Przeglądy: Magazyny

Yayy!!! Znalazłam tego słodkiego chłopaka z obrazka do opka. Pochodzi on z anime Prince of Tennis. Może ktoś oglądał? Ja nie i stanowczo na razie się za to nie biorę : P

Obrazek powyżej to Amu w Amulet Cross. Naprawdę żal mi, że nie wykorzystali tego pomysłu ;/ No nic, może chociaż przyda się komuś na halloween, tak jak mi? W każdym razie – obrazek nie nawiązuje do notki.

Właśnie, notka. Doszła nam nowa „kategoria”, widzicie? „Przeglądy”. Nie wiem, co tam jeszcze będę zamieszczała. Może przeglądy nowych anime, wydawanych mang, magazynów, czy nawet blogów? I z góry uprzedzam – nie mam najnowszego numeru i „Kyaa”, więc napisałam o tym, który już mam. To zaczynamy:

big_4734 Otaku #20

Recenzje: Mamy opis nowych serii, a do tego „Ef – A tale of memories„, „Trigun„, „Toradora!„, „Dojin Work„, „Dziennik z Zaginięcia„, „Kurozuka„, „Zettai Kareshi„, „Space Firebird” i „Axis Powers Hetalia„. Jak zwykle recki wcale niezachęcające (mnie nic nigdy nie przyciągnie, chyba, że to romans), ale wykonane prawidłowo i dokładnie. Szczególniej zaciekawiło mnie ZK. Manga opowiada o dziewczynie, która zakupuje sobie chłopaka z internetu. Ech, chciałoby się za darmo, ale ta musi w różne sposoby za niego płacić. „Zrobi wszystko, aby go zatrzymać”. Komiks liczy 6 tomów, czyli dość długo, ale może..? Pożyjemy, zobaczymy.

Kultura: Zakończyła się opowieść o Hokkaido, więc jestem bardzo ciekawa, co dalej. Na pewno „Mangowersytet”, co mamy nawet na okładce następnego numeru, ale czy będzie coś o wycieczce? W kulturze znajdziemy też informacje o Ganguro, ale tego wam opowiadac nie będę (kolejny wybryk Japończyków) no i sprawozdanie z konwentu. Tak kończy nam się dział kultura.

Offroad: Taak, Kur0-szaleństwo, coś o krótszych M&A, listy, nowości o Kursie Mangi i jak zwykle – kalejdoskop. Zaciekawił mnie przepis na kurczaka – naprawdę prosty. Tylko rzecz troszke smutna…: niewiele różni się od kurczaka, którego pieczemy przynajmniej raz w tygodniu. Może tylko tym sosikiem.

P o d s u m o w a n i e : Prezent był conajmniej boski. Płytka z animee…. Ach.. żeby tak było przy każdym numerze ;D No, ale wyjątki są tylko przy rocznicach ;/ Za 6,90 zł naprawdę się postarali! Okładka była świetnie wykonana, kocham Toradorę. Wreszcie wyjaśnił mi się dziwaczny tytuł tego anime i siostra zrobiła smacznego kurczaka. „Otaku” to godny polecenia magazyn i na pewno nie przestanę go czytać.

kyaa4Kyaa! #4

Recenzje: „Air Gear”, „Hotaru no Haka”, „One Piece”, „Toradora”, „Sky Blue”, „Millenium Actress”, „Eureka Seven”, „Junjou Romantica”, „Myself;’Yourself” i „Gintama”. Oczywiście recenzje nudnawe. No przepraszam, ale na Otaku jakoś wolę tych recenzantów. Plusy? Ładnie rozmieszczają wady i zalety anime oraz podstawowe informacje.

