Historia zaczęła się tak, że chciałam polecieć jak motyl – Rocznica My Anime World

Piąte przez dziesiąte ta notka mogłaby byś „sukcesem”. Czyli wcale, bo kompletnie mieszałam, strasznie. A ten wstęp piszę tylko po to, żeby zareklamować przeprowadzkę bloga Kwiat-Północy. O, to byłoby na tyle. Miłego czytania! ^^

Zgadnijcie, jaki dziś dzień, kiedy to piszę? 20 kwietnia? E, nie! dziś jest 01.04. Zdecydowałam napisać tą notkę póki mam na to jakieś szanse. Za chwilę padną wszystkie kompy w okolicy, naprawdę. Wiem, że kiedy muszę napisać coś na blogu, zawsze zdarza się jakaś przykra niespodzianka. Ale do rzeczy – muszę zrobić punkty, bo o czymś zapomnę XD

1. Założenie bloga: Pewnego dnia zobaczyłam obrazek z różową czuprynką na kreskowka.fani. Przeczytałam streszczenie, obejrzałam pierwszy odcinek. Zgadnijcie, o jakim anime mówię? Tak, nasza bosska Shugo Chara! Chyba w celu znalezienie streszczeń odcinków wybaźgrałam w google coś a la „odcinki Shugo Chara”. Wtedy już na pierwszej stronie pokazał się Dream Universe.Poczytałam troszkę, nie zapisałam linku. W kolejnych tygodniach weszłam kilka razy. W końcu zapisałam link i napisałam pierwszy komentarz. Postanowiłam napisać komentarz pod każdą notką, zdenerwowałam wtedy właścicielkę DU, Shouri, i jakoś tak poleciało, że zechciałam założyć bloga na wordpressie. Nie dawałam nikomu linku, ale nie znalam techniki wordpressa i wpadłam w kakao – Shouri znalazła link. Napisała komentarz,to wpadli i inni.Poznałam moją przebojową Alex, a blog szybko zaczął się rozwijać.

2. Motyw i widgety: Bardzo ciekawiły mnie tzw. widgety. Na onecie nigdy czegoś takiego nie miałam, ale szybko zapoznałam się z każdym i do teraz często z nich korzystam. Motyw wybrałam odruchowo, bez zastanowienia, jak będzie wyglądał. I był to niezły wybór – nie skopiowałam nikogo, podoba mi się rozmiar bannera, mam odp. na komentarze i najlepsze widgety.


3. Banner: Pierwszy zrobiłam sama, na paincie. Zajął mi on chyba najwięcej czasu, a jednak zabójczy nie był XD Jeśli ktoś go nie pamięta lub po prostu go nie widział, wstawię go  w tej notce, o tu powyżej /\. Kolejne 4 dostałam od IchigoTutu. Do teraz wspominam je z przyjemnością. Ale czekanie na piąty okropnie się przedłużało, a jako że i tak miałam na kompie pełno programów do obrazków, wybrałam Photofiltre Studio. Do dziś nie poznałam wszystkich jego funkcji i kto wie, czy kiedyś poznam. Z bannerów czerpię radość, bowiem jest to jedyne na tym blogu, co można sobie dodać do grafiki, prócz widgetów. Każdy został zrobiony z jakiegoś szczególnego powodu, była i jest w nim cząstka mnie.

4. Statystyki:

Najbardziej czytane wpisy:

Moje notki czytane są raczej w dniu opublikowania i tylko wtedy, a jeśli ktoś wejdzie na nie więcej razy to przez przypadek lub bardzo nieczęsto. Widzę, że dobrym pomysłem był wywiad z Shouri, zresztą było to ciut oczywiste ; D Dziwi mnie to, ile osób wchodzi na podstronę About xD Bosh, akurat tam się specjalnie nie rozpisałam. Natomiast popularność podstrony Bannery nie dziwi mnie wcale, od zawsze wiadomo, że przypadkowi czytelnicy pierwsze patrzą na grafikę. Żałuję, że połowa tych notek to recenzje (aż 5/10!), którymi już mniej się zajmuję. Widzę, że najpiękniejszą sumkę czytających zyskał jeden z TopTenów – więc to dobrze, że za niedługo mam nadzieję dodać ich więcej.

