Blog Mirasa

Tak właściwie to nie wiem, co tu napisać. Hmm.. Jest piękny, zimowy poranek, obudziłam się bez bólu głowy (kij z tego, że o godzinę wczesniej niż zwykle, bo źle budzik nastawiłam…) i narobiła mi się taka chętka, żeby napisać coś na blogu. Na właśnie taką chętkę czekałam.;p A co by tu jeszcze.. Dziś jadę na sushi, po raz pierwszy w życiu będę jadła tą potrawę.;] Postaram się o tym coś napisać, jeśli kogos to zainteresuje.;D A teraz przejdźmy do wywiadu.^^

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

Jaki tytuł nosi twój blog?

„Blog Mirasa”. Tytuł jest jak widać szalenie oryginalny.

Dlaczego taka nazwa?

Znaczy po prostu „blog prowadzony przez Mirasa” – od razu wiadomo o co chodzi. Nie chciało mi się też wymyślać niczego bardziej artystycznego :D.

Czym się tam zajmujesz?

Głównie opisuję swoje przemyślenia dotyczące serii anime, zarówno nowych jak i nieco starszych. Czasem zdarza mi się wspomnieć o jakiejś książce, filmie czy grze komputerowej i wstawić jakiś ambitniejszy tekst w rodzaju felietonu.

Kiedy założyłaś/eś bloga?

Konto na wordpressie założyłem 26 grudnia 2008 roku. Wtedy też napisałem pierwszą notkę w stylu: „Cześć! Jestem Miras, a to mój blog.”

Czy masz zamiar świętować ten dzień?

26 grudnia świętowanie rozumie się samo przez się, ale rocznica założenia bloga nie jest na pierwszym planie :D. Spędzam czas z rodziną i staram się nie siedzieć długo przy komputerze – są w końcu święta!

Czemu założyłaś/eś bloga?

Byłem ciekaw jak to jest naprawdę z tymi blogami i dlaczego ciągle są takie popularne. Chciałem też mieć poczucie, że tworzę coś ambitnego :D. Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie prowadzenie jednego bloga z grupą znajomych, na którym pojawiałyby się notki dotyczące książek, filmów, anime, gier fabularnych i komputerowych. Widząc jednak słomiany zapał kolegów postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.

Co najbardziej zapamiętałaś/eś z dnia założenia bloga?

Nic konkretnego. Pamiętam, że rzuciłem okiem na opcje w panelu administracyjnym wordpressa, ale na zabieranie się za blog na poważnie nie miałem ochoty (był przecież 26 grudnia – były lepsze rzeczy do roboty :D).

Co najbardziej podoba ci się w prowadzeniu bloga?

Podoba mi się to, że bez specjalistycznej wiedzy na temat komputerów można zrobić profesjonalną stronę internetową. Najlepsze jest jednak to, że każdy może mieć takie swoje miejsce w sieci; poprzez bloga może wyrazić swoje zdanie, skonfrontować je z opiniami innych, nawiązać rozmowę, a przez to poznać ciekawych ludzi.

Jakim stylem piszesz notki?

Staram się by były czytelne i wyglądały choć trochę „profesjonalnie”; można powiedzieć, że bawię się w dziennikarza :D. Lubię też ironizować i wciskać tu i ówdzie moje sarkastyczne komentarze.

Czy rozwijasz swoje zainteresowania jeszcze w jakiś inny sposób? (oprócz prowadzenia bloga)

Zainteresować mam sporo :D. Ograniczając się jednak do mangi i anime to wpadam czasem na spotkania zaprzyjaźnionego klubu miłośników kultury japońskiej w sąsiednim mieście. Stosunkowo niedawno zrobiliśmy też z bratem polskie napisy do jednego odcinka anime. Uwielbiam też zieloną herbatę :D.

Czy wierzysz w to, że znajomości zawarte w internecie dzięki Japonii mogłyby istnieć również w realnym świecie?

Czemu nie? Takie znajomości „na odległość” wymagają pewnie wysiłku, ale nie widzę przeciwwskazań. Co ciekawe, dzięki blogowi udało mi się nawiązać kontakt z poznaną na konwencie osobą, którą kojarzyłem tylko z widzenia.

Jaką serię zabrałbyś/abyś na bezludną wyspę? Dlaczego?

Pewnie jakąś dłuuuugą serię bo na bezludnej wyspie miałbym sporo wolnego czasu do zagospodarowania. Może Fullmetal Alchemist lub Gundam SEED? Serie te mają wciągającą fabułę i zapadające w pamięć postacie. Do FMA mam też spory sentyment.

