Ayame Sekai

Ale miałam problemy z tym wywiadem xD Tzn. niekoniecznie ja, ale autorka, która wciąż się upierała, że ten wywiad jest bezsensowny… Ale na szczęście w końcu się zgodziła i jak nie jak, odpisała mi na e-mail’a. Poza tym zmieniłam trochę styl pisania. Pytania dalej się odróżniają, ale odpowiedzi napisane już są normalnym kolorem, w końcu litery to nie jakieś pawie ogony 🙂

Króciutko: nagle wordpress po prostu zaczął chodzić normalnie, więc notki będą pojawiac się szybko, jak zawsze.

~$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$-

Jaki tytuł nosi twój blog?

Ayame (no) Sekai  (jap. Ayame świat jap. dokładnie Świat Irysa))

Czym się tam zajmujesz?

Staram się kroczyć w przód, opisując napotkane po drodze anime, mangi, czy też dramy. Próbuję zapoznać się z kulturą, która fascynuje mnie swoją odmiennością od mego codziennego życia, czy też sposobem postrzegania świata. Czasami wplatam w mój mały świat wersy swej poezji, słowa nakreślone czarnym atramentem. Uwieczniam je klikając na klawiaturze, chwale się swoim szaleństwem XD

Kiedy założyłaś bloga?

Można inne pytanie >.< Jako, że jestem osobą, która nigdy nie ma gruntu pod nogami, a dni nie wiele znaczą, nie pamiętam większości dat… Tak więc proszę o wybaczenie o tą pustkę, której nie potrafię wypełnić swoim nierozgarnięciem.

Miałaś przedtem inne blogi?

Nie, zawsze topię się, kiedy technika wdziera się do mojego świata. W większości bitew stoczonych z mechaniką, techniką, elektroniką, muszę podnieść białą flagę. Przez co Shourii cierpi…

Czemu założyłaś Ayame Sekai?

To było pewnego rodzaju decyzja, która była dla mnie niczym wybranie ścieżki bez drogowskazu. Chciałam obrać za cel stworzenie malutkiej przystani, gdzie nikt nie będzie oceniał mnie po wyglądzie, ani po stylu bycia (wiecznie rozpływająca się masy, która w sekundzie potrafi się zmaterializować i dać z plaskacza, zamykająca się w swoim świecie, chcąc umknąć przez ludzkim wzrokiem)

Dlaczego taka nazwa?

Hmm, bo ja kocham białe irysy. Te kwiaty są dla mnie niczym historia z niezapisanym zakończenie. Są jak płatki śniegu, ujmują swą nieskazitelną barwą… Zupełnie jak ja, mają swoją przeszłość, która jest wyblakłym świstkiem papieru mając zaraz się rozlecieć, by na nowej kartce zapisać nowe słowa. Dla kogoś, kto zobaczy Irysy w kwiaciarni są na wpół żywym zielskiem, które zaraz wręczą ukochanej osobie, a dla mnie nieodłączną częścią anime Romeo x Juliet.

Co najbardziej podoba Ci się w prowadzeniu bloga?

To, że nikt nie postrzega moich notek, jako pamiętnika szalonej strzygi, która czeka tylko na wiedźmina 😉

Jakim stylem piszesz notki?

Piszę tak, aby słowa nie zamieniły się w ciche kłamstwo, tak, aby wolny wers nie stał się chaosem, tak, by wiedzieć czym jest prawda i tak, aby nikt nie pytał mnie o puentę.

Czy rozwijasz swoje zainteresowania jeszcze w jakiś inny sposób? (oprócz prowadzenia bloga) Jeśli tak, to w jaki?

Aikee, za dużo tych pytań…. Zależy o jakie zainteresowania chodzi. Jeśli o Kraj kwitnącej wiśni, to czytam różne książki o Japonii, uczę się ciut ciut japońskiego. Natomiast jeśli chodzi o moje zainteresowanie fantastyką, no to wiele, zaczynając od czytania książek, poprzez jeżdżeniu konno, strzelaniu z łuku po biegania po drzewach :]

Czy wierzysz w to, że znajomości zawarte w internecie dzięki m&a mogłyby istnieć również w realnym świecie?