Kultura i inne Dodatki: Plakat z VK.. Byłoby nieźle, ale rozmiar dobija. Cos takiego to mogę wkleic do zeszytu. „Bento Box” raczej sie nie przydało, kto chce jeść surowego kurczaka? <ciarki>. Brr.. Wyjdźmy z tego tematu. Artykuł o Samurajach był w porządku, ale chwilami przynudzał. Mogę wejść na wikipedię i przeczytać te same „ciekawostki”. Spodobało mi się „Znani i lubiani”. Hirano Aya jest naprawdę fajna. No i sprawozdanie z konwentu wyszło na pewno lepiej od mojego (bo od mojego wszystkie bylyby lepsze).

P o d s u m o w a n i e : Kartki A5 niszczą całe czytanie. Wszystko się zlewa. Źle wykonany spis treści. Nie da się znaleźć poszukiwanego artykułu tak szybko, jak w „Otaku”. Nie podoba mi się okładka (w moim sercu Naruto to tylko prezent dla brata na imieniny) i szczególnie za drogo, jak na takie „coś”.

big_4711 Arigato #5

Recenzje: „Valkyria Chronicles”, „Saiunoku Monogatari”, „Eden of the East”, „Sora o Kakeru Shoujo”, „CANAAN”, „Spriggan”, „K-on!”, „Michiko to Hatchin”, „Hayate no Gotoku”, „Sky Crawlers”, „Vampire Hunter D”, „Tayutama-Kiss on my Deity”, „Basquash!”, „Meine Liebe”, „Sengoku Basara”, „Pandora Hearts”, „Shangri – La”, „RD Senno Chosashitsu/Real Drive”….. I jeszcze peeeeełno recenzji na stronach czarno-białych. Słowem – magazyn z recenzjami.  Do „poboczy” należy może góra 10 stron, a resztę zajmują powyżej wymieniona anime i te mangi itp. Nie mam o czym pisać, chyba, ze opisywałabym każdą recenzję, na co nie mam ochoty, bo nawet wszystkich nie przeczytałam xD Ile człowiek moze znieść?

P o d s u m o w a n i e : Totalnie nie oplaca się dać 16 zł. W takie recenz-magazyny zwłaszcza nie powinna zaopatrzać się taka osoba jak ja, tzn. ktoś, kogo recki nigdy nie przekonywują, może czasem zniechęcają. Do tego obraazki… ok, niech sobie opisują duużo ecchi, bo dla niektórych, może większości, to super temat, ale już pierwsza strona jest zarojona od kobiet z piersiami większymi od głowy. A gdy się pisze o tym do nich listy to ignorują ;/

M’key, wiec tak zakończamy mój pierwszy przegląd. Miłego dnia i do następnej notki 😉

Advertisements

9 komentarzy

Filed under Magazyny, Przeglądy i Wywiady

9 responses to “Przeglądy: Magazyny

  1. Jak dla mnie Otaku jest świetne zawsz pod koniec napiszą coś ciekawego
    Kyaa okropne… nudne jak…eee…. nawet nie ma porównania
    Arigato może jest trochę drogie ale jednak ma ze 100stron i ukazuje się raz na 3 miesiące

  2. Otaku, to podstawa xD Kto nie ma przynajmniej jednego numeru nie może się uważać za prawdziwego Otaku >.<
    Kyaa! – ojoj xD stary numerek Kyaa! ;] Ale następny jest o wiele lepsiejszy ^^ dlatego go mam ;]
    Arigato – mam dwa numery xD Za duuuużo ecchi i hentaiów… Ale i tak bede kupować ^^ Bo czasem są tam ciekawe recenzje 😛
    Shio :*

  3. Mitsuki

    pojawiła się nowa notka na dog-in-the-frog.blog.onet.pl
    PS: Notkę przeczytam i skomentuje jak trzeba jutro bo dzisiaj nie mam czasu
    pozdrawiam :*

