Dream Universe

NEWSy? Miejsce mojego bloga w Blog Roku: 26. ARIGATO GOZAIMASU! Przepraszam osoby, które zawiodłam tym miejscem. Obiecuję, że za rok wystartuję z jeszcze większym entuzjazmem, ne? ^^ A wy mnie wspierajcie, proszę 🙂

Poza tym ten wywiad jest ze słynnym DU. Sądzę, że wypadałoby też napisać, że Meikyuu jest tak samo wspaniałym blogiem i te dwa powinny być wzorcami. Ale dopiero przy DU przyszło mi na myśl, że to przecież TEN blog i można to napisać.

Kolejka:

1.Ayame Sekai

3.Endless rain of Harumi

3.Anime MAGGI

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

Jaki tytuł nosi twój blog?

Dream Universe, czyli w wolnym przekładzie Wszechświat Marzeń 🙂

Czym się tam zajmujesz?

Piszę zapowiedzi na dane sezony anime, trochę tłumaczę piosenki, czasami machnę jakąś recenzję, lubię też opisywać odcinki – raz za jakiś czas wybieram sobie serię do blogowania i staram się ją komentować zgodnie z pojawiającymi się odcinkami.

Kiedy założyłaś bloga?

10 lipca 2008 i tego też dnia pojawiła się pierwsza notka ^^

Miałaś przedtem inne blogi?

Tak. Miałam bloga na mylog.pl. Wtedy jednak to nie wyglądało tak jak z DU. Moja stronka tam była czystym eksperymentem bo strasznie mnie dziwiło „co ludzie widzą w tym całym blogowaniu” 😉 Pisałam chyba z rok – o sobie, swoich sprawach – taki typowy blog nastolatki ^^

Czemu założyłaś Dream Universe?

Wcześniej czytałam dużo blogów angielskojęzycznych o tematyce anime, ale kiedy szukałam czegoś podobnego po polsku trafiałam na wielką pustkę! Wkurzało mnie to, więc postanowiłam na próbę samemu spróbować coś takiego stworzyć. Drugi powód był też taki, że brakowało mi miejsca, gdzie mogłabym sobie spokojnie porozmawiać o tematyce M&A. Stworzenie bloga wydawało mi się najlepszym rozwiązaniem nadrobienia tego braku ^^

Dlaczego taka nazwa?

Szczerze? Miało być „Dream World”, ale okazało się, że już jest zajęty ;P Wtedy sobie pomyślałam „Po co się ograniczać do świata, kiedy jest cały wszechświat?” i tak powstało Dream Universe ^^

Co najbardziej podoba Ci się w prowadzeniu bloga?

Zdecydowanie to, że mogę się podzielić z innymi swoimi przemyśleniami odnośnie mangi, anime czy innych spraw! W rzeczywistości znam bardzo mało osób, z którymi mogę o takich rzeczach porozmawiać, a tutaj? Czasami wywiązują takie dyskusje, że hej! xD Do tego strasznie sobie cenie, że dzięki DU poznałam tyle fajnych ludzi 🙂

Jakim stylem piszesz notki?

Zależy od nastroju, ale w większości staram się, żeby był bardzo przystępny i luźny. Tak, żeby nawet duże ilości tekstu nie zraziły do czytania ^^ Czasami lubię też wpleść w notki trochę sarkazmu xD

Czy rozwijasz swoje zainteresowania jeszcze w jakiś inny sposób? (oprócz prowadzenia bloga) Jeśli tak, to w jaki?

Jestem (no powiedzmy xD) szefem grupy skanlacyjnej – zajmuję się tam tłumaczeniem i korektą, a czasami też edycją mang. Na razie mamy na celowniku Shugo Charę!, ale może w przyszłości rozwinie się to też na inne tytuły. Do tego przetłumaczyłam też kiedyś kilka odcinków anime SC, ale szybko z tego zrezygnowałam bo to okrutnie czasochłonne zajęcie!

Czy wierzysz w to, że znajomości zawarte w internecie dzięki m&a mogłyby istnieć również w realnym świecie?

Jak najbardziej! ^^ Ja naprawdę wierzę, że uda mi się kiedyś spotkać twarzą w twarz z choć kilkoma osobami, które poznałam przez internet 😉

Jaką serię zabrałabyś na bezludną wyspę?

