Kimi ni Todoke

Tak sobie myślę, ze chyba jednak nie jest tak źle. Notkę o opkach przeczytało strasznie dużo osób, podobnie z urodzinową. Może to przez to, że w te dni był weekend? Postanowiłam jeszcze wykorzystać ten jeden dzień wolnego, aby dodać notkę. KnT jest strasznie, strasznie fajne, ale dałam mu tak niską ocenę, bo nie uważam to za anime, które każdy powinien oglądnąć, bo nie wiadomo, co by stracił, nie widząc tego. Wcale nie, jeśli macie szarą pogodę lub chęć na coś nowego, to bierzcie się za pierwszy epizod, ale sądzę, że gdyby nagle spadł nam śnieg to lepiej byłoby spotkać się ze znajomymi lub pójść na lodowisko. Czyli dlatego jest taka ocena, a nie inna xD

Ostatnio dużo czasu spędzam na kompie, a i tak niewiele wtedy robię. W sumie nic z tego, co bym chciała, bo a)ciągle ktoś siedzi za moimi plecami, a tylko przy bracie mogę pisać z kim chcę, co chcę, wgl robię na kompie co mi się podoba, b)co 2 minuty ktoś mnie woła lub każe coś zrobić, więc jeśli co 2 minuty muszę wyłączać wszystko, co zdążyłam włączyć to praktycznie naprawdę nic nie zrobię. Więc chyba lepiej w ogóle nie będę siedziała na kompie… ok, macie notkę:

Streszczenie:

Sawako żyję w plotkach o samej sobie. „Kto skrzyżuje z nią spojrzenie na 3 sekundy, tego spotka nieszczęście”, „Ona przywołuje duchy”, „Przez nią zachorowała Yuki!”- cały czas słyszy. W jej głowie krąży pytanie, czemu się jej boją? My to wiemy – z powodu twarzy upodobnionej do bohaterki z horror’u „The Ring”. Ale Sawako, na którą większość mówi Sadako, wcale nie jest zła. Raczej bardziej krucha, delikatna i… zakochana.

Myślę, myślę..:

Yoshida jest naprawdę fajna, gdy ma te swoje wzruszenia. Yano jest taka sobie, jak dla mnie nic ciekawego. Ale Kazehaya – to jest coś! Niby rozumiem Kuronumę, ale kompletnie nie wiem, czemu on się w niej zakochał. Za co? Chyba tylko za dobroć, bo ani ona sprytna, ani ładna. Prócz tego zdaje mi się, że chłopak ma jakąś tajemnicę. (dramatyczna muzyka) No bo gdzieś tak w 1-2 odcinku mówił, ze „wcale nie jest taki dobry, jak się jej wydaje”. Tylko jak autorzy mają zamiar/już okazali (jestem przy 4. epizodzie, a jest chyba 8. ) to jego „zło”? Zdaje mi się, że KnT to żaden dramat i jeśli teraz czarnowłosy wyskoczyłby z jakimś zabijaniem ludzi, czy okradaniem rodziców to by wyszło tragicznie. Beznadziejnie nawet, jeśli okazałoby się, że jednak chłopak jest lepszą osobą, niż ja zakładam. O Sawako Kuronumie to nie ma co mówić. Denna główna bohaterka, której zadaniem jest wcielic fabułę anime w życie, pokazać milość Kazehayi i jeszcze to, że jest bardzo lubiana przez tych, którzy zechcieli ją poznać. Ale to tylko moja opinia, może wy macie inną?

Grafika odstraszająca, okropnie wygląda Sawako z minką „=.=”, Yano i Yoshida to jakby ktoś z podstawówki rysował, a jedynie Kazehaya przez te słodkie włosy jest niezły i jeszcze mam taki sentyment do innych uczniów, oni to dopiero są narysowani. Ale tak jak mówię, jednak 3 postacie są straszne.

Sama nie wiem, co mi się bardziej podoba. Opening, a może ending? Po krótkim zastanowieniu, wypowiem się tak: to dwie zupełnie inne kategorie. Opening jest słodziaśny, ale ending jest spokojny, a ten kwiatek (którego na filmiku niestety nie ma) na końcu jest sukcesem. Przy każdym odcinku kojarzy mi się z czymś innym. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy skojarzył mi się z Ayame (ach, te irysy), następnym razem ze mną samą, a potem już tylko z moimi znajomymi, których nie znacie. Ten kwiat jest pełen marzeń, wspomnień, radości&smutku.

Jeszcze ciut o fabule: z początku pomieszałam coś z angielskiego i wyszło mi, że to będzie o jakiejś sławnej osobie chcącej dojść do normalnego środowiska. A wszystko przez moje szybkie czytanie i tytuł „jakiegoś” filmu (bo co to The Ring dowiedziałam się później, a że oglądnęłam to raz w dzieciństwie to już o wiele za późno). Taa, to naprawdę sprowdziło mnie na tok myślenia „Sawako-jakaś aktorka”. Chyba tylko przez to looknęłam na anime, bo w życiu nie skusiłyby mnie problemy tej licealistki (i niesłusznie).

Moja ocena:

4/10


Dla nas nic nowego, ale dla niej coś niesamowitego - uśmiech.