Na moim blogu najczęściej pojawialiście się dzięki blogom takim jak  „Dream Universe”, „Meiq”, „Nezumi” i „Endless rain of harumi”, natomiast często klikaliście na „My Another Story”, „Ayame Sekai”, „Endless rain of Harumi”, „Dream Universe”, „meiQ” i moją kochaną Mieko (pluszaczek po prawej ^^). Troszkę mnie nie cieszy to, że najczęściej znajdujecie MAW przez tag „anime”, którego tu z czasem jest coraz mniej. Reszta to tytuły anime, wyróżnia się tylko „Kanon Wakeshima” i „irysy” xD

Ogółem odwiedzono MAW około 23 000 razy, co w porównaniu z niektórymi jest małą liczbą, ale też dość ładną jak na mój wiek i starania. Łącznie: Postów – 87, Komentarzy – 582, Kategorii – 27, Tagów – 632. Dzień o największym ruchu to 21 stycznia 2010 roku ^^ Ok, już koniec tych przytłaczających statystyk…
5. Korzyści: z bloga nauczyłam się polszczyzny i zwykłego życia. Nie tylko w internecie. Gdyby nie Maw, nie poznałabym takich osób jak Alex, Shouri, Ayame, Yukina, mizuumi, Shioko, Miras, Melisa, Harumi, xLavinnia, Sakura, Michiko, Kotomarii, wiedzmaaa, Fumi i wiele, wiele innych. Pewnie ktoś zauważy, że niektórzy nie są z wordpressu – i mają rację. Ale gdyby nie blog, nie umiałabym dogadać się z Ayame, czy dojść do Sake. Wiele rzeczy nie umiałabym. Gdyby nie poznanie Alex, nie miałabym Sakurki. I tak dalej, i tak dalej. Z bloga czerpię tajemnice życia. Dokładniej, teorie. Bo praktykę poznaję już tylko na własnej skórze.

6.Przyjaciele: Chyba najmilszy punkt. Zawsze uważałam wszystkich w necie za przyjaciół, a zwłaszcza tych, którzy podzielali moje pasje. Wspomnę tu o poznanej 3 lata temu Rukii, z którą znajomość zakończyłam kłótnią, a jednak którą i tak dalej lubię, chociaż wyzywałam ją od krów bez zębów, kiedy ona nazywała mnie księżniczką bez korony. W małych i dużych rozterkach każdy był w stanie mi pomóc, mniej czy bardziej. Ale kim jest prawdziwy przyjaciel? Kimś, kogo traktuję jako najlepszego. Nie muszę tu chyba wspominać o tym, że do nich właśnie zaliczam Ayame: znakomitą poetkę, wesołą jak słoneczko i strasznie interesującą osobę; Shiioko: zwykłą nastolatkę, a jednak poprawiającą humor tą właśnie zwyczajnością; i wreszcie Alex: niezwykłą pod ważnym względem. Niech nikt nie focha się z to, że go tu nie wymieniłam: każdego lubię mniej czy bardziej, ale magiczną trójkę mam tylko jedną i liczę na tolerancję.
7. Obietnice i podziękowania: Jestem wdzięczna każdemu ktoś pojawił się w moim internetowym życiu, które jest połową tego, co mam w pamięci. Przyznaję bez bicia, że jest ono niby tak samo ważne jak to real, a jednak jestem gotowa z niego zrezygnować dla rzeczywistości, choć nie bez żalu, nie szybko. Żegnanie zajęłoby mi przynajmniej rok, naprawdę. Obiecuję, że nigdy nie porzucę MAW bez właściwego powodu – ale cóż to znaczy teraz, kiedy mam zaledwie 12 lat? W moich ustach prawie nic. Jednak chcę to napisać, powiedzieć, przysięgnąć.

