Duchy mają Uczucia – Rozdział 7.

ttt

Ahh… Jestem mega-zmęczona, ale zadowolona. Dzisiaj wszyscy uczniowie pojechali na wycieczke, a zostało tylko 10 osób + ja. Postrzeliłam się zabawkowym pistoletem, spadłam ze schodów, poplamiłam farbą i zatrzasnęłam z koleżanką w ubikacjii – BOMBA! Chcę tak codziennie >.<

Swoją drogą, jadę na konwent, ale jeżeli mi sie spodoba, napiszę o tym specjalną notke ^^

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

-Ritsu..-coś gorącego spadło mi na policzek. Następne, następne.

Ale jakaś druga osoba ciągnęła moją duszę w inną stronę. Nie wiem czemu, ale zaczęłam oddalac się od ciepła.

Nagle poczułam uderzenie. Otworzyłam jedno oko, potem drugi… Jakas dziewczynka mocno się do mnie przytulała!

Najpierw rozejrzałam się wokół siebie. Wszystko wyglądało jak w raju. Pięknie zwisające z powietrza kwiaty, opary od gorącej wody, której nigdzie nie było widać i jakieś trzy dziewczyny.

Tak, właśnie jedna prawie na mnie lezała. Przyglądałam jej się przez chwilę i.. Czy możliwe, że była to ta dziewczyna, która zapukała w szybę?!

-Ritsu-san!-usmiechnęła się do mnie.-Nareszcie! Musiałyśmy cię siłą przyprowadzać? Żyłaś i żyłaś!

-P-Po kolei!-krzyknęłam.-Gdzie ja jestem, czemu jest tu tak dziwnie i o co ci chodzi? Żyję ile chcę!

-Nao-chan!-krzyknęła dziewczyna w różowym kimono. Praktycznie wszystkie były śliczne, ale, co jest najbardziej dziwne, nosiły takie stroje jak ja! Czyli mundurki mojej szkoły!- Zapomniałaś o pomieszczeniu! Pokaż szkołę.-oburzyła się.

Popatrzyłam na nią zabójczym wzrokiem. Dziewczynka klasnęła w dłonie i wystrój zmienil się na moją KLASĘ. W tym samym czasie druga zaczęła:

-Jako Najstarsza opowiem ci wszyystko. Jestem Kotomi, ta mala to Nao, a tutaj obok ma na imię Futami. Jesteśmy duchami. A najprościej, twoimi siostrami. A teraz proszę, nie przerywaj mi. W dzieciństwie uciekłas z domu, z stąd. Nie moglyśmy iść za Tobą, ponieważ każda z nas jest tutaj książniczką, ale też żadna nie ma prawa sprzeciwić się drugiej. Adoptowali cię jacyś nieznajomi, a w tym czasie nasi rodzice starzeli się.. Tak, zmarli. Po 34678901 latach życia, na ziemskie. Ale Nao pragnęła cię poznać.. Wybacz, codziennie śledziłyśmy cię.. Przez to mamy takie same mundurki i wiemy, jak wyglądała twoja klasa. Więc Nao chciala cię zobaczyć, nawet uciekła… A teraz chciała znów to zrobić, więc już wolałyśmy cię tutaj przywołać, bo jeżelibyś umarła, poszłabyś tutaj. A jako że prawie tak się stało, mogłyśmy cię łatwo przeciągnąć. Teraz zostać z nami, lub odejdz. W każdym razie, potrafimy pokazać ci, jak można się teleportować.-uśmiechnęła się. Oczywiście teleportacja miała być pokusą, abym zostala.. Ale, o dziwo, wierzyłam jej. Tylko że… Chciałam spytać Inese’a, co o tym wszystkim myśli. Z moich oczu poplynęły łzy, wszystkie dziewczyny od razu znalazły się przy moim boku.

-Ritsu! Gomen, gomen..-szlochała moja mała siostra.

-To nie twoja wina-przytuliłam ja do siebie. Teraz rozumiałam, czemu im wierzę. Czułam ich płynące w duszach ciepło. Tak, tutaj był mój dom, tutaj istniałam. Ale w sercu Inese’a.. Czy tam znajdzie się miłość i dla mnie?- Przepraszam was, ale nie mogę. Muszę mieć kogoś przy sobie… kogoś ważnego. Wybaczcie.. Ale obiecuję kiedyś was odwiedzić.. Hmm.. jeśli pomyślę o tym miejscu, znajdę się tutaj?