Kurcze… to trudne pytanie. Jeśli jednak miałabym ostatecznie wybrać tą jedyną, to chyba jednak byłby to Fruits Basket – mam niesamowity sentyment do tej serii ^^ Po za tym jest długa (manga), więc dni na tej bezludnej wyspie szybciej by zleciały 😉

Dlaczego to anime?

Zauroczyło mnie wszystkim – ciekawi bohaterowie, tajemnicza, ale i miejscami zabawna historia. Do tego porusza strasznie ciekawe problemu – czasami po skończonej sesyjce z Furubą naprawdę czułam się podbudowana na duchu ^^

Jaki jest Twój ulubiony bohater M&A i dlaczego? (mówię tu łącznie i o bishach i o girlsach) Możesz podać tylko jednego.

Chyba będzie to Sakura z Card Captor Sakury. Kocham to jej optymistyczne nastawienie i niezawodne „Zettai daijoubu da yo”, czyli „Na pewno wszystko będzie dobrze” ^^

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z A&M?

Od Sailorek oczywiście! <śmiech> Jako mały brzdąc z wyczekiwaniem polowałam na Polsacie na Czarodziejkę z Księżyca 😉 Potem było długo długo nic, aż w końcu na Hyperze trafiłam kiedyś na tajemnicze FullMetal Alchemist. Obejrzałam jeden odcinek i tak mnie rozśmieszył, że później już regularnie denerwowałam rodzinkę i walczyłam o pilota o 21:00 xD

Czy Twoim zdaniem przejdzie Ci kiedyś zainteresowanie M&A?

Nie chciałabym tego, ale nie wiem… dopuszczam taką możliwość, że kiedyś przestanę oglądać anime, albo przynajmniej je ograniczę, ale mangi będę czytać po wsze czasy – jestem molem książkowym i za bardzo to kocham 🙂

Jaka jest Twoja ulubiona japońska piosenka?

Mam dwie więc powiem tak – jeśli musiałabym wymienić jedną to byłoby to Bump of Chicken – Karma, ale jeśli mogę dorzucić coś jeszcze to dodam L’Arc~en~Ciel – Lost Heaven ^^

Czy masz jakieś ulubione japońskie słowo/zwrot/itp.?

Słowo? „Inochi” (życie) bo fajne brzmi oraz „shouri” (zwycięstwo) ze względu na znaczenie 🙂 Kocham też zwrot „Koko ni iru yo!” co znaczy „Jestem tutaj!” ^^

Czy chciałabyś zamieszkać w Japonii?

Na pewien okres na pewno – zobaczyć ten kraj na własne oczy, przeżyć te wszystkie święta i doświadczyć kultury byłoby czymś niezapomnianym, ale ogólnie chyba nie na stałe. Jakoś tak nie chcę całkowicie wyjeżdżać z Polski …choć rozważam możliwość, że wyjadę tam na kilka lat po studiach doszlifować język ^^

Co lubisz bardziej – mangę czy anime?

Manga all the way! Kocham książki, toteż i kocham mangi ^^ Do tego moim zdaniem jeszcze żadne anime nie było w stanie przebić swojego mangowego pierwowzoru – ja uważam, że historia wersji pisanej jest lepsza

Czy oglądasz dramy/japońskie filmy?

Dramy nie, ale Alex mnie skutecznie namawia xD Planuję obejrzeć kiedyś „Boys Over Flowers” bo słyszałam o tym w jakimś koreańskim talk-show. Do tego na dysku leży mi Taiyou no Uta i czeka na lepsze czasy. Co się tyczy filmów to lubię japońskie horrory – straszą jak mało co!

Jak Twoi znajomi  i rodzice postrzegają Twoje zainteresowanie M&A?

Rodzina przywykła – rodzice to tolerują, a bracia czasami oglądają ze mną jak seria wpasuje się w ich klimaty (np. FMA). Ze znajomymi jest tak – praktycznie wszyscy wiedzą o tym moim hobby, ale w większości tego nie rozumieją. Oczywiście nie dyskryminują mnie z tego powodu, ale prosto z mostu przyznają, że tego nie rozumieją. Znam w sumie tylko jednego chłopaka, który czyta Naruto, kolega z włoskiego zaskoczył mnie kiedyś bo skojarzył Tsubasa Reservoir Chronicle po moich bazgrołach w zeszycie, a przyjaciółkę namówiłam na przeczytanie jednego tomiku FMA – tyle.