A teraz mała niespodzianka – ostatnio czytałam wszystkie notki Alex od początku i zaczęłam żałować, że na Sylwester 2009-2010 nie napisałam notki „Top Wydarzeń Roku”… A jako, że za rok nie będę mogła już napisać tych kilku rzeczy, które wtedy wprawdzie mogłam, to teraz, z prawie pięcio-miesięcznym spóźnieniem, napiszę to .. najlepiej od razu z całego życia bloga ^^

10. Zainteresowanie się Miku Hatsune:

Gdyby nie Miku nie byłoby na tym blogu tłumaczeń, które obecnie wprost uwielbiam. Nie dość, że sama mogę w każdej chwili poznać treść tekstów to jeszcze czuję czasem, że pomagam też innym. Sprawiam im, a zwłaszcza sobie radość pisząc na początku notki, że translacja jest wykonana nie tylko dla bloga, ale i specjalnie na zamówienie czy z dedykiem for… ktoś ^^

9. Rozmowa z Wiedźmą o KAT-TUN:

Chyba nawet Wiedźma nie wie, ile ta wymiana zdań dla mnie znaczyła. Przez tą godzinę czy dwie zdążyłam bezwarunkowo polubić K-T i stałam się ich wielką fanką. Do teraz moim ulubionym klipem na yt jest koncert „RESCUE”, a owy japoński band kocham za to, co wszyscy – głos, ciało, taniec, charaktery i atmosferę, którą wprowadzają z taką łatwością.

8. Założenie kont na: last.fm, MAL, MDL i paru innych miejscach. No i krótko: zawsze trzeba mieć swoje gniazdko.. a w necie im więcej tym lepiej ^^

7. SHUGO CHARA ENCORE:

Tak! To zdecydowanie jest hit, dla wszystkich fanów Shugo Chara. Po takim badziewnym pożegnaniu z Dokki Doki (bo czym ta seria w ogóle była?!) Encore! jest niezłym kopniakiem. Pozytywnym, rzecz jasna. Ulubione parki powoli idą na randki i bardziej zajmują się sobą, a nie głupimi jajkami. Jedni, bardziej śmiali, już się całują, drudzy dopiero zaczynają rozumieć samych siebie i cieszą nas pięknymi, romantycznymi słowami i lekkimi gestami ^^ To jest coś! *-*

6. Przekonanie kilku osób do dram, anime, azjatyckiej muzyki itd.:

Nie wiem, czy w ogóle to też się liczy, ale tworzy się z tego łańcuch jakiś: Alex mnie przekonała do dram, ja przekonałam koleżanki z real, ucieszyłam je, ucieszyłam siebie, ucieszyłam Alex, bo mam o czym z nią rozmawiać. I obwód/koło się zamyka. Takie WF-y czy nudne przerwy szkolne (no, to drugie teraz może już nie jest takie nudne, ale czasem bywało) o wiele łatwiej się przeżywa, kiedy można pogadać o nowej piosence ARASHI, zacytować „Da Lang, Da lang…”, wymienić opinie na temat ulub. fragmentów HMS czy pobłagać mnie o HYD 3 xD

5. ARASHI i Hayami Kishimoto gwiazdami w moim sercu:

Mhm, tak naprawdę to całą moją znajomość z azjatycką muzyką zawdzięczamy pannie Alex i jej blogowi, ale pokochanie tego zespołu i tej piosenkarki to już największe dobro, jakie mnie z tą muzyką spotkało. ARASHI mogę słuchać godzinami, a przy Hayami od razu robi mi się weselej. Nie wiem, co jeszcze można o tych dwóch bóstwach powiedzieć. Hm.. Tak, z pewnością są one częścią mnie bez której nie chciałabym żyć, a tym bardziej prowadzić tego bloga. Więc jeśli ktoś mnie lubi, to niech wie, że gdyby nie oni, nie można byłoby mnie lubić. W anime już dawno pogubiłabym się i przestałabym kochać Japonię – ale mając Ich dalej mam za co uwielbiać ten kraj.