-Tak, dokładnie tak!-pierwszy raz odezwała się trzecia dziewczyna. Była ona bardzo podobna do mnie. Miała biale, dlugie włosy spięte w opaskę, czerwone oczy i była chyba tego samego wzrostu.

-A jeżeli pomyślę o domu cioci Jane..-nie dokończyłam, ponieważ znalazłam się w tym miejscu, gdzie chciałam. Byłam ciekawa, czemu dawniej to nie działało? „Muszę zapytać o to siostry” pomyślałam.

Ale czułam się jakoś nie tak, jak powinnam. Szybko pomyślalam o miejscu, gdzie ostatnio byłam. Leżało tam moje ciało! Teraz zrozumiałam, jeżeli byłam duchem, teleportacja działała.

Położyłam się w miejscu, gdzie leżałam ja. Momentalnie poczułam się żywsza. I było mi ciepło… Byłam przykryta kocem, a obok mnie leżał Inese! Obejmował mnie. Zamknęłam oczy i oddałam mu uścisk. Pocałował mnie lekko w policzek.

-Wiedziałem, że jeszcze nie umarłaś.-powiedział przez łzy.

-Głupi.. Jak mogłabym umrzeć, mając kogoś takiego zaraz obok siebie?-zaszlochałam.

Cały świat obrócił się do góry nogami, a my przytuliliśmy się mocno. Wiedziałam, że On nigdy mnie nie opuści.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dopiero gdy kończyłam, okazało się, jak bardzo rozdział jest krótki. Chciałam napisać następny rozdzial w tym samym miejscu, więc nie mogłam ich teraz przenieść do auta, czy coś.

Od teraz Nao jest bardzo ważną postacią i pojawi się wiele, wiele razy. Będzie najważniejszą z sióstr, krótko mówiąc. Ale to taka ciekawostka ^^

Ja ne ;*

Reklamy

5 Komentarzy

Filed under Duchy Mają Uczucia - Kimochi wa Seirei ni Aru, StoRy

5 responses to “Duchy mają Uczucia – Rozdział 7.

  1. Alex

    Masz u mnie wielkiego plusa za oryginalność. Nigdy nie spotkałam się z podobnym pomysłem jak ten twój z trzema siostrami. I właśnie ten wątek naprawdę mi się podobał. Za to sytuacja z Inese… Wybacz, ale wydała mi się trochę sztuczna, tak jakbyś na siłę chciała zrobić z tego romans. W końcu dziewczyna podłamała się chyba po części dlatego, że ciągle nie odbierał telefonów, więc… Bardziej realne wydawałby mi się pytanie „Dlaczego po mnie przyszedłeś” czy „Skąd wiedziałeś, gdzie mnie znaleźć?”, a nie od razu miłosne wyznanie. Ale pewnie innym się spodoba. W końcu tylko ja marudzę przy scenkach miłosnych ^^
    Pozdrawiam
    Alex

  2. No, przepraszam, że tak póżno ale jakoś się zapodziałam w codzienności i u siebie też nic nie robiłam xD Notkę przeczytałam już dawno 😀 Powiem, że zaskoczyłaś mnie tak nietypowym rozwiązaniem ^^ Ale strasznie mi się podobała 😀 Mam nadzieję, że następny za niedługo się poajwi 😛

  3. Co za ciekawy rozwój akcji! Na pewno będę czytać kolejne rozdziały!

  4. mizuumi

    No no xD Fajnie się nam zrobiło:P Plus za oryginalność, takiego rozwoju zdarzeń się nie spodziewałam, tylko stanowczo za krótko! Czekam na nowe notki i na nowe niespodzianki^^

    • Aikee_chan

      @Alex
      Więc w następnym rozdziale zrobię mini-kłótnię. Które rozpocznie się w tym samym czasie, kiedy zakończy, ok? ;D Nie narzekaj, niedlugo zrobię ci zakazaną-love ^^
      Wielki plus? yayy! Jeszcze takiego komplementu nie słyszałam ;D

      @Shioko
      Oj pojawi się szybko, ale w szkicach. Już piszę 10 ^^

      @ayame
      Cieszę się, że ci się podoba.

      @mizuumi
      Heh, nawet nie wiesz, ile będzie niespodzianek ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s