Kwiat Muzyki – Rozdział 1.

Pierwszy rozdział nowego opowiadania: sukces czy porażka? Może wam to obojętne? W każdym razie na pewno coś odczuwacie! Czy to niechęć, radość – pisać, no! Praktycznie każdy był bardziej za tym opkiem, więc dałam je wcześniej, już chyba dwa tygodnie temu dodałam kategorię, co oznaczało, że zaczęłam przepisywać ;D A teraz, do czytania(zdaję sobie sprawę, że to krótkie, ale wpychane niepotrzebnych treści zaczęło pogarszać sprawę)!

Jak zwykle muszę dopisać trochę news’ów ;P Chyba najważniejszym wydarzeniem na blogu z ostatniego tygodnia, prócz niedodawania notek (co i tak za chwilę wyjaśnię), jest uczestnictwo w konkursie Blog Roku 2009. Na początku było dość ostro (8 miejsce dało mi pewność, że przejdę dalej), ale teraz mam coś około 30 i nie widzi mi się, żeby znów wpaść do pierwszej dziesiątki xD Kicha, za rok zobaczymy. Wyskoczę z jeszcze większym entuzjazmem 🙂  Dziękuję wszystkim za głosy. Gdy sobie myślę, ile osób wydało kasę, smutno mi się robi, ale jestem wdzięczna. Nigdy wam tego nie zapomnę… Zwłaszcza zaintrygowało mnie to, że Shouri & Miras stwierdzili, że moja notka była/jest propagandowa xD Może mam coś takiego wrodzonego, bo co prawda handel po rodzicach w żyłach jest, ale przecież tak naprawdę to tata i mama nasz sklep stawiają dopiero na którymś miejscu w pracy, więc… Skąd ja to wzięłam?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Piękny głos, miłe dla uszu brzmienie gitary. Nagisa zamruczała we śnie, ze szczęścia. Nagle tą piękną wizję zagłuszył, już nie tak zadowalający, głos – jej prawdziwy. Powoli otworzyła z niechęcią oczy. Leżała we trawie, jako zwykła nastolatka, Nagisa Fubuko. Piosenka nadal wydawała tą niemiłą melodię, czyli ją śpiewającą „One in a Milion”*. Szybko odebrała, ponieważ nie chciała dłużej tego słuchać. Właśnie z tego powodu ustawiła sobie taki dzwonek. Nie lubiła swojego śpiewu, więc chęć pozbycia się go, motywowała ją do odbierania.

-Haalo?-mruknęła ze zmęczeniem. Była naprawdę rozespana. Dziś był piątek, miała jedynie 6 lekcji. Zaraz po szkole wyszła do parku, połowę drogi przemierzając ze swoją przyjaciółką. Chwilę oglądała ptaki, które siedziały w Japonii cały rok, ponieważ nawet na jesień było tam bardzo ciepło. Potem przyglądała się kobietom, które woziły niemowlaki w wózkach. Każdy szedł powoli, ponieważ zaczynał się weekend. Nikt nie musiał przygotowywać się na jutrzejszy dzień, aby pójść do szkoły, pracy, czy choćby żeby wstać i posprzątać w domu. Słodkie lenistwo zaczynało się w ten dzień i kończylo dopiero na poniedziałek. Nagi wyobraziła sobie, że jest takim niemowlaczkiem i opadła na ziemię. Trawa była bardzo ciepła, skórę nastolatki ogrzewało słońce. Do snu utulił ją śpiew ptaków, więc bardzo szybko zasnęła. Zawsze w takich chwilach budziła się za kilka godzin, bardzo rozespana. Teraz, gdy już ktoś zadzwonił, wszystko wyglądało inaczej. Kobiety zniknęły, ptaki przestały śpiewać. Było coś około 17:00. Większość osób nie chciała już spokoju i poszła się bawić. Czy to zwykły festyn, czy impreza – każde miejsce było świetne. Nawet te piękne latające stworzenia wyfrunęły gdzieś dalej, radując się swoją tajemniczą zabawą, nieznaną zwykłym ludziom.

-Wita cię, Fabryka Gwiazd.-ktoś huknął. Automatycznie podniosła się z dość wygodnej ziemi.

-Hę?