4. You’re Beautiful, czyli moja pierwsze drama, a do tego KOREAŃSKA!:

Szok, prawda? To, że Aikee ogląda dramy to już normalne, w końcu jak Alex coś robi to Aikee musi to kopiować. No, ale żeby zaczynać od podbicie Korei? ; D Ajć, niegrzeczna dziewczynka. W każdym razie nie był to zły wybór. Żałuję chyba jedynie tego, że oglądałam online, a nie pobierałam. YB miało świetną obsadę, wspaniałą fabułę, fantastyczne wykonanie i muzykę nie-do-zapomnienia. Raz się płakało, raz się szlochało, raz się krzyczało na cały dom,śmiało, cieszyło. Oglądając spoilerki na informatyce wychodziłam z sali komputerowej z uśmiechem od ucha do ucha, wszyscy mówili, że ja jaram te komputery (prawda, zawsze kiedy sami sobie robimy informatykę to mnie potem przez przynajmniej 1h nikt nie da rady popsuć humoru). Wszystkie kolejne azjatyckie seriale komedie i romanse były tak samo świetne, jednakże do YB zawsze będę czuła większy sentyment jako, że to podstawa w moim serduchu dziecka.

3.Spotkania z dziewczynami z neta:

Tu naprawdę nie ma co pisać xD Chyba tylko tyle, że i to miało DUŻY wpływ na bloga.

2. Powrót Yukiiny:

Trudno było mi się powstrzymać xD Piorunczo trudno… Nie wiem, czemu dokładnie, ale każda osoba w necie, zwłaszcza WordPressowicze, jest dla mnie mega-ważne, a że z Yukiiną mam dużo wspólnych tematów to nawet nie możecie sobie wyobrazić, jaka byłam radosna, kiedy z dnia na dzień pojawiała się ona coraz częściej. Długo czekałam/liśmy, ale wreszcie ją mamy! I to jest wielkie coś, bo nie każdego da się odzyskać.

1. Poznanie wszystkich!!!!!!!!!

Bosh, co tu mówic?! Ja was kocham,kocham, kochaaaam!!! ;** <crazy>

Advertisements

8 komentarzy

Filed under Uncategorized

8 responses to “Historia zaczęła się tak, że chciałam polecieć jak motyl – Rocznica My Anime World

  1. wiedzmaaaa

    Gratuluję rocznicy:)

    Jak tylko przeczytałam, że rozmowa ze mną zakwalifikowała się do TopTen Wydarzeń to od razu na mej twarzy pojawił się uśmiech:) Ja chyba naprawdę powinnam zostać rzeczniczką KAT-TUN w Polsce:) Niedawno była u mnie koleżanka, której zgrywałam teledyski i występy ich live:)

  2. Szkoda, że nie jestem pierwsza ale musiałam się z czymś dla mnie ważnym uporać, dlatego dopiero tutaj zawitałam. Nie wiem tak praktycznie od czego zacząć, bo niby – zapewne- napiszę dużo ale początek jest najtrudniejszy. No może zacznę od życzeń: Wszystkiego Najjjjjlepszego z okazji tej wspaniałej rocznicy jeszcze wspanialszego bloga.

    Następna osoba założyłam bloga z powodu Shouri, tak, skąd ja to znam. Najważniejsze jednak, że każda pomimo tego iż wzorowała się na niej pragnęła stworzyć bloga z innej przyczyny.

    Nawet nie wiedziałam, że kiedykolwiek miałaś taki banner. Do ciebie dopiero dotarłam przy pierwszym dziele Ichi. Wiesz na poczatku każde dzieło było – żeby nie obrażać- brzydkie. Ja też zaczynałam od takich. ; ] Ale teraz twoje dzieła podobają mi się i przynajmniej są „sklejone”

    Takich statystyk u siebie nie przeprowadzałam. Chodzi mi o najbardziej odwiedzaną notkę i ile tych wejść było. Powiem ci, że jak na cały rok to masz niezły wynik. ;] Tak samo jeśli chodzi o wszystkie wejścia, notki, wpisy itp. Możesz być z siebie dumna, bo ja byłam 6 dni temu ; ]

    Każdy blog przyciąga uwagę innych i dobrze jest reklamować to, co twoje. Nie chodzi tu przede wszystkim o liczbę wejść, ale o to, że możesz podzielić się swoimi refleksjami i wypocinkami z innymi. Dzięki niemu kształcisz sama siebie i naprawiasz wszystkie błędy jakie popełniałaś. Szkoda, że nie zasłużyłam na jakieś miejsce twojej czołówce przyjaciół ale cóż. Tak jest zawsze. Nie chce o tym mówić. Ciesz się, że masz tyle przyjaciółek. ; ]

    Bardzo podoba mi się ten pomysł z wydarzeniami, tez chciałam zrobić coś takiego w sylwestra ale to właśnie wtedy mój blog pozostawał pusty, gdy na kilka miesięcy go porzuciłam. Jednak teraz to się zmieni i mam zamiar to nadrobić. Ty już nawet zaczęłaś.

