Pierwsze Wrażenie: Kaichou wa Maid-sama! & Working!

Wczoraj obejrzałam sobie wieczorem, za sprawą Shioko, odcinek Kaichou wa Maid-sama, a dziś z nudów Working (tu watchowanie zawdzięczamy brakowi odcinka Angel Beats po polsku – dziś jestem na tyle leniwa, że w życiu nie znajdę sił na tłumaczenie nawet kilku zdań w anime). Tak więc pomyślałam, że powinnam napisać jakąś notkę (przy okazji wstawiając ją już, teraz, zamiast na końcu kolejki), zwłaszcza że przynajmniej 1/2 tego co zobaczyłam była jednak ciekawa.

Spraw organizacyjnych – zero. Choć z chęcią pobłagałabym was o komentarze xD Ale blokuje mnie to, że dziś plącze mi się język i nawet tej notki nie powinno być, gdyby ktoś ze zdrowym rozumem uświadomiłby mi wcześniej, że się nie nadaję do pisania.

KAICHOU WA MAID-SAMA!!!

Streszczenie: Misaki jest przewodniczącą szkoły, w której 80% uczniów należy do płci męskiej. Chodzi tam przez dwa powody: niskie czesne i chęć ułożenia chłopakom w umyśle, jak powinni wyglądać i zachowywać się. Jednakże po szkole staje się… pokojówką! Jej rodzinie jest bardzo biedna i zadłużona, dlatego musi pracować dorywczo. Pewnego dnia znów widzi, jak przystojny Takumi łamie serce kolejnej dziewczyny. Wścieka się na niego. Wieczorem, w pracy, koło śmietnika słyszy „Wow”. Powiedział to nie kto inny, jak ON – Takumi Usui. Dziewczyna dostaje załamki, ponieważ sądzi, że każdy dowie się o jej sekrecie. Jednakże wcale tak się nie staje… Przemyślenia: Według mnie zaczęło się niesamowicie. Z chwili na chwilę akcja stawała się coraz zabawniejsza i wciągająca, a przy endingu aż się łezka w oku zakręciła, że to już koniec i trzeba czekać cały tydzień. Muzyka jest fantastyczna, nucisz nie znając słów i trudzisz się wiele godzin, żeby znaleźć download, chociaż wiesz, że trudne to jest przy nowych seriach. Takumi jako bish uwodzi niesamowicie, ale także jego zainteresowanie tą dziewczyną jest… imponujące. Ma wymalowane na twarzy coś typu „Co ja tu robię, dlaczego się na nią gapię, po co jej pomagam”. Kontynuować na pewno będę 🙂

WORKING!

Streszczenie: Pracuj, pracuj, pracuj… Sam tytuł to mówi, nie?. Taneshima, bardzo mała a jednak licealistka, dostaje zadanie od szefowej – znaleźć nowego pracownika. W końcu, po długim szukaniu, wpada na jakiegoś przechodnia i wali prosto z mostu, czy nie chce on znaleźć pracy. Ten bierze ją za zgubioną dziewczynkę, i zdziwiony, że taka mała i słodka osóbka jest o niego o rok starsza, od razu zgadza się.  Tak zaczyna się historia o restauracji i jej pracownikach. Przemyślenia: Dziwne to anime. A może po prostu nużące? W kazdym razie nie powaliło mnie na podłogę z rozbawienia (choć chyba powinno, na pierwszy rzut oka to raczej komedia), o nie. Taneshima strasznie irytuje – czemu w anime prawie zawsze kiedy ktoś jest mniejszy, to i taki irytujący? Pomińmy karły tsundere – ale że jak miły to i dziecinny? Bo właśnie taka jest Tane-chan. Rozbiegana, wesoła i niby pilnie pracująca, a tak naprawdę to nic nie robiąca. Ten jej głos, udawana obraza za to, że ktoś ją bierze za dziecko… Dziecęce uparcie… To mnie wszystko dobija negatywnie. Cała reszta jest jakaś taka nudna też. Ot, kilka pracowników, że tak powiem, jak w każdym anime, nikt ponad-przeciętny. Takanashi – kolejny licealista podniecający się na widok sweet girl. Nie, ja słowa dobrego jak na razie o tej serii nie umiem powiedzieć. Nawet o muzyce, bo opening to np. same instrumenty przy dalszym ciągu odcinka. Za to ending ukazuje scenki z odcinka, tyle że z muzyką i napisami. O, może tyle zmiany, że powtarzamy to samo i jest jakiś wokal. Nie mam zamiaru kontynuować, ale możecie się ze mną wykłócać, że to nie jest najgorsze… Jak chcecie ;d

Reklamy

9 Komentarzy

Filed under Anime, Recenzje anime

9 responses to “Pierwsze Wrażenie: Kaichou wa Maid-sama! & Working!