Jakiego bohatera m&a najchętniej ożywiłabyś i ściągnęła do swojego świata?

Zapewne byłby to Kyo Sohma z Furuby 🙂 To zdecydowanie mój ulubiony bish, więc chętnie bym go poznała „twarzą w twarz” ^^ Potem bym go przytuliła i miała tylko dla siebie kochanego rudego kotka Z chęcią spotkałabym też Edwarda Elrica z FMA – w końcu miałabym się komu wyżalić apropo mojego niskiego wzrostu xD

Dzięki, Shouri.

Dziękuję ślicznie za wywiad – mam nadzieję, że nie palnęłam żadnych głupot bo to pierwszy raz kiedy ktoś przeprowadzał ze mną wywiad ^^

Kilka słów ode mnie.

Tysiące razy opowiadałam tą historię, ale w skrócie to raz weszłam na DU, drugi, trzeci, tysięczny. W końcu skomentowałam, a po jakimś czasie nawet założyłam sobie bloga. Wszystko zaczęło się właśnie tam. Shouri to przemiła osoba, mówiąca dorzeczy, dojrzale i po prostu tak, jak powinna. Notki są ciekawe. Zresztą większość z was na pewno o tym blogu słyszała, więc niewiele mam tu do mówienia 🙂

http://dreamuniverse.wordpress.com/

Reklamy

11 Komentarzy

Filed under Blogi, Przeglądy i Wywiady

11 responses to “Dream Universe

  1. Pingback: Wywiad ;) « .:: Dream Universe ::.

  2. ^^ Nasza kochana Shouri 🙂
    Właściwie ja miałam podobnie jak Aikee z twoim blogiem… Weszłam raz, drugi, ósmy… xD Nie komentowałam wtedy jeszcze nic bo cóż ja się będę udzielać jak i tak na mnie uwagi nikt nie zwróci 🙂
    Taaakkk… Powiem, że twój blog był dla mnie w pewien sposób inspiracją do założenia mojego badziewia x3
    Shio :*

    PS
    Gomen Ai-chan, że nie koemtowałam ale nauka mnie wykańcza =.= *hug*

  3. Alex

    „Dramy nie, ale Alex mnie skutecznie namawia xD”
    Namawiam tak, ale chyba niezbyt skutecznie, skoro nie obejrzałaś jeszcze ani jednej. Ale będę próbowała dalej xD

    „Ja naprawdę wierzę, że uda mi się kiedyś spotkać twarzą w twarz z choć kilkoma osobami, które poznałam przez internet ;)”
    A ja mam nadzieję, że uda mi się spotkać z Tobą. Jako z jedną z najsympatyczniejszych osób jakie do tej pory poznałam, i to nie tylko przez internet ^^

    „“shouri” (zwycięstwo) ze względu na znaczenie”
    Haha xD To słowo/imię naprawdę do Ciebie pasuje. W końcu zwyciężyłaś, jeśli chodzi o polskie blogi o m&a. Chyba musiałabyś zniknąć, żeby ktoś Cię przegonił.

    Ogólnie to nie samo DU mnie zauroczyło, co właśnie postać jego autorki i niepowtarzalny styl, w jakim pisze. Z zainteresowaniem czytam każdą notkę „muzyczną”, jeśli chodzi o anime już trochę wypadłam z rytmu, ale od czasu do czasu zdarzy mi się przeczytać o co ciekawszych tytułach. Za to naprawdę uwielbiam tę część notek z „przemyśleniami Shouri”. Miło jest poznać punkt widzenia takiej dziewczyny w stosunku do niektórych spraw. Mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie Cię wśród bloggerów, a przynajmniej nie póki ja tu jeszcze jestem 😉

    Pozdrawiam ^^
    Alex

  4. No to ja się przyznam, że dość często zaglądam na DU. Zazdroszczę Shouri tej lekkości pisania. A nie dość, że tak ‚lekko pisze’, to jeszcze strasznie mi się podoba sposób, w jaki to robi. Po prostu bardzo lubię to czytać, ale no, nie komentuję. To trudne, zważywszy na to, że ja się anime i mangami za bardzo nie interesuję, tylko od czasu do czasu, że tak powiem… No i głupio by mi było pisać o czymś, czego nie oglądałam/czytałam. Ehh… Trochę to skomplikowane.
    A tak poza tym, to ciekawy ten wywiad, jak zwykle zresztą, no i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o Shouri. ^^ Od początku wydawała mi się sympatyczna, no i w ogóle z tego wywiadu bije taki optymizm, co mi się bardzo podoba… xD