    Zauważyłam właśnie, że masz wielkie zainteresowanie Hatsune Miku. Ja również ją bardzo lubię, choć nie tak jak ty. Ciągle dodajesz jej nowe single, tłumaczenia, stałaś się po prostu jej fanką. Może zdradzisz dla kogo są niektóre tłumaczenia? ; ]

    Za wiele nie mogę powiedzieć o KAT-TUN – mam nadzieję, że dobrze napisałam. Ja nie gustuje w takich zespołach i nie interesuję się muzyką tego typu. Tylko nie obraź się. ;] W końcu każdy ma jakiegoś swojego faworyta, a ja słucham „przypadkowych” piosenek. ; ]

    Zgadzam się, że SC Encore! jest prześwietnym wydarzeniem. Umieściłabym je niżej, choć samej mi by było trudno zrobić takie TOP TEN. Tobie jakoś udało się z tym uporać. Uwielbiam ta mangę, a pierwszy chapter wyszedł im niesamowicie. Kyyya! Zgadzam się, że Party było idiotyczne. Nawet ostatni ep – jako jedyny w całości oglądałam, bo mi poleciła kumpela- był do bani, choć pojawił się Ikuto, który wyszedł wprost niesamowicie. Według mnie akcja z Tadase wszystko popsuła. Ale cóż.

    Tak, ja tez niby przekonałam się do tych dram ale dalej nie wiem czemu nie chce mi się ich oglądać. Niby namówiłaś mnie z Alex ale jednak pozostaje u mnie sentyment do anime. ; ] Jak kiedyś obejrzę jakąś dramę to będzie to graniczyć z cudem . ; )

    Tak jak przy KAT-TUN ci powiedziałam, każdy ma swojego własnego wybranka. Zapomniałam tylko wspomnieć, że ostatnio polubiłam Ayumi Hamasaki. ;] A o następnej dramie za wiele się nie wypowiem, może tylko tyle, że miło wspominasz swoje rozpoczęcie „nowego świata”

    Tak spotkanie, a raczej z wami wszystkimi było naprawdę przemiłym wydarzeniem i mam nadzieję, że nigdy nie zapomnimy o sobie, choć kiedyś nasze drogi się rozejdą. Bo dla mnie zawsze będziecie najważniejsze.

    Łał, to był szok jak zobaczyłam, że w DRUGIM wydarzeni pisze mój ukochany nick i to, że takie wspaniałe było to, że wróciłam. Naprawdę miło mi, że się tym przejęłaś i tak się ucieszyłaś. Fajnie, że dla kogoś to coś znaczyło.

    No cóż, za wiele się nie rozpisałam ale próbowałam. Pamiętaj, że masz mnie i choć nie jestem ci aż tak bliska to możesz na mnie liczyć. bo nie liczy się ilość tylko chęci. I uwielbiam twój blog takim, jakim jest. I choć założyłaś bloga 6 dni po moim – choć nie miałam pojęcia na początku o tym- to i tak wiele uczyniłaś.

    Yukina < 3

  3. Nie mogę, ja chyba też niedługo zrobię jakieś TopTen wyddarzeń czy czegoś tam, bo chodzi to za mną i chodzi. ;D

    Ale wracając do meritum: STO LAT! niech nam żyje My Anime World jak najdłużej, z naszą ukochaną Twórczynią. ^^
    Ej no, dużo masz tych odwiedzin i komentarzy. ^^ Tylko pozazdrościć. ; ) Nie ma to jak urodzinki. 20 kwietnia… Ważna data i dla Ciebie, i dla nas, w końcu stworzyłaś coś, dzięki czemu się poznałyśmy. ; )

