Pierwsze wrażenie: CardCaptor Sakura

Hmm.. Co by tu.. No to od „najważniejszego” – w konkursie na Blog Roku spadłam na 3. miejsce..  Po drugie, chcę uzupełnić, że mam 12 lat, nic więcej, nic mniej..xD *żeby wątpliwości znów nie było*.  A jeszcze wypadałoby powiedzieć, że obecnie jestem zakochana w Pi Li MITcie i choć to tajwańska drama <a ja chiński język szczerze słabo znoszę..>. każdy powinien spróbować.:) Kryminał połączony z romansem – to jest to *powiedziała Aikee, która jeszcze tydzień temu zarzekała się, że nienawidzi kryminałów…*.xD

Streszczenie:

Sakura jest najzwyklejszą w świecie uczennicą szkoły podstawowej. Taką jak ty, taką jak ja, jak my właśnie. Różni się od nas tylko charakterem, wyglądem i wiekiem zapewne. Pewnego dnia sprzątając w domu, otwiera pewną książkę. Rozsypuje wszystkie karty, które były wewnątrz niej, a wtedy pojawia się dziwny stworek, który jest bardzo zmartwiony faktem, iż kart nie ma oraz twierdzi, że dziewczyna ma je teraz odnaleźć. I tak właśnie zaczyna się jej przygoda.^^

Myślę, myślę…:

Na pierwszy rzut oka historia nie jest niczym szczególnym. Muzyka taka zwykła, wpada w jedno ucho, wylatuje drugim. Kreska.. hmm.. No cóż, Sakurcia jest meega słodka, Syaoran też.. Co niektóre dziewczynki.. No słiit. Ale starsze osoby są już tak zwykłe jak w innych przeciętnych anime. Fabuła też nijaka, ile to magical girlsów już oglądałam..

Jedyne, co mnie tak naprawdę, naprawdę ciągnie to Syaoran i Sakura. Oni są.. bosscy. Sakura jest takim 100% dzieckiem szczęścia. Taka słodziutka, milutka, często sprzeczająca się z bratem, uśmiechnięta, energiczna.^^ Odcinka z Syoaranem jeszcze nawet do końca nie obejrzałam <XD>, ale już chłopaka uwielbiam.;D Jego minki ;/ i 😐 mnie powalają.;]

Jest jeszcze Cerberus i Tomoyo z osób, które mnie zainteresowały. Cerberus to coś w stylu potworka chroniącego te wszystkie magiczne karty. Miłe stworzonko, które lata za Sakurcią. Tomoyo to najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki. Bogata, zakochana w fotografii, najchętniej cały czas śledziłaby dziewczynę i robiła jej zdjęcia. Razem ta parka jest.. No nie do opisania. Pękam ze śmiechu jak razem śledzą Sakurę lub po prostu razem coś planują. Czasami czuję współczucie dla głównej bohaterki, ale tak naprawdę to dobrze ona z takimi ma .;D Pewnie często miałabym ich dość, ale tacy to umilają życie.;]

Tak jak mi to anime umila wieczory ^^ Nie mogę doczekać się następnych odcinków.. A zrobię jeszcze ogólną recenzję jak skończę.

Ocena:

9/10

Advertisements

5 komentarzy

Filed under Anime, Recenzje anime

5 responses to “Pierwsze wrażenie: CardCaptor Sakura

  1. Tak tylko celem formalności – podstawówkę skończyłam lata temu i nigdy nie byłam taka, jak Sakura. Szczerze mówiąc, nie nadawałabym się wtedy na Magical Girl, bo miałam zbyt dobre osiągnięcia w nauce.
    Może i Sakura jest przeciętnym MG (choć polemizowałabym – to w końcu CLAMP, więc są podejmowane trudne tematy, których w innych tego typu seriach nie widziałam – na przykład związki osób o znaczącej różnicy wieku lub homoseksualizm), ale wiele rzeczy właśnie tam się zaczęło. Znaczy, komiks, bo serii animowanej nie oglądałam, nie chcę sobie psuć wszystkiego zanim przeczytam wersję papierową, oryginalną 🙂
    Bardzo, bardzo dobrze, że młodzi ludzie sięgają po serie starsze niż pięć lat, przywróciłaś mi trochę wiarę w mangowców 🙂

  2. Hej, bardzo lubię czytac twojego bloga, będę wpadac i sprawdzac, czy są jakieś nowości. Przy okazji dodałam do linków i mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.
    Pozdrawiam 😉

  3. Odpowiadając na komentarz u mnie: hah, widzisz, ze dwa lata temu przeżyłam ciężki szok, że jeden znajomy z forumowego czata, taki sympatyczny chłopiec, jest rocznik ’97. Bo ja z roku 1997 wiele pamiętam (okej, po prostu wiele się wtedy wydarzyło) i było dla mnie nie do pomyślenia, że ktoś, kto się wtedy dopiero urodził, potrafi już pisać na komputerze i jest w tym niezły. Tym bardziej 2001 jest dla mnie „dopiero chwilę temu”. Bo pamiętam, gdy wychodziło i pisali o tym w Kawaii 🙂
    Czarnowłosa bohaterka? Która, ta mała co wygląda jak klon Tomoyo z CCS, czy jej lalka, ta z czarną kitą i w stroju nindży? Jeśli chodzi o animację, to, jask wspomniałam w notce, walki wyglądają bardzo ładnie. I mają tę wyższość nad tymi, które widziałam w wielu innych anime, że, poza kilkoma dosłownie przypadkami, nie ma strzelania promieniami, tylko prawdziwe sztuki walki, naturalnie widowiskowo podrasowane.
    Życzę powodzenia w oglądaniu i rewatchowaniu, CCS jest długie (kinówki też masz zamiar zaliczyć?)!

  4. Jakniejatokto

    Hm, właśnie zastanawiam się, czy zabrać się za ten tytuł czy nie 😉
    Sakurę, Syaorana i jeszcze kilka innych postaci znam Z Tsubasa Resvoir Chronicles, więc w sumie nie są mi obcy. Jednak utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że to strasznie słodkie anime – nie wiem czy mam ochotę tonąć w takich słitaśnych obrazach 🙂
    A jednak fajnie, że ludziska w Twoim wieku sięgają po m&a 😀 Kurczę, ja pojęcia wtedy nie miałam, że istnieje tyle tych „krzywych mord” XD
    Czekam na dalsze recenzje 😉

  5. Aikee_chan

    @Jakniejatokto
    Co do mojego wieku – pierwsze anime nieświadomie złapałam mając 3 latka.^^ A już świadomie, na kreskowka.fani, po re-watch, gdy miałam 7. Wtedy mnie jeszcze nie wciągało, zaczęło się dopiero w 2008 tak naprawdę od VK i SC. Choć w sumie od jesieni 2009 już bardziej interesuję się dramami, więc zbyt długo ta moja mania nie potrwała..;]
    Ogólnie to teraz ostatnio baaaaaaaaaaardzo dużo osób się interesuje Azją, tych młodszych też.. Sama nie wiem, czy to mnie pociesza czy wkurza XD.;p
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s