Poznając osobę w rzeczywistości, patrzymy na jej odbicie w wodzie. Takie niewyraźne, mające się zaraz rozpłynąć oceniamy i nie zawsze potrafimy dostrzec to, co jest w głębi. Lecz kiedy mówimy sobie cześć w internecie, staramy się jak najbardziej poznać osobę, która jest owiana tajemnicą. „Słyszymy” ją, jej słowa, słyszymy to, co ona chce nam powiedzieć. Nie widzimy osoby taką, jaką postrzega ją cały świat, tylko jako indywidualność. Tak więc kiedy spotkamy taka osobę naprawdę, nie patrzymy na ciało, lecz na duszę.

Jaką serię zabrałabyś na bezludną wyspę?

Na pewno Romeo x Juliet, jednak miałabym żal, przez nieobecność moich trzech kochanków.

Dlaczego to anime?

Bo jest to historia, którą każdy postrzega inaczej. Mam na myśli to, iż inna osoba dostrzeże w tym anime aspekt, niewidoczny dla reszty. Poza tym, muzyka, która towarzyszy nam podczas oglądania jednoczy się z fabułą i za każdym razem, kiedy samotnie oglądam wciąż ten sam odcinek, mam wrażenie, iż ktoś cicho opowiada mi ta opowieść, a ja milczę, nie chcąc uronić, ani jednego słowa.

Jaki jest Twój ulubiony bohater M&A i dlaczego? (mówię tu łącznie i o bishach i o girlsach) Możesz podać tylko jednego.

Jeśli chodzi o dziewczynę,  to muszę się poważnie zastanowić. W ciszy przeglądam swe wspomnienia i ostatecznie wybieram Noe z True Tears. Dlaczego? Hmm, trudno powiedzieć, może dlatego, iż potrafiła spojrzeć na człowieka jak na koguta (XD), zauważyć, że czyjeś łzy mogą być brudne. Była kimś, kto stał się dla mnie nieistniejącą przyjaciółką. Natomiast o „chłopcu” nie musiałam długo myśleć. Jednoznacznie przyszedł mi na myśl Ikuto. Jego zachowanie, mentalność, upór przypomina mi mój ideał rycerza na karym koniu. Jego oczy, zawsze stanowiły dla mnie jezioro, przepełnione wspomnieniami, w których dostrzegałam tyle pytań, obaw, a jednak jego postawa była jednocześnie szarmancka, a zarazem zawadiacka. Ikuto po prostu był ujmujący w każdym calu.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z A&M?

Od gazety telewizyjnej…. Mam taką skrytą pasję, uwielbiam „studiować” gazetę z program telewizyjnym. Bodajże rok temu (nie pytajcie o czas, bo już się rozpływam) przeczytałam o Son Goku, przeuroczym chłopcu, który uczy się sztuk walki. Niedługo po tym weszłam na YT i oglądnęłam 1 odcinek DB, potem następny, i następny. Nawet nie zauważyłam jak stałam się zagorzałym otaku…

Czy Twoim zdaniem przejdzie Ci kiedyś zainteresowanie M&A?

That is never ending story.

Jaka jest Twoja ulubiona japońska piosenka?

Oj są dwie Life is like a bout i We’re fighting dreamers.

Czy masz jakieś ulubione japońskie słowo/zwrot/itp.?

Honto?! Sokka …

Czy chciałabyś zamieszkać w Japonii?

Jednoznacznie tak.

Co lubisz bardziej – mangę czy anime?

Mangę, częściej płaczę…

Czy oglądasz dramy/japońskie filmy?

Tak

Uczyłaś się/uczysz japońskiego?

Tak ciut, ale jakoś nie mam czasu, bo uczę się 3 obcych języków naraz i jeszcze j.p 😉

Jakie książki najchętniej czytasz i czy czytałaś jakieś japońskie?

Fantasy i dramaty, nie żadne.

Jak Twoi znajomi i rodzice postrzegają Twoje zainteresowanie M&A?

Źle, według niech to ZUO totalne.