    Hmm, zauważyłam, że SC! łączy ludzi, i dla każdego jest ważne. No no, chyba powinnam kiedyś obejrzeć te anime. xD I zazdroszczę Ci, że przekonałaś kilka osób do dram itp. Mi się to nie udało… Chociaż pokazałam jednej koleżance Blue Spring i była w niebowzięta. xD
    ‚ARASHI i Hayami Kishimoto gwiazdami w moim sercu’ hmm, tak się zastanawiam, to chyba każdy ma takie gwiazdy. Więc nic dziwnego, że u Ciebie się w Top pojawiły. ; ) Ale już po 10 miejscu wiedziałam, że będzie tu na pewno ARASHI. ;D
    A ‚YB’ też obejrzę, bo nie mogę, też się każdy zachwyca, a ja nie wiem, o co chodzi. Czas to zmienić! (widzisz, tak w sumie mnie też nakłoniłaś [nie licząc Alex] do obejrzenia dramy i to koreańskiej! xD]
    Spotkanie w realu… Tutaj to dopiero pozazdrościć. : )
    I nie ma to jak radocha z czyjegoś powodu, znam to, także Cię rozumiem. ; )
    My też się cieszymy, że poznałyśmy Ciebie. ; ) Przynajmniej ja się cieszę. xD
    Cieszę się, że poznałam Twój blog, Ciebie i w ogóle, że tru trafiłam. Naprawdę. Kocham wordpressa! xD
    I na koniec zostaje mi życzyć blogowi samych sukcesów, coraz większej ilości komentarzy i odwiedzin, bo na to naprawdę zasługuje, a samj Twórczyni życzę niekończącej się energii i radochy z prowadzenia MAW! ; )
    Jeszcze raz: STO LAT, STO LAT!

    Pozdrawiam,
    Harumi ; )

  4. Gratulations~! Fajne to jest uczucie kiedy ma się za sobą ten „magiczny” rok, miłe wspomnienia i kontakty. Przeczytanie całej notki zajęło mi niespełna 15min. Coraz bardziej mam ochotę założyć wordpressa ;D Strasznie się cieszę że Ciebie poznałam bo jesteś niezwykłą osobą i naprawdę… większość Twoich zdań w zupełności popieram, to dzięki twojemu blogowi polubiłam Arashi xD

  5. Wiesz, że mam teraz ciężki okres w życiu, więc chyba się nie obrazisz, że piszę koma dopiero teraz (co jest cudem, bo zwykle piszę coś, kiedy mam coś do powiedzenia, nie dla samego pisania), ne?
    Zacznijmy klasycznie – Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy~! Aby pisać tak długo i wciąż mieć ten sam zapał, co na początku, trzeba albo być osobą baaardzo wytrwałą albo wariatką uzależnioną od pewnego tematu… Wybierz sama, do której kategorii pasujesz lepiej XDDDD (oczywiście nie mam nic złego na myśli, żeby nie było ;*)
    Z okazji rocznicy mam ochotę powspominać trochę jak to się zaczęło. A ponieważ poznanie ciebie zdarzyło się krótko po założeniu mojego bloga, zacznijmy od początku. Dowiesz się paru… ciekawych… rzeczy.
    Do założenia mojego bloga zainspirowała mnie, a jakże XD, Shouri. Ona ma taki dar chyba, czy coś XDDD Anyway, jeszcze w lecie poprzedniego roku wpadałam niejednokrotnie do Shouri i Alex, czytając notki, jednak nie komentując (wrodzoną mam nieśmiałość, lecz kiedy już się rozgadam, nic mnie nie powstrzyma). Parę innych rzeczy przyczyniło się do założenia Kwiatu Północy w styczniu, jednak to nie na temat XD Tak czy siak, parę dni po otwarciu bloga założyłam wordpressa, zrobiłam sobie reklamę w komach Shouri, dodałyśmy się na twitterze, potem jakoś natrafiłam na Alex… Jednak w tych dwóch przypadkach ja pierwsza dodawałam. A w twoim przypadku… to ty byłaś pierwsza. Bez znaczenia? Niekoniecznie. Stwierdziłam „czemu nie?” i zaczęłam wpadać również do ciebie. Choć początkowo nie byłam przekonana, po pewnym czasie zaczęłam doceniać twój wkład w notki. Nawiązywały się coraz dłuższe rozmowy i tak jakoś wyszło, że dołączyłam do osób, z powodu których poznania się cieszysz. Czuję się zaszczycona XDDDD
    Rozmowy z tobą są czasem, który mija mi przyjemnie. Chociaż czasem mówisz o osobach, o których wiem mało oraz o dramach, o których wiem jeszcze mniej… XDD Ale postaram się to zmienić, przecież po testach nie będę miała co ze sobą zrobić.
    Jeśli chcesz się dowiedzieć pewnej ciekawostki… na początku nie wierzyłam, że masz 12 lat. Myślałam, że jakiś klawisz źle wcisnęłaś, czy coś i naprawdę jesteś starsza XDD Po prostu styl pisania mi się nie pasował XDD Szacun, jakby to powiedział pan T. z mojej klasy (którego nie znasz i masz się z tego cieszyć).
    I kto pisze długie komentarze? XDDD