-Zgłodziłaś się do nas, a nam spodobał się ten kawałek-Nagi otępiała. W życiu nie wysłałaby do tego programu swojego CD, przecież byłoby to samobójstwo. Zaczęła myśleć, że komuś się nudzi, więc dzwoni pod jakieś zmyślone numery i, niestety, padło na nią. Już miała wykrzyczeć tej osobie, co o tym myśli, gdy głos odezwał się:

-Niedziela, plac Ebisu, studio pod wieżą o 13:00**, przyjdź!-rozłączył się. Osłupiała dziewczyna wybrała nowy numer.

-Kate, jedziemy do Fabryki Gwiazd.

-COOOOO?!-usłyszała w odpowiedzi.

-Nasz mostek, TERAZ!-oznajmiła poważnie. Nie czekając na odpowiedź, rozłączyła się. Chciała być na miejscu pierwsza, aby pomyśleć przed spotkaniem. Pół roku temu z nudów kupiła gitarę akustyczną. Z internetu nauczyła się grać, wykorzystując Guitar Pro oraz youtube. Po jakimś czasie założyła zespół ze swoją przyjaciółką Kate, która grała na perkusji. Grały razem kiedy im się chciało, ale pojedynczo ćwiczy na okrągło. Perkusistka uznała, że to Fubuko lepiej śpiewa, więc dziewczyna została wokalistką. W życiu nie myślały o poszerzeniu działalności zespołu. Ograniczały się do „sceny” w garażu, gdzie widownia składała się z mamy Kate – Bredny Chandler. Czasami dołączała się też siostrzyczka, czyli Jade Chandler. Teraz miały stanąć jury i pokazać, co potrafią. Mechanicznie pomyślała o wszystkich wpadkach, które mogą się zdarzyć. Jej serce waliło, jakby chciało uwolnić się na zewnątrz.

Dotarła na miejsce. Przyjaciółka już tam była. Z pewnością biegła, chociaż Nagi zobaczyła to tylko dlatego, iż długo się znały. Kate była osobą poważną, każdy metr pokonywała z dumą. Jej dość długie blond włosy zawsze błyszczały w słońcu, jakby były ze złota. Nosiła zawsze najciekawsze ciuchy. Urzekła już nie jednego chłopaka, mimo to była singielką. Jedną z najfajniejszych jej cech było to, że umiała doskonale maskować uczucia, także zmęczenie.

-Więc?-blondyna spytała niby to obojętnie.

-Wyobraź sobie nas na scenie, wygrywające wspaniałą nagr..

-Zapomniałaś o czymś.-przerwała. Wokalistka, a zarazem gitarzyska, spojrzała na nią pytającym wzrokiem.-Keyboard!-wyjaśniła ironicznie, po czym westchnęła.

-Załatwi się!.krzyknęła radośnie.-Na casting można przyjść bez, a później kogoś skombinuję.

Po długich namowach Nagisy, Kate pomyślała „Nie ma wyjścia”. Bardzo lubiła swoją przyjaciółkę, ale była ona czasem za leniwa, spóźnialska i uparta. Mimo to te wady nagle szły gdzieś, gdy się uśmiechała. Bo przecież to było oczywiste, że Fubuko potrafi sama je skreślić, jeśli ktoś ją potrzebuje.

Dziewczyny przybiły sobie swój tajemniczy znak, Nagi z entuzjazmem, panna Chandler z obojętnością.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

*Miley Cyrus – One in a Milion.

**Miejsce pierwszej randki Tsukushi & Tsukasy (po prostu nie mogłam się powstrzymać, chyba w każdym opku tam bohaterowie będą się spotykać xD)

Reklamy

10 Komentarzy

Filed under Kwiat Muzyki - Ongaku no Hana., StoRy

10 responses to “Kwiat Muzyki – Rozdział 1.

  1. Michiko

    Oh, oh, oh! Jak dawno michiko nie czytała takich nie fanfickowych opek!
    Nie wiem sama czemu, oceniając opowiadanie, dałabym 8/10
    Nie wiem za co odejmuje mi się xD Ale… było takie… o wiem! Za mało się działo! Ale to pierwszy rozdziałek ^o^
    Piękne robisz opisy. Takie, że można sobie to jak najżywiej wyobrazić.

