Ratując polską muzykę!/Ewa Farna – EWAkuacja

Jestem tak troszkę zabiegana, bo tylko na sekundkę wpadłam do domu po kilka rzeczy, a zaraz z powrotem jadę na noc do koleżanki. Ale wczoraj sobie postanowiłam, że jak będzie czas to dodam notkę, więc dodaję.^^

Czemu Polacy w większości słuchają zagranicznej muzyki, nie znając swojej własnej? Dlaczego każdy mówi, że nasza jest do bani, choć często nie umie podać dobrego przykładu? A w końcu, po co  nasze media tak promują to co spoza Polski?… Nie mogłyby wesprzeć w ratowaniu naszej ojczystej muzyki?

Nie jestem wspaniałym przykładem osoby, która słucha tylko polskojęzycznych piosenek. Nie, wręcz padłam ofiarą AsianMusic i anglojęzycznych wykonawców.Ale wciąż potrafię płakać przy „Góraleczce”, uśmiechać się słuchając fragmentu z piosenki „Co ma być to będzie! Niebo znajdę wszędzie” i nucić „Cicho” Ewy Farny. Więc dlaczego tak nieczęsto słucham tej muzyki?… Sama tego dokładnie  nie wiem. Nie mam najmniejszego pojęcia…

Ostatnio kol poleciła mi „Ewakuację” Ewy Farny. Z nudów kliknęlam w pierwszy, lepszy download i odeszłam do komputera. Kiedy wróciłam, okazało się, że pobrałam cały album zamiast jednego kawałka. Westchnęłam, zaczęłam pisać z kimś na gg i totalnie zapomniałam o Farnie. Jednakże ostatnio w końcu przesłuchałam te piosenki i co niektóre podobały mi się. Ta piosenkarka nie jest najlepszym przykładem dobrej muzyki… Nie chcę urazić jej fanów, lecz dla mnie jest po prostu średnia. Mogę jej słuchać, ale bez zadowolenia…

Ale że właśnie ją teraz mam pod ręką, to zacznę od niej ;] Napiszę tą notkę o „Ewakuacji”. Ratujmy polską muzykę! ;p

1.EWAkuacja:

Teledysk obejrzałam raz i więcej tego nie zrobię. Ewcia chodząca po pokoju to nie dla mnie, a kilka efektów sytuacji nie polepsza. Nie żeby był do śmietnika, ale nie mam powodów, aby patrzeć na to jeszcze raz ;p Do piosenki na początku nie byłam dobrze nastawiona, lecz teraz moje zdanie zmieniło się o 180 stopni… I tekst też momentami jest świetny. Mogę szczerze stwierdzić, że jest to mój ulubiony kawałek z tego albumu!.. Choć dzieli 1. miejsce z innym

2. Maska:

Ta piosenka na początku jakoś mi przeszła koło uszu i zaraz potem o niej zapomniałam.. Ale jak jej teraz tak słucham to ma fajny początek. I choć to nie moje brzmienie, to lubię ją choćby za tekst. Nie lubię słuchać o fałszu ludzi, lecz w tym przypadku… Ach, jaką ona ma moc… „Nie bój się, zerwij ją sam!”

3.Bez Łez:

A to właśnie ta druga połowa pierwszego miejsca. Mogłabym jej słuchać na przemian z piosenką tytułową całą wieczność. Moje brzmienie, moja tematyka, ogólnie moje klimaty.^^ Taka pocieszna jest w pewnym sensie… Ewka opowiada tutaj o miłości.;p A szczegółowo bardziej to o tym jak chce się podnieść, bowiem upadła przez wiązanie się z niewłaściwym. „Bez łez trzeba przeżyć tą noc” och, jakże czasem trudno..

4.Król to ty:

Piosenka specjalnie dla Michaela Jacksona.. Melodyjka miła dla ucha, a tekst taki.. No po prostu mam ochotę płakać..;( I chyba zaraz to zrobię. Jeju, jeju… Chyba każdy choćby najmniejszy fan Króla Popu powinien ją przesłuchać.. Kiedy zaczyna się fragment o lepszym świecie, nie mogę już pohamować łez..

5. Kto więcej da:

A przy tej piosence czuję negatywne emocje. Rani moje uszy.. Jest takaa.. Ughh. Że czasem mam ochotę krzyknąć „What The Fuck?!”… Nie polecam..

6. Nie jesteś wyspą:

Ta taka średnia.. Ładnie tu dziewczyna śpiewa, tekst też fajny, choć mi nie imponuje. Może posłuchać jak się osamotniona poczuję – „Nie jesteś wyspą„, „Nie jesteś sam„..

7.Polowanie na motyle:

Coś o tym, jakie to marzenia są wspaniałe.;) O ile samego utworu słuchać nie lubię, to słowa uwielbiam i z chęcią usłyszalabym je pod inną postacią, w innej wersji. Bo taka piosenka mi się nie podoba.

8.Uwierzyć:

Yyy. Dobija mnie jakoś tak. Mam ochotę wpaść w dziurę przy niej i tracę siły. Zdecydowanie nie dla mnie takie brzmienie.

