Itazura na Kiss

Wiem, że i tak na DD będę musiała dodać jakąś notkę (jakąś, a tak naprawdę to mam ją już gotową.. ogółem to jestem o 12 notek naprzód), ale muszę teraz opublikować tą recenzję. Pustki na blogu strasznie mnie dobijają (co się dzieje? ludzie, maj jest! jeszcze nawet badania wyników się nie zaczęły, żeby wkuwać..)! A ja sama fobii dostaję.. Mam tyle szkiców, a i tak uważam, ze jeżeli nie napiszę notki od razu po wstawieniu ją do harmonogramu to nie zdążę ~.~ Co się dzieje?

Streszczenie:

Kotoko Aihara jest zwykłą licealistką, jedną z tych wielu, które uczą się gorzej.. a może nawet najgorzej. Wiele lat wzdycha na widok pewnego chłopaka. W końcu decyduje się na wręczenie mu listu miłosnego. Jednakże obiekt westchnień, Irie Naoki, nawet nie zauważa jej na korytarzu. Zrozpaczona dziewczyna wraca do domu, gdzie odbywa się przyjęcie na cześć jej nowego domu. Jednakże budynek zawala się. Ojciec Kotoko informuje ją, że zamieszkają u jego dawnego przyjaciela, czyli… Ojca Iriego-kuna.

Myślę, myślę..:

Zapuściłam się przy tym anime na maxa (oglądałam je jeszcze w TAMTYM roku), przez dwa dni non-stop siedziałam przed monitorem. O dziwo, nie pamiętam wad serii. Historia strasznie wciąga – Kotoko tym swoim mini-móżdżkiem wymyśla coraz to ciekawsze, głupie & słodkie pomysły, a Naoki bierze tą z tym „przystojnym spokojem”. Poza tym w anime twórcy nie zapomnieli o bohaterach pobocznych. Ba, nawet niektóre wątki romantyczne zostały mi w pamięci bardziej od scenek Irie & Aihara (żarcik ^^).  Muszę strasznie podziękować Shioko, mnie tak z miejsca trafiło jak przeczytałam na jej blogu streszczenie, a jeszcze gdy zaczęła o tym mówić.. (: Jest to jedne z tych anime, przy którym nie zauważasz błędów. Ostatnio kiedy mi się nudziło (było późno, a na twitterze siedziała już tylko Alex), włączyłam sobie jeden taki AMV z tego anime. Seiyuu mnie dobiły, a przez kreskę zbierało mi się na wymioty. A przecież przy 1st oglądnięciu dobrze się czułam, miałam wszystko o.k. z mózgiem. Po prostu wyobraźnia tego kogoś, kto wymyślał odcinki przebijała to wszystko, co było i jest „beee”. Akcja nie powiem, że rozwija się szybko, ale nie i powoli. Z jednej strony po Kotoko od razu widać, że jest zabujana kompletnie i przez to dzieją się interesujące wydarzenia, za to Naoki się tam rumieni czy coś, ale.. ale nic więcej. Mimo tego wcale nie narzekam na brak romantycznych scenek! One były zwyczajnie inne, miłosne, ale nie tak jak wszystkie.20-coś odcinków opisuje większość ich życia. Zaczynamy, kiedy bohaterowie są w liceum, potem powoli a zarazem szybko biegniemy po kolei – pierwsze randki, pierwsze pocałunki, pierwsze zazdrości, ślub, złe przeżycia, dziecko,… i cała reszta. Śmierci nie było, ale na pewno większość tak. Kiedy myślę o tym wszystkim to leciało jak strzała, ale wtedy czułam coś innego. Muzyka jest fantastyczna~~! Nawet Alex, która nie widziała anime (i wszyscy co się podpisali pod jej notką) się z tym zgodzili. Przy niej nie da się nie zatańczyć, nie zaśpiewać a już tym bardziej się nie uśmiechnąć… ^^ Bohaterzy są barwni.. Dobijająca pozytywnie swoją głupotą Kotoko, opanowany i czuły zarazem Irie, przyjaciółki nowe i stare Kotoko (te miały „strzała”.. xD), optymistyczna matka Iriego, która cały ten związek popychała do przodu, ojciec-kucharz Aihary… i cała masa innych, przy tym kilka bohaterów pobocznych, np. słodka Francuzka, która jest prze-świetna w WIELU akcjach i w sumie długo się pojawia, ale nawet nie od połowy. Nie powiem nic więcej, prócz tego: To tak.. Jeśli lubisz romantyczne scenki, po prostu to oglądnij. Naprawdę warto. Ale jeżeli jesteś anty-fanem nie zabieraj się za to. Są tam inne wątki niż miłosny, ale w mini-mini-minimalnym stopniu.

