaj na skrzydla.-otworzył okno.
Otworzyłam szeroko oczy. Mieliśmy lecieć?! Prawda, moi rodzice byli dość bogaci, tak więc samolot pokonałam już nie raz, ale czy ktoś z was frunął kiedyś na skrzydłach prawie obcego faceta?
Mimo to, podeszłam do blondyna i złapałam się jego ramion. Weszłam powoli. Ufałam mu, nie pozwoliłby abym spadła.
Gdy „wystartowaliśmy” zaczęłam podziwiać. Ta kraina była piękna. Wszystko tu błyszczało i świeciło. Koło nas frunęły piękne ptaki, z długimi dziobami i małymi cialkami. Byly różowe, niebieskie, turkusowe, granatowe, biale, kolorowe i nawet przeźroczyste, czy też takie które były jakby pokryte diamentami. Wszędzie były malutkie stawki, na drzewach rosły jakieś dziwne owoce. Ale nie to było dziwne. Rosły one na pniu. Chmury miały zielony kolor i jak się okazało – można je było jeść, ale nie miały dla żolądka żadnej wartości.
W końcu chłopak zawrócił. W komnacie odezwałam się:
-Było super!-podskoczyłam, a on spojrzał na mnie jak na wariatkę. Zarumieniłam się. No tak, co to dziwnego…
-Super?-spytał, a ja aż odskoczylam. „Więc o to mu chodziło…” pomyślałam.
-To znaczy, że coś było miłe, wspaniale, fantastyczne.
-Księżniczko..-zaczął.-Jesteś ładna.
Otworzyłam szerzej oczy. Mialam ochotę go spytać, o co mu chodziło, ale po jego minie poznalam, że chce abym o tym zapomniała.
-Nieważne.-zaśmiał się histerycznie. W jego wykonaniu było to bardzo zabawne. Nie mogłam wytrzymac i padłam śmiechem.
Corll popatrzył na mnie, po czym poszedł moim śladem.
„No, nieźle” pomyślalam, „Mój pierwszy dzień tutaj, a już mam przyjaciela i dużo się śmieję”.
Spojrzałam ukradkiem na chłopaka.
-Też niezły z ciebie przystojniak-szepnęłam. Wiedziałam, że tego nie uslyszalam. Bo mial tego nie slyszeć.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i już! Wiem, że krótkie ale nie miałam weny. Zwlaszcza, że z początku chciałam pokazać trochę chłodu dla Corll’a, potem wyszło mi że zostali przyjaciółmi, a pod koniec przypomniałam sobie, że to miało być z perspektywy tego drugiego świata i na moją twarz na chwilę wstąpiła mina -.-

Reklamy

6 Komentarzy

Filed under Cheza W Krainie Baśni - Cheza wa Monogatari no Riku ni, StoRy

6 responses to “Cheza w Krainie Baśni – Cheza wa Monogatari no Riku ni – Rozdział 4.

  1. Mitsuki

    Coś mi się szykuje na wątek Miłosny między Croll’em a Chezą… i mam nadzieje ze moje przeczucia się sprawdzą 🙂
    a co do samego rozdziału to może krótki ale miło się czytało ^^
    głowie się nad jedną sprawą co się dzieje z „ziemskimi” rodzicami Chezy zauważyli że tak długo jej nie ma szukają jej
    No to koniec mojego wywodu (xD)
    czekam na następną notkę ^^
    aha i u mnie pojawiła się nowa notka
    pozdrawiam
    Mitsuki

  2. Arashi

    Hihi nieźle się rozkręcasz… Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu… Pisz szybciutko…

  3. Alex

    No i o to chodzi, Aikee. Żadnego zawieszania bloga. Ciągła systematyczna praca. Musisz się nauczyć systematyczności, jeśli chcesz przetrwać w tym świecie . A tak na serio, to cieszę się, że jednak zmieniłaś zdanie. Bez ciebie byłoby mi smutno.

    Co do opowiadania, to bardzo podobał mi się te pomysł, zwłaszcza koncepcja z różnego rodzaju ptakami. Wyobrażam sobie, jaką minę zrobiła Cheza, gdy zobaczyła, że chłopakowi wyrastają skrzydła. Ale fajnie, że się z nim zaprzyjaźniła. Od początku wydawał mi się… sympatyczny xD
    Czekam na new notkę i pozdrawiam ^^
    Alex

  4. No i Giiit!! Bardzo się cieszę, że wracasz do pracy nad blogiem ^^ Żadnego zawieszania 😛 Juuupiii!! No i to ma byc ta twoja notka informacyjna xD No wiesz ty co … „kobieta zmienną jest” ;]

    Nawet ni wiedziałam, że tak to si potoczy o.O Fajny pomysł ze skrzydełkami ^^ Taki słooodziachny 🙂 Dobrze, że się przyjaźnią 😛 Zobaczymy czy wyniknie z tego coś więcej 😛

  5. mizuumi

    Taa xD W końcu przeczytałam i jestem z wszystkim na czysto, bądź co bądź długo mi to zajęło:D:D

    Rozdział baaardzo fajny^^ I ten motyw z ptakami też niczego sobie, choć jakbym miała żyć z samymi latającymi istotami to by było trochę dziwnie^^ Ale zobaczymy co z tego dla Chezy wyniknie:D

    • Aikee_chan

      @Mitsuki
      Nawet nie mówię, jak bardzo się mylisz ^^

      @arashi
      Hai! Już piszę ;] Ale opko będzie krótkie, nie więcej niż 7 rozdziałów.

      @Alex
      O, nareszcie ktoś, kto trzeźwo myśli! Na razie przyjaźń, prawda?

      @shioko
      Yhy, zobaczymy. Tzn. wy, bo ja tam mam swoje plany.

      @mizuumi
      Nie, zawrotów głowy ona nie dostanie. Ma w genach krew Chelandi ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s