  1. Jak sobie życzysz! xD
    Co do KWMS to badzo się cieszę, że Ci przypomniałam o tej pozycji 😀
    A teraz na temat! Powie, że nie bardzo interesują mnie anime tego rodzju jak praca czy romansidło… Ale trzeba przyznać, że KWMS, jest pozycją obowiązkową, której nie można sobie odpuścić xD Ale o dziwo mi się spodobała! Powiem, że spodziewałam się trochę lepszej kreski w tej serii ale tak też jest dobrze… W każdym bądź razie! Akcja zapowiada się bardzo ciekawie, i nie mam zamiaru odkładać tej serii na ‚później’, ale co wyjdzie w praniu, to zobaczymy!
    Co na temat tego drugiego.
    Dziwne… Jakoś mnie ten tytuł nie ciągnie… Jak już wszyscy wiedzą, mam skłonności do Shounenów więc papa ‚Working!’ xD

    Shiio ❤

  2. Eri

    No, no, to pierwsze anime mnie zainteresowało. Może dlatego, że mam słabość do takich zimnych drani xDD. Ten Takumi Usui [ Matko, jak ten z Wampirzycy Karin T.T] to interesujący będzie *o* Chytam się za to anime zaraz jak skończę eee… FMA, Vampire Knight i D Gray Man ^^”””. Trochę dużo się tego uzbierało.
    PS [Dotyczący Twoje komentarza na moim blogu ^^] Co takiego się stało w 25 odcinku? O.o nie kojarzę O.o” I jeszcze jedno, nie rozumiem zdania „Nigdy nie zapomnę o SC w ten sposób” O.o albo to przez późną godzinę, albo na prawdę głupia jestem T.T

  3. Eri

    Kya, czemu mi nie opublikowało mojego komentarza? >.< Dobra, napiszę od nowa… No, więc… To pierwsze anime wydaje się interesujące. To pewnie dlatego, że lubię takich zimnych drani xD. Ten Takumi Usui [Tak jak ten koleś z Wampirzycy Karin X_X] wydaje się bardzo interesującą postacią. 2 anime nie jest w moim guście ;3.

  4. Pingback: Tweets that mention Pierwsze Wrażenie: Kaichou wa Maid-sama! & Working! « My Anime World -- Topsy.com

  5. Proszono mnie o pierwsze wrażenie, ale ponieważ nie pasuje na mojego bloga, walnę je tu XD Podaruję sobie opis fabuły, skoro Aikee już go zamieściła.
    Kaicho wa Maid-sama czytałam jakiś rok temu, kiedy wydawało je Sencha Project (dawne Shoujo Passion). Jest to jedna z najciekawszych mang shoujo, które przyszło mi przeczytać, a było tego sporo. Mimo to byłam zaskoczona, kiedy dowiedziałam się, że postanowiono zrobić z niej anime.
    Jako ekranizacja anime Kaicho wa Maid-sama wyszło zadowalająco, jako że pozycje shoujo ciężko jest bezstratnie zamienić na anime. Zachowano oryginalną kreskę Fujiwara Hiro, która wykreowała ciekawych bohaterów. Z tego co widać do tej pory nie było problemu z zagospodarowaniem czasu antenowego, dlatego akcja płynie wartko.
    Zapowiada się bardzo dobrze, miejmy tylko nadzieję, że studio nie postanowi dodać zbyt wielu filerów.

  6. Anime fajnie się zapowiada. Pokojową? XD Musze sobie obejrzeć to anime. Słuchałam niektórych piosenek które w nim są. Fajne^^

  7. Aaaah, ale mnie zniechęciłaś do Working!, a już miałam się za to brać, w tym momencia wypada z moijej listy do obejrzenia, a raczej trafia na sam jej koniec, bo każdy ma inny gust, a nuż mi się spodoba? ; >
    Co do Kaichou to też nie będę się brać w najbliższym czasie, jakoś nie mam ochoty na romanse.. ;p Wzięło mnie na shounen’y, więc łapię w swoje łapki Fairy Tail’a i idę marudzić pod nosem, o powrocie do szkoły.; D
    P.S Nowy banner widze, z Utau. < 3 milusi. ; )))

  8. Aikee… I powiedz mi jak to działa~… Ja piszę notkę o tym samym, mam twój komentarz~… Ty piszesz notkę o tym co ja, masz 7 komów… =.= Taka sprawiedliwość na tym świecie ;____;

  9. Hmm… Cóż ja mogę rzec. xD Ja raczej za anime się nie wezmę… xD
    Co do KWMS: ej no, jak opisałaś początek, to mi się przykro zrobiło Miaski, że postawiła sobie za cel ‚wychowanie’ chłopców… To możliwe?! xD A ogólnie, w w sumie ciekawe… Szczególnie ten Takumi .
    Co do Working!: W sumie to masz rację, ale właśnie takie osoby jak Taneshima są naprawdę irytujące. I to nie tylko w anime, tylko ogólnie…

    Pozdrawiam ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s