Jaki jest Twój ulubiony bohater M&A i dlaczego?

Dobre pytanie. Teraz przychodzi mi na myśl Athrun Zala z Gundam SEED; bardzo dramatyczna postać i trochę taki „bohater romantyczny”, który przechodzi głęboką przemianę.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z Japonią?

Chyba od serii takich jak Tygrysia Maska i Kapitan Dajmos, które dawno temu emitowano w polskiej telewizji z włoskim dubbingiem w tle :D. Potem była jeszcze Czarodziejka z Księżyca, na której punkcie szalałem, a potem na kilka lat mi przeszło. Będąc w liceum przez przypadek obejrzałem jeden odcinek Fullmetal Alchemist i zaczęło się nowo, tym razem z jeszcze większą siłą. Swego czasu (chyba w podstawówce) byłem też fanem serialu „Szogun” z Richardem Chamberlainem i Toshiro Mifune.

Czy Twoim zdaniem przejdzie Ci kiedyś zainteresowanie Japonią?

Skoro nie przeszło do tej pory to chyba nie przejdzie już wcale :D. Pewnie będzie się na przemian nasilać i słabnąć w różnych okresach, ale chyba się od tego nie uwolnię :D.

Jaka jest Twoja ulubiona azjatycka piosenka?

Słucham bardzo mało azjatyckiej muzyki, jakoś mnie ona nie kręci (trzeba też szukać tłumaczeń do tekstu) i ograniczam się w zasadzie tylko do openingów i endingów z anime: Utwór „Wana” zespołu The Back Horn jest moim zdaniem jednym z lepszych.

Czy masz jakieś ulubione azjatyckie słowo/zwrot/itp.?

Pomimo całej mojej sympatii do Japonii i Azji w ogóle jakoś nie mam żadnego „zboczenia” na punkcie azjatyckich języków :D.

Czy chciałabyś zamieszkać w Azji? Gdzie dokładnie?

Na pewno fajnie byłoby spędzić jakiś czas w Korei, Japonii albo Chinach; pozwiedzać, skosztować kuchni, poznać kulturę. Zamieszkać na stałe… mogłoby być ciężko; sam jeden w otoczeniu ludzi o zupełnie innej mentalności i obyczajach. Nigdy nie wiadomo jednak gdzie nas rzuci los, a Chiny mogą być w przyszłości wielkim mocarstwem i bardzo bogatym krajem :D.

Co lubisz bardziej – mangę czy anime?

Chyba jednak anime; mam z nim większą styczność niż z mangą. Jeśli chodzi o dzieła „na papierze” to jednak zostanę przy książkach, ale mam na półce parę mang.

Czy oglądasz dramy/japońskie filmy?

Cenię sobie kilka japońskich horrorów takich jak „Klątwa” czy „Dark Water”. Obejrzałem w swoim życiu jedną dramę i mam o niej dość dobre zdanie, ale do następnych mnie jakoś szczególnie nie ciągnie :D.

Jakie książki najchętniej czytasz i czy czytałaś/eś jakieś azjatyckie?

Czytam głównie fantastykę (szczególnie polską), ale lubię od czasu do czasu przeczytać coś z klasyki, jakiś kryminał, książkę sensacyjną albo obyczajową, zdarzało mi się nawet czytać tzw. „literaturę kobiecą” :D. Czasem czytam coś tylko po to by wyrobić sobie zdanie na temat danej książki (tak zrobiłem np. Z Harrym Potterem lub „Zmierzchem”). Jeśli chodzi o autorów azjatyckich to czytałem jedną książkę Murakamiego; wspominam ją dobrze, autor ma ciekawe i ironiczne obserwacje dotyczące współczesnego społeczeństwa.

Jak Twoi znajomi i rodzice postrzegają Twoje zainteresowanie Japonią?

Zanim przyszła Japonia rodzice zdążyli już ze mną przejść przez fazę fascynacji Tolkienem i Sapkowskim więc nie było tak źle :D. Na anime reagują bardzo tolerancyjnie; czasem pozwolą sobie na jakiś dowcipny komentarz, ale lubią filmy w stylu „Ruchomy Zamek Hauru”. Mam paru bliskich znajomych, którzy też lubią anime i z nimi mogę swobodnie rozmawiać na ten temat. Co do reszty; wszyscy wiedzą jakie mam zainteresowania, nikt nie robi mi z tego powodu żadnych przykrości, a ja nie zanudzam ich gadając o mandze.

