…chcieć być pięknym/Cinderella ni Naritai! (JMovie)

Czuję się jak psychopatka ; p Ba, ja nią jestem. Prześladuję ludzi i jeszcze marzę o wykorzystaniu broni na Ślimaku xD Ale co do ważnych tematów… Czuję, że dobrze, iż jednak zdecydowałam się pisać te szkice. Ostatnio mnie tak jakoś wszystko dobija, ze mam się ochotę zatoczyć niczym Akira z Nobuta wa Produce i udawać, ze nic mnie nie obchodzi. Co za tym idzie, nie umiem już nawet napisać konkretnego wstępu. Czuję tylko, że pisanie opka mi jakoś tam pomoże. To tyle.

Streszczenie:

Wieczne upokorzenia i nieszczęścia krążą za Bonem już od dzieciństwa. Jest on na zewnątrz brzydki i odrażający, ale wewnątrz to miły, wrażliwy człowiek. Dlatego kiedy szalony naukowiec na przeprosiny za wypadek daje mu trzy dawki „płynnej operacji plastycznej” mogącej zamienić bestię w pięknego, przyjmuje je bez namysłu. Od tej chwili jego życie zmienia się na lepsze: spotyka piękną i dobrą dziewczynę, powodzi mu się w pracy i ma kolegów.. Ale czy na długo? W końcu kiedyś lekarstwo się skończy…

Myślę, myślę..:

Ten tytuł nie jest zbyt znany. Jedynym popularniejszym aktorem w obsadzie jest Okura Tadayoshi, toteż ma on główną rolę. Nawet nie wiecie, jak trudno było znaleźć oryginalną nazwę (ściągnęłam to gdzieś z nazwą polską, teraz nawet nie wiem, gdzie dokładnie). Tyle o obsadzie, reszta to jacyś przyciągający fanów nie są.

Tak naprawdę nie wiem, co mi się w tym filmie podobało. Za pierwszym oglądnięciem kompletnie nic, chyba właśnie tylko postać bisha, a i to nie do końca. Jednakże potem zaczęłam uśmiechać się pod koniec (II oglądnięcie), rozumieć film (III oglądnięcie) i znów doszłam do wniosku, ze chociaż pokazuje on dużo, to dzieło to nie jest (IV oglądnięcie).

W takim razie no co tu więcej mówić? Nie chcę omawiać, czemu film był zły. Mnie po prostu nudził. Nie było zbyt wielu komediowych scen, ale też nie chciało mi się płakać. Średni trochę.Aktorzy zagrali bardzo dobrze, ale nie umiem tego liczyć jako plus. Po prostu jakoś tak jest, że nie ciągnęło mnie do każdej kolejnej minuty, i tyle.

Jeżeli nie wady to zalety. A ta była jedna – temat filmu. Bon nigdy nie był akceptowany, dziewczyny go wyśmiewały, pewnie myslał, że będzie mieć straszną żoną, ba, że w ogóle jej nie będzie miał. Nic tylko oddać się do klasztoru i jeszcze modlić, żeby go tam przyjęli. Szczęście w nieszczęściu, przynajmniej rodzina go kochała naprawdę. I tu od tak, nagle, pojawia się taka piękna dziewczyna. Można zwariować, prawda?

Jeszcze jedna rzecz mi się podobała! Kiedy Pan Bish zrozumiał, że brzydota nie jest zła i wziął brudną piłkę do ręki, by potem ją oczyścić. Naprawdę nie napiszę o tym nic więcej, bo ten gest mówi sam przez się, ne?

Powiem tak: chcecie, oglądajcie, pewnie nie będziecie żałować, ale też wspominać tego najlepiej.. no, nie obiecuję. Jednakże przypomni się wam, ze moze gdzieś na tym świecie siedzi osoba z brzydką twarzą i płacze, bo nikt nie chce dostrzec jej serca… które jest tak wielkie, że mogłoby pomieścić o wiele więcej osób niż u tych złośliwych ludzi wykorzystujących swój wygląd.

Koniec.. i przepraszam za słabą „jakość” notki.

UPLOAD by ME (po polsku, napisy by ktośtam xD)

Reklamy

4 Komentarze

Filed under Filmy/Dramy

4 responses to “…chcieć być pięknym/Cinderella ni Naritai! (JMovie)

  1. Wcale nie uważam jakości za słabą, całkiem nieźle napisana, ale – jeśli chodzi o mnie, to tytuł mnie nie zaciekawił.. Jeśli trzeba obejrzeć 3 razy, żeby go zrozumieć i uznałaś go za „nudny” to nie widzę większego sensu w zaprzątaniu sobie nim głowy. ^^
    -Metis ~

  2. Margarette

    Dzięki, potrzebowałam owego linku do pobierania.

  3. O tym filmie nie słyszałam kompletnie NIC w sensie jeśli chodzi o opinię. Natomiast czytałam o tym filmie na forum, na stronie i jakoś mnie nie porwało do oglądnięcia. Po przeczytaniu Twojej recenzji również nie dostałam olśnienia, więc ten film pozostawię w spokoju. Może w wakacje ponudzi mi się i ściągnę sobie na dysk ten film, ale raczej prędko to nie nastąpi 😉
    Pozdrawiam, Ayame ^ ^

  4. Hmm, a ja o tym filmie słyszałam, to znaczy czytałam, i to nawet sporo, chociaż nie wiem, jak, gdzie i po co…
    W każdym bądź razie chyba nawet planowałam go obejrzeć, bo zaciekawił mnie temat. Co do obsady – ja tam nie znam nikogo. xd
    Twój upload na pewno mi się przyad w przyszłości. ^ ^

    Pozdrawiam ^ ^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s