Cheza w Krainie Baśni – Rozdział 5.

Przemyślałam troszkę o recenzjach i wyszło mi postanowienie „Czas zacząć anime sezonu jesiennego”. Bo co, będę czekac do zimy? Załatwię kilka serii. Na pewno Kobato, Fairy Tail i Kimi ni Todoke.

Dziś notka.. hmm.. inna ^^ Dodaję ją, bo z doświadczeń wiem, że jak się doda dwie notki to człowiek czyta jedną, a drugą odstawia, aż każdy o niej zapomni. A przecież w sobotę/niedzielę będzie notka o konwencie 😉 <to nie do wszystkich, większość czyta obie ^^>

W ostatniej chwili przypomniało mi się, że ta notka ma być z innej perspektywy! Szybko znalazłam chłopaka [świetnie, już nie pamiętam tego anime] i zmazałam napisane słowa ;D Ale tak jakby co, zna ktoś tego chłopaka? Bo za nic nie mogę przypomnieć sobie jego imienia.. Chyba coś krótkiego.. 3-5 liter.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W moim umyśle szalała twarz Chezy. Ledwo co słyszałam chodzące wokół mnie dziewczyny. Moja „ukochana”  była tą jedyną. Ale wiedziałem, że nie cieszyła się z mojego przyjazdu.

Nagle poczułem szarpnięcie. Ocknąłem się i zobaczyłem, że mój przyjaciel mocno mnie uderzył i popchnął w inne miejsce.

-Mógłbyś przestać? Dziewczyny się martwią, a wiesz, do czego są zdolne. Jeżeli kochasz Chezę przestań okazywać uczucia do niej, przy innych laskach, bo jeszcze do niej pojadą. Chcesz tego? One nie cofną się przed niczym. Gdybyś ich sluchał, wiedziałbyś, że Yuki ostatnio biła się o ciebie z Misą. Ale to tylko jeden przykład.-westchnął.-Stary, ja ci dobrze radzę.

Przez mgłę usłyszałem słowa Naoki’ego. Pewnie miał rację… Ale ja nie potarfiłem skupić się na niczym innym.

-Pojadę dzis do niej.-wyszeptałem.

Z ust mojego towarzysza wydobył się ciszy jęk. Chyba chcial już skomentować to czymś w stylu „A ty dalej swoje”, ale przyszła jakaś dwójka nic nie znaczących cheerleaderek. Z tego co pamiętam, chciały zagadać mnie i Naoki’ego o mecz, który miał być niedlugo, ale ja odeszłem szybkim ruchem. Poszłem zwolnić się z ostatniej lekcji. Jako, że ja to ja wykręciłem się bólem brzucha, a pielęgniarka zaczęła zachwycać się i robić mi zdjęcia. W końcu zwolniła mnie do domu.

Jadąc autem, zastanawiałem się, co robi Cheza. Może znalazla sobie kogoś? W końcu zobaczyłem żółty domek i zatrzymałem auto na podjeździe. Wmawiałem sobie, że będzie szczęśliwa z mojego przyjazdu, choć nie byłego tego taki pewien. Zadzwoniłem dzwonkiem.

Po chwili drzwi otworzył tata dziewczyny.

-Witaj, Chezy nie ma.-uśmiechnął się przepraszająco.

-A nie wie pan, gdzie mógłbym ją znaleźć?-spytałem z nadzieją w głosie. Facet wydawał sie być miłym gościem. Móglby zostać moim teściem.

-Poszła na cmentarz.-usłyszałem odpowiedź. Podziękowałem i jak najszybciej pojechałem w owe miejsce. Pobiegłem do grobu jej babci, ale dziewczyny tam nie było. Zrozpaczony siadłem na pobliskiej ławce i wyjąłem numer telefonu do jej rodziny. Opowiedziałem jej ojcu o tym, że jej tu nie ma, a on przyjechał jak najszybciej. Zaczęliśmy razem szukać. Po kilku godzinach wróciliśmy do domu.

-Gdzie ona może być?-pan Sanabuki chodził w kółko po pokoju. Ja siedziałem na fotelu z głową opuszczoną w dół.

-Musimy ją znaleźć, proszę pana.-powiedziałem cicho. Nie wiedziałem, co myśleć. Cheza była całym moim życiem od podstawówki, to dzięki niej wygrywałem mecze i chcąc wzbudząc jej zazdrość chodziłem z różnymi dziewczynami. Dla niej nigdy nikogo nie pocałowalem, nawet w policzek. A ona wciąż ignorowała mnie. Teraz, gdy w końcu pojawiłem się w jej życiu, znikła.

Wstałem z fotela i powiedziałem:

-Proszę zadzwonic na policję, a ja idę dalej szukać. Nie poddam się tak łatwo.-wyszedłem z domu. Jechałem bardzo powoli i rozglądałem się na wszystkie strony.  Ale jej nigdzie nie było.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dość krótko, nee? Najchętniej cały rozdział napisałabym o tym, jak serce chłopaka szaleje na myśl o Chezie xD Pewnie juz nie będzie więcej takich notek, chyba, że ostatni rozdział będzie z różnych perspektyw ;]

Advertisements

5 komentarzy

Filed under Cheza W Krainie Baśni - Cheza wa Monogatari no Riku ni

5 responses to “Cheza w Krainie Baśni – Rozdział 5.

  1. Alex

    Notka bardzo mi się podobała. Nareszcie dowiedziałam się, co dzieje się w prawdziwym świecie po zniknięciu dziewczyny, a akurat tego byłam najbardziej ciekawa. Chociaż teraz zadaję sobie pytanie, kiedy się Cheza znajdzie? Nawet wątek o tym, „jak serce chłopaka szaleje na myśl o Chezie” mi się podobał, co jest dosyć dziwne jak dla mnie. Czekam na kolejny rozdział i pozdrawiam ^^
    Alex

  2. Fiu, fiu ! Widzę, że fabuła się nam rozwija xP No, no o.O Zacznij to spisywać na papierze xP Ciekawie pomyślane… *__________* Zastanawiam się co będzie dalej… Daaaj mi jeeeszcze tegoo 😀

  3. Arashi

    Wiesz, że jesteś okrutna?? Jak tak możesz go ranić… On ją tak bardzo kocha… ;(… A to, że krótko to fakt… Jak dla mnie za krótko. Pisz szybciutko dalej 😛

  4. Echizen Ryoma z Prince of Tennis. To ten na obrazku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s