…Kamerdyner to ktoś więcej niż służący../Mei-chan’s Butler (JDrama)

Dzisiaj mała zmiana, bo nie film, a dramka 😉 Wybaczcie mi brak polskich znaków w poniższym tekście, ale na laptopie u Kass nie miałam takowych, a teraz nie chce mi się wszystkiego zmieniać, przecież jest to czytelne, nie? Miłego czytania ^^ Proszę o szczerą krytykę!

Uwaga, uwaga…. Pierwszy raz recenzjuje dramke…. Nie powiem, ze zawsze bede robila to tak jak dzis. No i wybaczcie moje bledy…

1. Streszczenie:

Mei to uboga licealistka. Codziennie robi udon z rodzicami, smieje sie, biega, bije sie ze swoim przyjacielem. Pewnego  dnia jej mama i tata umieraja. Do domu przychodzi tajemniczy chlopak i oznajmia, ze Mei jest dziedziczka rodu Hongo oraz, ze musi uczeszczac do drogiej szkoly Saint Lucia, w ktorej glownym srodkiem transportu jest helikopter, bowiem teren szkoly zajmuje 1/3 Tokio, a utrzymanie jej zabiera 100mln na miesiac. Z poczatku bohaterka nie zgadza sie na to, ale przyrzekajac sobie, ze pochowa swoich rodzicow razem, jezeli odziedziczy grupe, zaprzyjaznia sie z innymi uczniami i zdobywa nowe powody, by zostac.

2. Bohaterzy:

Naliczylam, ze zenskiej czesci szkoly bylo 17 osob, do tego kazda musiala miec kamerdynera, wiec to juz 34 uczniow. Poza tym rodzina Mei i rozne osoby od Grupy Hongo. Mei mnie troche irytowala…. Cala drame pokazywala nam, jaka to jest wspaniala, odwazna i silna, a pod sam koniec zalamala sie taka blahostka… Wspaniale to okreslil jej dziadek – ‚Shiori ma cos, czego brakuje Mei – zdecydowania’. Byla ona wychowana ubogo, wiec roznila sie od reszty dziewczyn, lecz wkurzylo mnie to jak wszyscy szybko sie do niej przekonali. No czemu? Mogli albo od razu ja polubic, albo chociaz na koncu miec wiecej wrogow, nie tylko sprzymierzencow Lucii.

Rihito to inna sprawa. Stanowczy, jednakze czasem zaslepiony. Na poczatku tak mnie swoim zachowaniem irytowal, zwlaszcza tym usmiechem i madroscia, ze w pewnym momencie rzucilam gra w laptopa. Zachowywal sie jak robot – stal i stal, nawet nie zmienial tonu glosu. Dopiero gdy sie rozplakal, rozzloscil, uderzyl ja.. Wtedy zaczalem doceniac jego usmiech, bo wiedzialam, ze to naprawde czlowiek ^^On  caly czas pokazywal, ze ja kocha, ale chyba nikt nie byl pewny, czy jako kamerdyner, czy jako mezczyzna…I dlatego nasz kochany watek romantyczny zaczyna sie dopiero pod koniec. Poza tym aktor zagral swietnie, ogolem strasznie lubie Hiro.

Mameshiba byl dzieckiem: z zewnatrz i wewnatrz. Wygladal jak gimnazjalista i tak samo sie zachowywal. Moze troche dojrzal, gdy zobaczyl jak Rihito, jego brat, kocha ‚Czterooka Udon’, ale ostatecznie znow stal sie tym samym Kento. Nie umiem nic wiecej o nim powiedziec. Z reszty uczennic najbardziej polubilam Fujioke, za jej porywczosc, romantycznosc i zachowanie xD Nigdy nie bylam na nia zla, ze jest jaka jest, wrecz bawila mnie i poprawiala humor. Przydalaby sie taka osoba w dramce, ktora mnie nudzi, bo akurat ta nie zdazyla -10 odcinkow to stanowczo za malo!