  6. Alex

    Późno, bo późno, ale przecież mnie znasz i wiesz, że w końcu musiałam tą notkę skomentować. W końcu jest naprawdę bardzo bardzo ważna :)))
    Nie będę pisała „wszystkiego najlepszego”. Zrobiłam to już w dniu rocznicy, na twitterze, nie będę się powtarzała ;p

    A więc od początku…
    Szczerze mówiąc totalnie nie pamiętam, jakim cudem wpadłam na Twojego bloga. To było w końcu ponad rok temu, a wtedy jeszcze Cię nie znałam i MAW był po prostu jednym z wielu blogów, jakie odwiedzałam od czasu do czasu. Nawet nie pamiętam, czego tu szukałam i jakie były pierwsze notki, które u Ciebie przeczytałam czy jaki banner wtedy widniał u góry strony. Po prostu nie pamiętam…
    Nawet nie wiem, kiedy tak naprawdę zaczęłam z Tobą rozmawiać. Na twitterze? W komentarzach? Jakoś tak, bo dopiero później wysępiłaś ode mnie numer gg, na początku nikomu go nie podawałam. Poznawałam Cię po trochu, z początku bardzo nieufnie, jak to ja, by teraz rozmawiać z Tobą jak z młodszą siostrą, której nigdy nie miałam. Swoją drogą nie wiem jak to jest, ale choć pamiętam jak poznałam większość osób w swoim otoczeniu, to za nic nie potrafię sobie przypomnieć, jak nawiązałam faktyczny kontakt z tymi, które dziś są dla mnie najważniejsze (czyt. z Nikki i Tobą ;p). Ciekawe czemu…?
    Nie będę pisać dużo na temat tego, jak bardzo cieszę się, że założyłaś tego bloga, że mogłam Cię poznać, że po raz pierwszy (naprawdę, w moim przypadku to był pierwszy raz) mogłam poczuć, jak to jest przywiązać się do osoby, którą zna się tylko przez internet. Nie będę się na ten temat rozpisywać na pół strony, ponieważ myślę, że znasz mnie na tyle dobrze, by wiedzieć, ile znaczy dla mnie to wszystko. Wiesz, prawda, Księżniczko? ;]