  2. Alex

    Hmm… Coś mi tu nie pasuje. Najpierw napisałaś, że Nagisa nie znosi swojego głosu, że nigdy nie wysłałaby swojego CD do tego programu, a potem nagle cieszy się jak wariatka, bo będą mogły wystąpić na castingu. Po pierwsze: jeśli nie wysłały tam swojego CD, to jak mogły zostać wybrane? A po drugie: skoro Nagi sama nie znosi swojego głosu, jak może śpiewać w zespole i chcieć, by inni ją usłyszeli? Trochę to przekombinowałaś i radziłabym coś zmienić. Poza tym pomysł bardzo fajny i muszę przyznać, że zaczynasz od o wiele wyższego poziomu niż przy poprzednich opowiadaniach. Mam nadzieję, że tak jak w tamtych, w tym również będziesz lepsza z każdym kolejnym rozdziałem. Jak na razie bardzo spodobała mi się postać Kate, nie jestem pewna dlaczego, ale tak jakoś… No i to nawiązanie do HYD xD Nie mogłaś sobie odpuścić, co? 😉 Mam nadzieję na więcej takich akcentów w dalszej akcji. Eh… no, poza tym telefonem to zbyt wiele akcji tu nie było i nie mam za bardzo o czym mówić. Ale w kolejnej części będzie jej więcej, ne?
    Pozdrawiam ^^
    Alex

    • Aikee_chan

      Jasne, że będzie więcej akcji 🙂 Ale jak najszybciej wyjaśnię te wpadki. Nagi sądzi, że nie znosi swojego głosu, ale wprawdzie go lubi i gdzieś głęboko chce zostać gwiazdą, nawet jeśli musiałaby wtedy przełamać strach i śpiewać przed publicznością. Ja też zawsze mówię „Nie umiem śpiewać, nie umiem malować, nie umiem pisać, nie umiem to, nie umiem tego…” etc. Ale w duchu wierzę, że jednak umiem i chcę, aby inni mieli szansę powiedzieć mi, czy potrafię ^^ I choć na zewnątrz mówię „nie” to wewnątrz jak najbardziej „tak”. xD

      • Logika bardzo pokrętna, ale zrozumiała. W końcu rozterki niektórych nastolatek bywają bardzo skomplikowane XDD Dlatego wydaje mi się to normalne, bo był czas, gdy też takowe miałam.

  3. Noo ^^ wreszcie coś nowego. I wreszcie coś, przy czym Harumi będzie od początku *wyszczerz*.
    Nie powiem, podoba mi się pomysł castingu, śpiewu, itd., bo lubię takie rzeczy. Nie jest to w sumie za bardzo oryginalne, ale to najmniej chyba istotne, bo liczy się to, jak będziesz pisać i jak dalej wszystko się potoczy. Ciekawe, jak dziewczyom tam pójdzie… Miejmy nadzieję, że im się uda, a co. xd Trochę tylko nie rozumiem, jak się tam dostały i w ogóle, skoro nic nie wysłały?… Może to Kate wysłała zgłoszenie? Czy ja jakoś nieuważnie czytam? ; >
    W każdym bądź razie strasznie ciekawi mnie, co będzie dalej. Czekam na nową notkę. ^^

    Pozdrawiam ; )

    [a to ja już nie wiem, można głosować, czy nie? xd]

    • Aikee_chan

      Głosować można, ale już nie obiecuję, że wygram 🙂 Tzn. wygram, ale za rok ;D
      Kto wysłał okaże się w… w którymś rozdziale ^^

  4. kyaaaa, fajniutkie! *u*
    Czekam na następny rodzialik ^_~
    nie będę oceniać, bo się na opkach nie znam xD’
    ale nie mówi się ‚zaspana’, a nie ‚rozespana’ ?

    • Aikee_chan

      Zdaje mi się, że obie formy są chyba poprawne xD To tak, jak to, że można mówić „spóźniłem się” zarówno jak i „spaźniłem się” i chociaż słownik to podkreśla, można tak mówić i jeśli ktoś cię za to wykrzyczy na polskim to na pewno słaba polonistka ;P

      • Hmmm…? „Zaspana” jest dla mnie zupełnie normalne.
        Natomiast o tym… „spaźniłem się” w życiu nie słyszałam o.O Może to jakiś regionalizm? Jak „jo”?

  5. No nie mam się do czego przyczepić, podobało mi się strasznie! 😀
    Nawet nie zastanawiałam się na tymi „wpadkami” – stwierdziłam, że tak miało być, a po pierwszym rozdziale ciężko stwierdzić, czy coś takiego to „błąd”.
    Nie będę pisać o długości, bo wydaje mi się, że jak na pierwszy rozdział wszystko się idealnie zawiązało. Fabuła wygląda na prostą, więc nie musiała się zawiązywać – jak u mnie – przez kilka rozdziałów.
    Taka miła lekturka i już przestałam się frustrować, że torrent ściąga mi się tak długo 😉
    Pozdrawiam ;*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s