Shiori…. Nienawidze takich ladnych, psycho-dziewczyn ;/ Niby ostatecznie stala sie dobra, ale na litosc mnie bralo, gdy ona sie smiala jak wariatka i obcinala te roze…. Nie wiem, czemu wczesniej jej nie zamkneli w psychiatryku. Tami… Zal mi jej bylo. Nigdy nie czulam do nikogo takiej wdziecznosci jak ona do swej wybawczyni. A Shinobu to caly czas jak sie pojawial, myslalam tylko ‚Czy to nie Sailor Moon?’ xD

3. Muzyka:

Kojarze tylko kawalek ‚My Sunshine’ by ROCK’A TRENCH i chyba tez tyle tam bylo oprocz instrumentali. Piosenka z miejsca mnie wciagnela, zwlaszcza poczatek ‚ Tesknie za Toba (Aitakute), Tesknie za Toba (Aitakute), Bardziej niz gwiazdy za noca (hoshi no kazu no yoru wo koete)’… A wam jak sie podobaja te slowa? ^^

4. Plusy:

Na pewno rozmaitosc bohaterow… Mamy tutaj pare romantyczna, modlaca sie, duzo jedzaca, spokojna, mega-madra, perfkecyjna do bolu (mowa tu o Izumi i Kibie) oraz taka, ktorej nie potrafie okreslic (Aoyama i jego pani)… Znalazloby sie tego wiecej, ale po co na sile?.. Poza tym muzyka i pairing RihitoxMei, ktorzy do niczego sie nie spieszyli, co wyszlo im doskonale. Przez 9 odcinkow Mei zaklimatyzowywala sie w klasie, a tylko jeden epizod poswiecony byl milosci, a i nie w calosci…

5. Minusy:

Przede wszystkim za krotkie! Bo ile mozna zmiescic w 10 odcinkach po 46 minut? Nic ! Spokojnie daloby sie z tego zrobic np. dwie serie po 9 odcinkow. Do tego czesto robili w tej dramce z igly widly ;/ Np. psycho-Shiori byla za bardzo…. no, nierealna.

6. MV:

Widze, ze tej recenzji b. duzo brakuje… Czuję to gdy czytam. Ale chcialabym sie od was dowiedziec, czego ^^

Reklamy

6 Komentarzy

Filed under Filmy/Dramy

6 responses to “…Kamerdyner to ktoś więcej niż służący../Mei-chan’s Butler (JDrama)

  1. wiedzmaaaa

    MAMESHIBA:) Jedyny bohater tej serii, którego lubiłam od początku do końca:P Dla mnie był cudny:) Do tego fajne było to, że każda para Pani-kamerdyner była zupełnie inna, moją ulubioną „Panią” została Miruku, cudowna dziewczynka, która pragnęła aby widzieli w niej człowieka a nie maszynę:) Świetny był odcinek kiedy zamieniono dziewczynom kamerdynerów:)

    Dalej… Sama fabuła nie była zła, nierealna ale przyjemna do oglądania. Mei przypadła mi do gustu, ino nie mogłam przeboleć, że laska jest bardziej zbudowana niż Mameshiba… Eh… Wogóle ona była „sporych” rozmiarów… Co do Rihito mam mieszane uczucia… No bo ta walka w ostatnim odcinku jak to wygrał to sorki ale to robienie głupków z oglądających… Do tego ten pocałunek… Matko, ja miałam wrażenie, że podmienili bohatera, bo zachowywał się nie jak Rihito… Ale najbardziej to mnie śmieszyło jak Hiro chodził, centralnie jakby telewizory nosił (no dobra plazmowe:P). Shiori była bo była, bo ktoś musiał być czarnym charakterem:P

    Podsumowując drama całkiem przyjemna, ale do obejrzenia na raz i to jak nie ma się żadnej ciekawszej na oku:)