    No i oczywiście mam pytania:
    1. Japońskie horrory? Kurczę, też mnie przerażają. Dlatego ciekawi mnie, który najbardziej Cię przestraszył albo który jest Twoim ulubionym? No, albo coś takiego. ^^
    2. Uczyłaś się/uczysz japońskiego?
    3. A jeśli nie japonistyka, to jaki kierunek bierzesz jeszcze pod uwagę?
    4. Jakie książki najchętniej czytasz? Czytałaś jakieś japońskie? xD

    No, mam nadzieję, ze nie sprawiłam kłopotu. xD
    Pozdrawiam ; )

  5. Michiko

    Chciałabym prowadzić takiego bloga jak Shouri *-*

  6. Naprawdę uważasz, że pisze „dojrzale”? Ja tej dojrzałości kompletnie u siebie nie dostrzegam 😉

    @shioko
    „cóż ja się będę udzielać jak i tak na mnie uwagi nikt nie zwróci”
    Co to za podejście? Trzeba walczyć o swoje ^^
    Dzięki za miłe słowa – okropnie się cieszę, że moje bazgroły pchnęły innych ludzi do założenia swoich blogów 😉 Początkowo w życiu bym sie czegoś takiego nie spodziewała ^^

    @Alex
    Spokojnie – kiedyś się skuszę na dramy 😉
    Rany ale mnie zawstydzasz ^^ Też bardzo chciałabym się z Tobą spotkać! Kiedy już będę na studiach to trzeba będzie coś wymyślić – jakiś zjazd wordpressowych bloggerow? Tylko mam nadzieję, że nie zdemolujecie mi mieszkania xD
    Też mam nadzieje, że mnie nie zabraknie bo ciężko byłoby mi się z wami rozstać 🙂

    @Harumi
    „Po prostu bardzo lubię to czytać”
    Hahaha a wszyscy moi znajomi/rodzina twierdzą, że jestem już przypadkiem beznadziejnym jeśli chodzi o grafomanię xD Lubię pisać i cieszę się, że komuś czytanie moich notek sprawia radochę ^^
    Do tego masz rację z tym optymizmem – jestem niepoprawną optymistką co niektórych doprowadza do załamania nerwowego bo zawsze staram się znaleźć dobre strony, nawet najgorszych sytuacji ;]

    A teraz odpowiedzi napytania:

    1. Japońskie horrory? Kurczę, też mnie przerażają. Dlatego ciekawi mnie, który najbardziej Cię przestraszył albo który jest Twoim ulubionym? No, albo coś takiego. ^^
    Moim zdaniem japońskie horrory biją na głowę wszystkie inne bo nic nie straszy tak jak one! 🙂 Cięzko wymienić mi jakiś konkretny, ale np. widziałam obie wersje Dark Water – japońską i amerykańską i zdecydowanie to azjatycka mną porządnie potrząsnęła 🙂 Jest też tutaj taki myk – moim ulubionym horrorem w ogóle, jest „Silent Hill”. Co prawda kręcili go amerykanie, ale na podstawie genialnego japońskiego survival horroru (gra, jakby co xD) i to jest zdecydowanie mój faworyt – w kinie mało co popcornu nie wysypałam ;]

    2. Uczyłaś się/uczysz japońskiego?
    Jeśli chodzi Ci o uczęszczanie na jakieś zajęcia językowe, to nie, ale jeśli mówimy o bycie samoukiem, to tak ^^ Póki co nauczyłam się hiragany (płynne czytanie w niej, to moim zdaniem podstawa jeśli chce się mysleć o dalszej nauce) i powoli zaczynam kojarzyć niektóre kanji. Do tego tłumaczenie piosenek okropnie rozszerza słownictwo! Polecam spróbować – nauczyłam się od tego tyle słówek, że jestem w stanie tak piąte przez dziesiąte rozumieć japoński kiedy go słyszę (i jestem z tego powodu przeszczęśliwa! ^^). Frajda z oglądania anime bez napisów jest wielka 😉