    Teraz jeszcze kilka słów a temat Twojego TopTen… 😉
    10. Zainteresowanie się Miku Hatsune:
    Miku lubię tylko z wyglądu, nigdy nie zafascynowała mnie ona jako postać i jej piosenki też nigdy specjalnie do mnie nie przemówiły. Ale cieszę się, że przekonała Cię do tłumaczeń ;p
    9. Rozmowa z Wiedźmą o KAT-TUN:
    KAT-TUN było w czołówce mojego TopTen JArtystów jeszcze nim Wiedźma wiedziała, że taki zespół w ogóle istnieje, więc tak naprawdę nie miała mnie do czego przekonywać. Ale gdyby nie ona pewnie do dziś nie wiedziałabym wielu ciekawych rzeczy o chłopakach, o których teraz sama mogę opowiadać dziewczynom na przerwach. Ona naprawdę jakąś oficjalną polską stronę KAT-TUN powinna założyć, nie sądzisz?
    8. Założenie kont na: last.fm, MAL, MDL i paru innych miejscach:
    Mnie MDL w zupełności wystarcza. Blog, Twitter, forum ShoWa, MDL i więcej mi do szczęścia nie trzeba. Dzięki tym kilku miejscom i tak poznałam tyyyyle wspaniałych osób…
    7. SHUGO CHARA ENCORE:
    Co tak nisko? SC! Encore zdecydowanie zasługuje na wyższe miejsce i w moim rankingu 2010 z pewnością znajdzie się w czołówce. Ale cóż, ja jestem psychofanką Kutau, których wątek w końcu, po miesiącach oczekiwania, dostałam. I to jaki… xD
    6. Przekonanie kilku osób do dram, anime, azjatyckiej muzyki itd.:
    Hehe, to ja też to rozsiewam jak zarazę i jestem z siebie dumna. A najbardziej z tego, że udało mi się zachęcić takie osoby jak Ty czy Wiedźma, które dobrą nowinę niosą dalej w świat 😉
    5. ARASHI i Hayami Kishimoto gwiazdami w moim sercu:
    Kult Hayamin to ja staram się podtrzymywać w polskim internecie tak samo jak Wiedźma kult KAT-TUN. I jestem niesamowicie szczęśliwa, że znalazło się dla niej miejsce nie tylko w moim, ale również w twoim serduchu. Co do ARASHI, to oni zawsze byli dla mnie przeciętni, dopiero teraz wydają się kimś bardziej wyjątkowym i to tylko dlatego, że kojarzą mi się z Tobą ;p
    4. You’re Beautiful, czyli moja pierwsze drama, a do tego KOREAŃSKA!:
    Heh, YB było też moją pierwszą koreańską dramą, ale raczej nie jestem do niej tak przywiązana jak Ty, bo chociaż przekonała mnie do produkcji koreańskich, to nie zrobiła tego w tak wielkim stylu bym chciała do tego zbyt często wracać. Ale ja mam podobny sentyment do HYD, które było moją pierwszą ze wszystkich obejrzanych dramek, więc trochę Cię rozumiem.
    3.Spotkania z dziewczynami z neta:
    Ta, tu nie ma co za dużo pisać. Po prostu zazdroszczę i mam nadzieję, że nam również uda się wkrótce spotkać :)))
    2. Powrót Yukiiny:
    Ja miałam totalną radochę, gdy po kilku iesiącach milczenia, zobaczyłam jej wpis na twitterze. Pamiętam, że gdy tego wieczoru zasypiałam, miałam na twarzy wielki uśmiech, który był tam nawet wtedy, gdy obudziłam się kolejnego dnia. Bo za tą dziewczyną naprawdę tęskniłam
    1. Poznanie wszystkich!!!!!!!!!
    „Bosh, co tu mówic?! Ja was kocham,kocham, kochaaaam!!! ;** ”
    Podpisuję się pod tym, bo ujęłaś to idealnie. Nie mam nic do dodania ^^

    Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. A jak zapomniałam, to dodam na gg czy twitterze. To jest luksus utrzymywania bliższych kontaktów z osobami, których blogi się czyta – nie trzeba pamiętać o wszystkim przy pisaniu komentarza ;

    Pozdrawiam ^^
    Alex

  7. Ja komentuję jeszcze później, ale z drugiej strony nie liczy się szybkość, a pamięć… ne? 😀
    Cieszę się, że wytrwałaś cały rok w naszym kółeczku. Teraz to już pewnie pójdzie z górki i kolejne lata owocnej współpracy ( 😀 ) będą nam lecieć szybciej. Każdemu piszę, żeby nie przejmował się statystykami bo nie chodzi o to żeby być wielkim internetowym celebrytą, ale żeby pisać dla własnej przyjemności. Wiem, że rosnący licznik odwiedzin bardzo motywuje, ale nawet w gorszych okresach pamiętaj, że masz wiernych czytelników, którzy ilość odwiedzin nadrabiają jakością ^^.
    Dziękuję ślicznie za wymienienie w notce! Czuję się zaszczycony!

  8. kaeiko

    I jeszcze raz przepraszam, Ty wiesz za co ;]
    Chyba będę tak przepraszać w każdej notce, co Ty na too? xD

    A co do notki to gratuluję rocznicy! ^^

    Pozdrawiam..
    Kae_chan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s