  4. Alex

    Ja nie mam żadnego numeru żadnego z tych pisemek. Nie mam u siebie ani jednego sklepu, w którym mogłabym coś takiego kupić, a zamawiać przez internet na pewno nie będę. Zresztą wszystkie te informacje mogę znaleźć w internecie, jeśli będę chciała. Jak dla mnie kupowanie tego, to tylko niepotrzebny wydatek. Więc nie wypowiem się, bo nie za bardzo mam jakiekolwiek podstawy.
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  5. Ja uważam tak samo ^^
    Otaku to najlepszy magazyn, ma ciekawe recenzje i artykuły. Kyaa to jego przeciwieństwo – oprawa graficzna godna pożałowania 😐 aż ciężko patrzeć. Artykuły często są nawet skopiowane (!) (było o tym kiedyś na jakiejś stronie) z tanuki i azunime -.- . I ta cena….
    Arigato jest ok…. dużo gorsze od Otaczku, ale może być.
    Z tych wymienionych numerów mam wszystkie, nowego Kyaa nie kupiłam, i kupować nie będę. Nad Arigato się zastanowię, a Otaku oczywiście będę nadal zbierać ^^
    Pozdro ;*

  6. Michiko

    Bo w Kyaa recenzje piszą fani xDD

    Arigatków jeszze nigdy w łapkach nie miałam i może dlatego najbardziej mnie ciekawi xD

  7. W Kyaa recenzje piszą fani… i co z tego? Czy to oznacza, że fani anime to analfabeci, którzy nie potrafią sklecić interesującego tekstu? ;P

    Zgadzam się z Tobą Aikee w 100%! Otaku jest przyjemne dla oka i dobrze się go czyta, dlatego raz za czas się skuszę (ale w większości po prostu przeglądam go w księgarni i tam czytam co mnie interesuje bo trochę mi szkoda kasy na coś, co faktycznie mogę znaleźć w necie ;))
    Kyaa to porażka jeśli chodzi o szatę graficzną, a teksty kompletnie do mnie nie przemawiają. Takie to mdłe wszystko.
    Arigato… nie kupiłam ani jednego numeru bo ecchi aż się z tego wylewa, a panienki z biustem na pół strony nie są w moim typie ;P

    Pozdrawiam ^^

    • Kon

      Elo
      Ja czytam wszystkie pisma. Nie jestem takim wielkim fanem Otaku jak Wy… Było pierwsze na rynku po upadku innych magazynów i pewnie się przyzwyczailiście. Poza tym dobra propaganda i pranie mózgów to podstawa 🙂 Gdyby nie Kyaa! i Arigato pewnie nadal mieliby format A5, masę literówek, grafikę robioną w paincie, czarno- biały papier toaletowy… To dzięki konkurencji musieli się rozwijać.
      Kyaa! i Arigato na początku też stale były opluwane ale czy czytaliście ich ostatnie numery? W tych magazynach dokonał się nie mały postęp. Zresztą w ciągu roku zdobyły więcej fanów niż Otaku przez 2 lata – to o czymś świadczy. Najlepiej samemu przeczytać i się przekonać o zmianach we wszystkich 3 magazynach. Te pisma stale się zmieniają na lepsze i za to je lubię 🙂 Łatwo jest pluć jadem, trudniej docenić wkład tych magazynów w nasze ulubione hobby.

      Tak jak pisałem ja czytam wszystkie magazyny i każdy jest ciekawy i różni się znacznie od 2 pozostałych. To jest super, że wreszcie jest w czym wybierać.

      Pozdrawiam wszystkich fanów 3 magazynów.

  8. Prince of Tennis… Ubóstwiam! Kwestia gustów, tym bardziej, że trzeba przebrnąć przez kilka (dziesiąt) odcinków z okropną kreską, aby nacieszyć się piękną OVĄ. Z całego serca polecam wiernym fanom tenisa. Co do notki. Trafiłam na tego bloga całkiem przypadkiem, szukając czegoś o wyżej wymienionym anime/mandze. Fajne miejsce w sieci, zapraszam do swojego – http://shirohotaru.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s