    3. A jeśli nie japonistyka, to jaki kierunek bierzesz jeszcze pod uwagę?
    O rany! Ja wole nawet nie myśleć co będzie jeśli się nie dostanę na japonistykę! Będziecie się przez następne pół roku musieli użerać z moim zmuleniem, że tak to nazwę xD Jednak faktycznie trzeba też rozważać inne opcje „tak na wszelki wypadek” ^^ Póki co myślę o anglistyce, albo czymś kompletnie abstrakcyjnym jak np. kognitywistyce. Zawsze podobała mi się też archeologia, ale po pierwsze, na 100% nie będę zdawać historii na maturze + w Polsce ten kierunek za bardzo nie ma przyszłości. Naprawdę, ciężko mi powiedzieć jak się to wszystko potoczy [wzdycha]

    4. Jakie książki najchętniej czytasz? Czytałaś jakieś japońskie? xD
    Jestem wielką, okropną, fanatyczną fanką fantastyki ^^ Saga DragonLance, moje ostatnie odkrycie, czyli cykl „Miecz Prawdy”, już kultowy „Wiedźmin”, coś co trzeba zaliczyć, czyli „Władca Pierścieni”, genialna „Achaja” i wiele wiele innych. Do tego kocham książki Andrzeja Pilipiuka, szczególnie chodzi mi tu o te o Jakubie Wędrowyczu – są tak niesamowicie zabawne, że idealnie poprawiają nastrój! ;] Ostatnio kolega namówił mnie też na spróbowanie czegoś od Pratchetta i faktycznie bardzo mi się podobało. Od pewnego czasu eksperymentuję też z s-f, a dokładniej rzecz biorąc gatunkiem space opery. Przeczytałam cykl „Świt Nocy” zaczynający się „Dysfunkcją Rzeczywistości” i muszę przyznać, że jest on naprawdę bardzo dobry, ale początkowo dość opornie się go czyta jeśli się z czymś podobnym nie miało wcześniej do czynienia 😉 Za to jeśli chodzi o to czego nie czytam, to omijam wszystko co zbyt znane „Harry Potter”, „Zmierzch” – staram się do tego nie zbliżać ;]
    Co się tyczy drugiej części pytania – nie czytałam jeszcze żadnej japońskiej książki, ale jeśli ktoś miałby do zaproponowania coś w realiach fantasy, to jestem jak najbardziej otwarta na sugestie ^^

    @Michiko
    Żaden problem – zarejestruj się na wordpressie, stwórz swoją stronę i spróbuj ^^ To nic nie kosztuje, a to wie – może odkryjesz swój wielki pisarski talent? 🙂
    Miło mi, że się wam podoba mój blog ^^

    Pozdrawiam ^^

  7. Aikee_chan

    @Shouri
    Najchętniej odpowiedziałabym Ci tu na kazdą odpowiedź, ale że nie taka jest kolejność (odpowiadać na odpowiedź?) to tylko opowiem coś o 4. pytaniu. Japońskie książki, z tych które spotkałam, to na razie same opowiastki o życiu na wojnie lub kryminały ;P Nie wiem, ile czasu będzie musiało minąć, zanim znajdę coś fajnego. Gdy tylko zobaczyłam „Miecz Prawdy” w TV od razu wpisałam hasło w google i sprawdziłam, czy to „to, co ogląda Shouriś”. No i kilka epizodów obejrzałam, aby bliżej poznać się z fabułą (na książkę jednak, a jednak jestem zbyt leniwa), choć jednak średnio spodobało mi się to. Książki piszące o czasach średniowiecza są w porządku, ale przy dłuższym serialu już nie mogę wytrzymać. Odradzam czytania „Harry Potter” (sama zobaczyłam tylko na „Insygnia Śmierci”, bo ciekawa byłam, jak to wszystko powinno się skończyć, a co zepsują w filmie), strasznie tuczące książki. „Zmierzch” co prawda jest jedynie dla fanek i fanów (mojemu bratu się podoba, jak zresztą i wszystkim chłopakom w moim otoczeniu) postaci fantastycznych lub romansu, ale sądzę, że jednak i ty przeżyłabys to. Zwłaszcza, że pierwszy tom ma zaledwie coś ok. 400 stron. „Władca Pierścieni”? Nie chce mi się sprawdzać w google, ale czytałam „Hobbita” w dzieciństwie, czy to jest to samo? „Wiedźmin” naprawdę dobry, zarówno gra jak i książka.