  2. Kaori

    Ha moim ulubionym odcinkiem, podobnie jak u Wiedźmy, był też ten z zamianą kamerdynerów ^^ Każda laska przekonała się wtedy jak bardzo ważny był dla niej ten jeden jedyny kamerdyner, który zawsze był przy niej 😉 No i jeszcze fajna była ta scena, co ta jedna Izumi szukała tego skarbu swojego Kiby (jeśli nie mylę parki ;p), a była nią muszką, którą sama mu zrobiła bodajże, nie pamiętam już tego dokładnie, oglądałam rok temu ;p
    Ja tę dramkę włączałam oczywiście dla Hiro i do końca byłam zdecydowanie za Hiro ^^ Mameshiba… Z początku go nie lubiłam, potem go polubiłam, ale daleko mu było do Rihito, wprowadzał tylko wątek komediowy ^^ Z reszty to lubiłam całą tę szkołę, no i wątek Izumi i Kiby był fajny 😉 Jedynie co to Shiori działała mi na nerwy i automatycznie Shinobu, chociaż podobał mi się ten jego biały kolor włosów + biały garniturek ^^ Ja tylko chciałabym, żeby rozwinęli wątek romantycznie Mei i Rihito, przez całą dramkę dopiero pod koniec dostaliśmy zaledwie jego namiastkę ;/

  3. Więc tak – po pierwsze: MÓJ LAPTOOOOOP!! xD Gdyby go tak ożywić, to załamał by się psychicznie widząc grę lecącą w jego stronę 😀
    Po drugie – Tobie Shinobu kojarzy się z Sailor Moon, mnie również, a moja koleżanka, gdy tylko go zobaczyła powiedziała : „Rubik!” xD
    Po trzecie – ja bym wolała więcej wątków romantycznych. No bo, przepraszam, co tam takiego było? Jedynie ten uścisk w 5 odc. i pocałunek w 10. Jak dla mnie – za mało takich scen.
    Po czwarte – Mnie również bardzo podobała się scena z zamianą. Stop, wróc.. Średnio się podobała. Średnio dlatego, że Rihito trafił do Lucii. Grrr.. Ale poza tym, ten odcinek był ok. Chociaż i tak najbardziej podobał mi się ostatni ep. Ale wiecie.. to przez pocałunek ^^
    Po piąte – (omg, ale tego mam xD) Mei mnie wkurzała. Najpierw chce odejść, zostać, odejść, znowu zostać. To było strasznie denerwujące, jak dla mnie. Rzeczywiście bardzo brakowało mi w niej tego zdecydowania.
    Po szóste – (haha, nie zdziwię się jak będzie.. „po dziesiąte” :D) Wprost nienawidziłam tego głupiego dzieciaka – Kento. Wkurzał mnie bardziej, oo.. dużo, dużo bardziej niż ten brak zdecydowania u Mei. Był taki cholernie dziecinny, że aż mi go było żal. Kochał Mei, ale wg. mnie nie w ogóle nie potrafił jej tego okazywać. Jedyna scena z nim, która mi się podobała to bójka Kento i Rihito. To było boskie ^^

    Dobra, będę kończyć. Mogłabym tak pisać i pisać, ale braknie mi czasu na.. cokolwiek xD

    Pozdrawiam ^^
    Kae_chan

    • wiedzmaaaa

      Mnie ta ich bójka załamała, a właściwie jej koniec… Rihito doznał olśnienia i mówi jej, że już jej nigdy nie zostawi, podniosła chwila i co on mówi? „Bo jestem Twoim kamerdynerem”, noż ja bym zdzieliła po łbie i wyszła… Eh…

      Wogóle nie zazdroszczę tym laskom, ślinisz się na takiego kamerdynera a on Ci tylko gada, że jest Twoim kamerdynerem…:(

  4. Ajć, zapomniałam. Mam ważne pytanie. Mam w szkicach recenzję Mei-chan. Nie wiem.. żeby nie było, że odgapiłam, mam tego nie publikować? Recenzję napisałam już dawno, ale dałam ją do szkiców, tak na wszelki wypadek. To jak? Public, czy nie?

  5. Achhhh, Hiro xD *przepraszam xd*

    Nie słyszałam o tej dramce, przyznam szczerze, i z chęcią dopisałabym ją do tych do oglądnięcia, ale lista jest za długa, jak się skróci, to dopiszę xd
    A co nierealności bohaterów, to ja się nie wypowiadam, obejrzałam YNSH i już mnei nic nie przerazi chyba xd Fabuła w gruncie rzeczy nie wnosi za wiele nowego, ale czy jest fajna, zależy do tego, jak została przedstawiona. xd
    Dobra, ja już nie wypisuję głupot, tylko muszę teraz pomyśleć, kiedy ją dopisać xd

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s