Ocena za to, że potem zauważyłam to seiyuu i kreskę:

9.5/10

Advertisements

6 komentarzy

Filed under Anime, Recenzje anime

6 responses to “Itazura na Kiss

  1. A to dziwne… spotkałam zupełnie odmienne zdania a temat tego anime – o, tutaj: http://anime.tanuki.pl/strony/anime/1219-itazura-na-kiss/rec/1255
    Mi osobiście nie przypadło do gustu i w stu procentach zgadzam się z podaną przeze mnie recenzją, ale gdyby każdy miał podobne zdanie, to byłoby nudno, czyż nie? : ]

  2. kaeiko

    Oglądałam to ^^
    I według mnie to bardzo fajne anime 🙂
    Kreska jest boska a bohaterowie cud miód 😛

    Pozdrawiam :*
    Kae_chan

  3. Nie uważam tego anime za wielkie arcydzieło, ale oglądałem je z przyjemnością. Podobała mi się kreska, taka oldschoolowa 😀 oraz fakt, że prześledziliśmy ładnych kilka lat z życia bohaterów; nie skończyło się na szkolnym romansie, ani na studiach. Za to dziecko było dla mnie ogromnym zaskoczeniem (ale pozytywnym) :D.
    Bohaterom można trochę zarzucić, ale Kotoko bardzo polubiłem. Naoki był dość specyficzny, ale jakoś udało się go przełknąć. Nieźle wypadły postacie drugoplanowe i ich miłosne perypetie.
    Podsumowując; więcej niż niezła komedia romantyczna. Pewnie nie dałbym 9,5/10 jak Ty, ale myślę, że spokojnie 7,5/10.

  4. Eri

    No i kolejne anime które ląduje na mojej starsznie dłuuuugiej liście anime do zobaczenia.. Eh…
    Głowną bohaterkę lubię już za to, że źle się uczy… ;D Po prostu już tak mam, że jeśli postać jest podobna do mnie, to choćby każdy ją na początku znienawidził [no, każdy jak każdy… Utau na przykład po odcinku 29 ;d] to ja ją będę ubóstwiać, heh ;d
    No więc jak już mówiłam anime ląduje do listy ;D

  5. Jeeeeny! Jak ja tutaj długo nie byłam! Za wiele się nie zmieniło oprócz tego, że mam kilka (może nawet i -naście xD) notek na Twoim wordpress’ie do przeczytania xD Co do tego anime – znam je i to nawet dobrze, rozumiem dlaczego tak Cię wciągnęło. Gdy weszłam na Twojego bloga, od razu zaczęłam się śmiać patrząc na tę notkę. Pomyślałam: „Super! Wreszcie jakieś fajne anime które znam!”. Osobiście przepadam za Kotoko. Naoki także jest niezwykle fajny – co jak co, uwielbiam go xD Wogóle całe Itazura na Kiss zalicza się do dziesiątki moich ulubionych anime.

  6. Heh, zaczynam odnosić wrażenie, że ja i anime to dwie sprzeczności *śmiech*, ja prawie ich nie oglądam. xD
    No, ale wracając do tego anime… Rozbawił mnie ten malutki móżdżek Kotoko. No ciekawe, jakie ona plany wymyślała, żeby rozkochać w sobie swój obiekt westchnień. ^^

    Pozdrawiam ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s