  8. wiedzmaaaa

    Dlaczego takie anty nastawienie do Harry’ego Pottera? ;( Ja mam w domu każdy tom i na każdą premierę filmu chodzę. Pokochałam ten świat od pierwszego tomu, a ja należę do tej nieczytatej części młodzieży…

    Na Zmierzchu byłam w kinie i też mi się nawet podoba, nie zachwyca ale ja lubię takie klimaty:)

    Zaś Władcę Pierścieni kiedyś pożyczyła mi koleżanka i wytrzymałam jakieś 100 stron, język Tolkiena jest dla mnie nie do przejścia…

  9. Aikee_chan

    @wiedzmaaa
    Hm, skomentuję tylko tą część o „Zmierzchu”. Jak moja polonistka mawia do pewnego chłopaka „Nie waż się ani razu więcej mówić: Ja oglądałem, chwal się tylko czytaniem” xD Kolega czyta jedynie lektury, ale ogląda wprost każdy film. Co z tego ma? Tylko krzywy uśmiech nauczycielki. A poza tym „Twilight” nie sprawdził się na ekranie, wg. mnie. Wampiry wcale nie są takie piękne, jak to opisywali w książce, za dużo scenek ucięli i strasznie dużo pozmieniali. Poza tym czasami mam ochotę paść, gdy Bella zachowuje się jak idiotka, a nie zakochana fajtłapa z silnym charakterem.

    Gdy już tak mówimy o tych książkach, mam ochotę zrobić o tym notkę na blogu 🙂 Ale najpierw doczytam książkę japońską i zrobimy przegląd.

  10. kaeiko

    Shouri, Twój blog jest poprostu inspiracją ^^ Kiedyś, gdy byłam u Aii (jeszcze wtedy gdy o anime myślałam „badziewie”) siedziałyśmy przed komputerem i Aii weszła na DU, i jeszcze w tym samym dniu w domu chciałam zobaczyć co to takiego, włączyłam komputer szybko wklikałam adres DU i „zwiedzałam” ten blog chyba 2 godziny xD Później zaczęła się moja przygoda z A&M więc wchodziłam tam coraz częściej, założyłam 1 bloga na wp i nadal właziłam regularnie na bloga Shouri 😉

    `Co się tyczy filmów to lubię japońskie horrory – straszą jak mało co!`
    Straszą.. mało powiedziane xD Ja kiedy „oglądam” coś w stylu japońskich horrorów to przykrywam się kocem i nie wychodzę do końca filmu ^^

    `W rzeczywistości znam bardzo mało osób, z którymi mogę o takich rzeczach porozmawiać`
    Taki problem dotyka chyba każdego ^^ No, chyba, że są tacy ludzie, którzy wszędzie wokół siebie mają fanów A&M. W moim przypadku jest tak – szkoła, tylko dwie osoby posiadają takie hobby, a poza szkołą, oczywiście kuzynka Aikee xD i to chyba tyle ludzi z poza internetu ^^

    ` Jako mały brzdąc z wyczekiwaniem polowałam na Polsacie na Czarodziejkę z Księżyca`
    Taa, ja miałam to samo ;] „Czarodziejka z Księżyca” to moje drugie anime , oczywiście pierwszym były POKEMON’y! ;] Później zaczęłam oglądać z braciszkiem Shaman King i trochę zaciekawił mnie ten typ filmów animowanych ^^ Następnie zaczęłam się „interesować” A&M , ale szybko zrezygnowałam. Jednak po jakimś czasie znów wróciłam, tyle, że wtedy interesowałam się ogólniej całą Japonią i jej kulturą ^^

    To by było tyle ^^ Życzę jeszcze Shourii, żeby dalej prowadziła swój blog jak dotychczas oraz żeby nigdy, przenigdy stąd nie odchodziła ;]

    Pozdrawiam ;**

    Kae_chan

  11. Pingback: Historia zaczęła się tak, że chciałam polecieć jak motyl – Rocznica My Anime World « My Anime World

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s