Jakiego bohatera m&a najchętniej ożywiłabyś i ściągnęła do swojego świata?

Tobisia (Tobi) i Ikuto, obaj by zostali mymi kochankami….

Kilka słów ode mnie

Kocham Ayame za jej styl pisania. To, że przy niektórych zdaniach muszę się zatrzymać, aby je zrozumieć. Autorka nie pisze tego wszystkiego, aby nabazgrać, ale sądzę, że naprawdę ją to interesuje. Dlatego ją podziwiam i głównie dlatego wchodzę na jej bloga. Aby zobaczyć, co znów szalonego wymyśliła moja wariatka 🙂

http://ayamesekai.wordpress.com/

Reklamy

5 Komentarzy

Filed under Blogi, Przeglądy i Wywiady

5 responses to “Ayame Sekai

  1. Alex

    Na początku nie za bardzo umiałam przekonać się do stylu Ayame. Był dla mnie taki… po prostu dziwny. Ale przyzwyczajenie się do niego nie zajęło mi dużo czasu. Szybko polubiłam jej poetycką, a zarazem lekko szaloną naturę 😉 Takiej osóbki jak Ayame, to jeszcze w internecie wcześniej nie było, więc mam nadzieję, że teraz zostanie z nami jeszcze długo, umilając nam czas swoją sympatyczną pisaniną 😉
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  2. Hiu hiu! Powiem, że LEKKO rozbudowałaś ten wywiad… Jestem zazdrosna xD No a teraz do rzeczy (:
    Tak na prawdę nie znam Ayame, ale wydaje sie być strasznie miłą osobą (: A do tego inteligentną … A teraz na temat bloga.
    Powiem, że bywam tam dość często. Czytam notki, ale zwykle nie pozostawiam po sobie żadnego komentarza… Nie wiem czemu… Ale postaram się to zmienić (: Przyrzekam! Bardzo ciekawie musze ci powiedzieć piszesz swoje notki! Świetnie się je czyta! Nie są ciężkostrawne… Jak parę, których widziałam na onecie -.- Ale lekkie i powiem, że lubię je czytać (:
    *żółwik* za ZUO totalne >_< Ja mam w domu tak samo… Nikt nas nie rozumieee~! Khuhuhu! *laugh* za Tobiego wielki Plusik! Kochany lizaczek na ryjeczku! ;3

  3. Może po pierwsze – aż wstyd się przyznać, ale muszę to powiedzieć/wyznać czy co tam: Nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego, jak anime Romeo x Juliet. Ale tytuł niesamowicie zachęcający, tym bardziej, że uwielbiam Szekspira, chociaż nie wiem, czy to anime ma coś z nim wspólnego. xD

    A teraz do rzeczy: Ayame jest faktycznie bardzo miła. ^^ To znaczy widzę to po notkach i komentarzach. Nie można jej odmówić oryginalnego stylu, no i podziwiam ją, że na blogu zajmuje się masą różnych rzeczy i nie ogranicza się tylko do czegoś tam jednego. I muszę przyznać, że pisze bardzo ładnie, widać tą lekkość. ^^
    Heh, faktycznie, dzięki blogowi niekt nie ocenia po wyglądzie, tylko po tym, co blog/autor ma do zaoferowania. ; )
    Ehh, no Aikee, zadałaś normalnie wszystkie pytania (chyba, że coś mi się przypomni *myśli), i na razie mam zaspokojoną ciekawość. Jak coś mi wpadnie do głowy, to na pewno się odezwę. ^^

    Pozdrawiam ; )

  4. Michiko

    „Źle, według niech to ZUO totalne.”
    Zuo xDDD
    No cóż moi nawet nie wiedzą, co to xD

    „Od gazety telewizyjnej…. ” <- masz wspaniałe gazety *-*

    Jak zwykle wywiad natchnął mnie do odwiedzenia bloga xD

  5. Naprawdę jestem zaskoczona(miło) tym wywiadem.Dziewczyno ile ty myślałaś zanim odpowiadałaś na te pytania bo jeżeli tak od razu odpowiedź układała ci się w głowie to wielki szacun.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s