Reklamy

8 Komentarzy

Filed under Anime, Recenzje anime

8 responses to “Kimi ni Todoke

  1. Alex

    „Strasznie, strasznie fajne”, a tylko 4/10 pkt? Jak mnie się coś podoba, to 5 pkt to minimum, a zazwyczaj i tak jest więcej. Nie wypowiem się zbyt bardzo na temat tego anime, bo obejrzałam tylko pół pierwszego odcinka i nie miałam za bardzo okazji na dobre poznanie bohaterów. Mimo wszystko mnie grafika nie odstraszyła, lecz wręcz przyciągnęła. Niby wygląda jak rysunki kogoś z podstawówki, ale mimo wszystko ma coś, co przynajmniej mnie się bardzo spodobało. Fabuła nie była zła, ale nie na tyle wciągająca, żeby nakłonić mnie do zajrzenia na dalszą część historii. I raczej już do tego nie wrócę 😉
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  2. Michiko

    O animcu jedynie słyszałam, więc mało zrozumiałam z Twoich przemyśleń, bo nie znam żadnego z bohaterów XD
    Ten ostatni obrazek to oficjalny art czy screen? xD Bo jak to pierwsze, to muszę się zgodzić, choć to oczywiście przypuszczenia, że rzeczywiście grafika jest niezbyt dobra.
    *szuka screenów w necie*
    Oj Ajkuś, czy ty aby nie przesadzasz? xD Ze screenów, które widzę na azunime, krajobrazy są naprawdę ładne. Superdeformed nie jest wcale najgorszy, ale no… najlepszy też nie xD Oczy… oczy są beznadziejne xD
    Wiesz co? Zachęciłaś mnie do tego ;>

  3. Trochę to wszystko poplątane, ale po dłuższym zastanowieniu, postanowiłam oglądnąć 1 odcinek i zobaczę czy mi się spodoba.
    Jeśli chodzi o bohaterów, to zaintrygował mnie zakochany chłopak, ponieważ wyczuwam tu mój bardzo lubiany schemat : chłopak + tajemnica = ciekawa historia. Jeśli chodzi o główną bohaterkę to jakoś nie wzbudziła mojej sympatii.
    Boję się tylko o kreskę, tak mocno na nią narzekałaś i coś tak się jej boję XD
    Pozdrawiam
    Ayame :*

  4. Z tym siedzieniem na kompie mam tak samo. Jak już uda mi się dorwać do niego, to nic mi się nie chce… Ehh.
    A mi się fabuła podoba. Ja chyba po prostu lubię takich bohaterów, tak trochę skrzywdzonych przez los. Poza tym od razu widać, że w tym anime pokazane jest, że nie powinno oceniać się ludzi po wyglądzie, bo można wiele stracić. Może i oklepane, ale jestem na tak. Poza tym problemy licealistki zawsze są ciekawe. xD
    Ja chyba dałabym lepszą ocenę, ale może nie powinnam się wypowiadać, bo tego nie oglądałam… Poza tym jednak ma to sens. Nie wydaje mi się takie głupie, zaciekawiło mnie, wiesz? ^^

    Pozdrawiam : )

  5. kat

    jesli mozesz to podaj mi gdzie mozna obejrzec 12 odcinek bo szukam i szukam

  6. kaeiko

    Hmm.. Ciekawa fabuła, kreska.. dosyć .. Może się skuszę ^^

    Gomene, że tak krótko, ale komentuję wszystko po kolei xD

    Pozdrawiam ;**
    Kae_chan ^^

  7. wiedzmaaaa

    Podchodziłam do tego anime sceptycznie… Grafika na screenach mnie odstraszała… Ale się przemogłam i… Oglądam teraz na bieżąco wyczekując każdego kolejnego odcinka:) Grafika wciąż jak dla mnie nie jest zbyt ciekawa, ale anime nadrabia to fabułą, która dla mnie jest prześwietna, nie jest to jakiś kolejny tani romans, gdzie bohaterowie zakochują się w sobie ni z gruszki ni z pietruszki, tu wszystko ma swój czas i miejsce:) Ja dałam na MALu 8/10 (cóż jednak trza odjąc za grafikę…).

  8. Za każdym razem, kiedy czytałam recenzje o Kimi ni Todoke, każda była inna. Inni ją wysławiają, jedni po niej jeżdżą. 4/10 to wg mnie bardzo niska ocena. Grafika jest na wysokim poziomie (szczerze mówiąc najbardziej mnie zauroczyła) a postacie wcale nie sa takie straszne. Szczerze mówiąc, uwielbiam ten styl rysowania a co do postaci Yoshidy, to sie nie zgadzam. Co prawda, ma ona proste rysy, ale to chyba było w stylu pokazania jej charakteru :> Twarda z niej baba, nie można jej było zbytnio upiększac ani nic dodawac. Mi tam pasuje. Yano jest moja ulubiona postacią (jedna z ulubionych, szczerze mówiąc -_-) i wcale nie jest taka nudna. Każdy odcinek ukazuje jej charakter i odkrywa przed nami cos po trochu od kazdej osoby (:
    Ending mi średnio przypadł do gustu, w openingu się zauroczyłam. nie nazwałabym go słodziaśnym. Opening jest bardzo..może nie spokojny, ale taki..;delikatny’..
    Kazehaya jak Kazehaya, inni narzekaja, inni go lubią. Ja tam lubie go, ale nie uwielbiam. Ot co, miły chłopak z jakas tajemniczą przeszłoscią (oj Pin cos gada ‚I will tell about your embrassing past XD!’ czy cos takiego (błędy, błędy)).
    No, bym sie jeszcze rozpisała, ale tak czy siak za duzo napisałam ^^”
    Pozdrawiam ; ]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s