9. Zawiodą cię:

O grze tak ogólnie. Z tym, że ja na razie nie jestem w humorze wnikać, o jaką grze panience Farnie chodziło. Całość (tekst, wokal, brzmienie) dla mnie mocno średnie.;p

10. No ciekawe, z 9 od razu idzie mi na 11 i nie mam dziesiatki.XD

11. Nie przegap:

Ładna. „A my bez drogowskazów znaleźliśmy siebie.. Ty i ja” –mój ulubiony wers. Ogólnie jest taka raczej bardziej wesoła, łagodna, miła.. I dla mnie, i dla mojego ucha. A jeśli dziewczyna i chłopak z tekstu od siebie odeszli, to ja czuję, że do siebie wrócą.. Raczej wielką fanką tego utworu nie zostanę, lecz od czasu do czasu fajnie byłoby do niego wrócić.^^

12. Deszcz:

Nie, nie, u mnie właśnie deszcz pada i zaraz pójdę spać normalnie, bo patrzeć na to nie mogę, a tu mnie atakują jeszcze takim tytułem.xD Piosenka jest smutna, piękna… Wzruszam się przy niej.. Ale im bardziej jej słucham tym bardziej mam ochotę spaać.xD

13. Beautiful Day:

Tej piosenki powinnam nawet nie zaliczać, bo jest w pełni śpiewana po angielsku, a ja tu mam bronić polskiej muzy~! Lecz jest taka wesoła i fajna, że musiałam też skrobnąć tu o niej choćby te parę słów ;]

14. Nie zmieniajmy nic:

A ta leci na moje drugie miejsce w ulubionych z albumu ;] Już w wakacje słyszałam ją (Camp Rock.. często ją puszczali) i już wtedy mi się baardzo spodobała. Uwielbiam ta historię o tej parze.. Jak oni się opisują 🙂 „Jak Wenus i Mars”, „Jak ogień i deszcz”… W każdym razie uwielbiam słowa, historię i to w jaki sposób ten duecik to zaśpiewał.^^

Advertisements

5 komentarzy

Filed under Musiic

5 responses to “Ratując polską muzykę!/Ewa Farna – EWAkuacja

  1. Olaaa.

    ..żeby nie było daje komentarz.
    Oczywiście pierwsze co to przesłuchałam te piosenki, które Ci się nie podobają. 🙂 I masz całkowitej racii. „Kto więcej da” – to po prostu nie pasuje do tej płyty totalnie. Beznadziejne. Ale za to „Uwierzyć” jest boskie. Taka spokokjna i potem mocny refren. A co do „Bez łez” to hmyy. Ja muszę mieć ochotę do takich piosenek. Z resztą to się mniej więcej zgadzam… Ale o gustach się nie dyskutuje.. 🙂
    A co do ogólnego charakteru tej notki, to to jest tak, że ludzie lubią słychać piosenek po ang, pewnie dlatego, że ich w większości nie rozumieją. 🙂 A pewne teksty zaśpiewane po polsku brzmiały by beznadziejnie.

    Poza tym są jeszce dobre polskie zespoły 🙂
    Np. Happysad, Hurt, Maleo Regge Rockers, Afromental, StarGuardMuffin (ahh. Bednarek :p) czy Paktofonika, albo Coma xD

  2. Och, ja mam doskonały powód, dla którego nie lubię za bardzo polskiej muzyki – słowa piosenek są głupie. Większości piosenek na świecie. Ale te po japońsku i angielsku mają tę zaletę, że mogę sobie wyłączyć ich rozumienie i nie facepalmować na lejącą się głupotę.
    Bo jeśli chcę fajnego tekstu, przeczytam książkę, tomik poezji. Muzyka ma być melodyjna i przyjemna dla mojego ucha.

  3. Inoue

    Słucham niektórych polskich piosenek, ale bardzo bardzo wybiórczo… Wolę japońskie kawałki 😀
    A Farnę nawet lubię, dziewczyna ma świetny głos w młodym wieku. Ale z piosenek też lubię tylko kilka. Z tego albumu, posłucham czasem: Ewakuację – świetna i jedyna, przy której nie mam ochoty wyłączyć radia (a muszę słuchać bo mi w pracy leci cały czas :/), Zwiodę cię – oj tak, gra 😀 podoba mi się, że jest jakby zapowiedzią co będzie „start! ruszyła gra!” – i wszystko może się wydarzyć. Dobra piosenka do jakiegoś filmu czy serialu 🙂 I lubię jeszcze Bez łez – prosta, ale jaka przemawiająca gdzieś do środka…
    Dobra, wracam słuchać KAT-TUN xD

  4. wiedzmaaaa

    Jak tylko zobaczyłam fotkę Ewy Farny na początku od razu odechciało mi się czytać notkę, ale się przemogłam. Ja osobiście dziewuszki nie lubię i wołami byś mnie nie zaciągnęła do odsłuchania jej płyty… Z polskiej muzyki jestem fanką PIASKA ponad wszystko i lubię też Dodę, ale nie jak gada głupoty w programach, tylko jak śpiewa:)

  5. Witaj! Pierwszy raz jestem na Twoim blogu, więc nie mogę się za bardzo wypowiadać o Tobie. Ale fakt, że cenisz sobie Ewę Farnę, mnie zmierził. O polskiej muzyce nie mam zbyt wysokiego mniemania i nie chodzi tu o to, że polskie media puszczają głównie zagranicznych artystów, więc przeciętny Kowalski, raczej sobie zdania o niej nie może wyrobi, ale po prostu smutna prawda jest taka, że my artystów z prawdziwego zdarzenia mamy jak na lekarstwo. Bo pani Doda, Blog27, czy tego typu pseudogwiazdki do mnie nie przemawiają – sory. Tak samo jak wcześniej wspominana Ewa Farna, która na siebie nie ma kompletnie pomysłu i przerabia tylko utwory wcześniej już wykonywane, na tę samą nutę (mam na myśli np. „Dmuchawce, latawce wiatr”: Urszuli). A to, że zdobyła jakieś tam nagrody jest moim zdaniem nieporozumieniem. Uwielbiam stare zespoły, typu „Skaldowie”, „Czerwone Gitary”, czy „Pod Budą”. A jeśli mam mówić o wybitnych talentach ostatnich lat, to polecam Anię Szarmach.
    pozdrawiam, obiecując jednocześnie, że jeszcze postaram się tu wpaść 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s