Jakiego bohatera m&a/dramy najchętniej ożywiłbyś/abyś i ściągnęła do swojego świata?

Pozwolę sobie pofantazjować na temat dziewcząt; przez chwilę myślałem, że fajnie byłoby być bohaterem jakieś serii haremowej :D. Mogę wybrać jednak tylko jedną postać więc pewnie zdecydowałby się na Kyo z Clannad; z taka silna kobietą, która jednak ma w sobie wrażliwą strunę, chyba potrafiłbym się dogadać.

Jak myślisz, co robiłbyś w necie, gdybyś nie miał pojęcia o istnieniu anime, mangi, dram itp?

Przypuszczam, że robiłbym to samo co teraz, ale w nieco innych proporcjach: czytał recenzje filmów i książek, oglądał trailery, grał w jakieś gry, szukał czegoś odnośnie sesji RPG i ogólnie marnował czas :D.

Czy próbujesz wciągać innych ludzi w świat Japonii?

Nie. Wychodzę z założenia, że „nic na siłę”. Zaczynam działać tylko jeśli ktoś sam zrobi pierwszy krok: zacznie szukać informacji, pytać o moje zdanie itp.

Kiedy myślisz o kierunku na studia, na którym miejscu w kolejności od najbardziej chcianego do najmniej postawiłabyś japonistykę?

Nie wyobrażam sobie studiowana kierunku filologicznego (ani studiów na politechnice) więc japonistyka pewnie wylądowałaby gdzieś na szarym końcu. To ciężka sprawa; oprócz nauki języka trzeba uczyć się o historii, ustroju tego kraju i wielu innych rzeczy, a to nie dla mnie. Poza tym, uważam, że sam fakt lubienia mangi i anime to za mało by decydować się na ten kierunek. Japonistykę można studiować tylko na kilku uczelniach w kraju i trudno się się na nią dostać, a to kolejne komplikacje.

Lubisz odwiedzać konwenty i inne takie imprezy mocno związane z Japonią?

Wybieram się na jeden, dwa konwenty w roku z czego jeden jest często konwentem typowo poświęconym Japonii. Bardzo lubię takie imprezy, ale zawsze jadę ze znajomymi; nawet jeśli na konwencie atrakcje nie wypadają najlepiej (co często się na konwentach mangowych zdarza) to przynajmniej jest dobre towarzystwo :D.

Czy masz jakieś ulubione azjatyckie święto, sztukę typu origami?

Origami. Bawiłem się w to już mając kilka lat i nie będąc do końca świadomym co to w ogóle jest :D. Do teraz dobrze pamiętam jak zrobić kilkanaście figurek i składam je gdy potrzebuję zająć czymś ręce – uspokaja mnie to :D.

Moja opinia

Lektura notek Mirasa często jest dla mnie przyjemnością, lubię tam zaglądać.;] Jednakże czasem znajdą się tam i tematy zupełnie nie dla mnie, które omijam. Blog ten Miras prowadzi już od 2 (o ile się nie mylę..) lat, a ja wciąż nie mogę uwierzyć, że znałam tą stronę już przed pierwszą rocznicą. Duużo przed pierwszą rocznicą.  Samego autora nie znam zbyt dobrze, więc się nie wypowiem.xD Wszystkim, a zwłaszcza otaku, polecam tego bloga^^

http://blogmirasa.wordpress.com/

Reklamy

5 Komentarzy

Filed under Blogi, Przeglądy i Wywiady

5 responses to “Blog Mirasa

  1. Pingback: Wywiad z Mirasem « Blog Mirasa

  2. Muszę przyznać, że rozbawiłeś mnie zdaniem, iż to przez FMA (tak jak i w moim przypadku) na nowo odżyła Twoja sympatia do anime – jak widać jest to seria, która ma tendencję do tego, by przyciągać na nowo ludzi do swoich „starych” zainteresowań (Sailor Moon jeeeeee xD).

    Co się zaś tyczy swojego zdania odnośnie filologii, to wiesz co mówisz! – sama jestem teraz na anglistyce i muszę przyznać, że czasami mnie trafia, kiedy widzę czego mnie tam uczą [ech] Bynajmniej nie angielskiego ;p Mam ochotę udusić niektórych wykładowców, którzy ciągle tylko trują o „thinking out of the box”, a ja na to im jestem w stanie tylko i wyłączenie zacytować Pratchetta:
    „I’ll be more enthusiastic about encouraging thinking outside the box when there’s evidence of any thinking going on inside it.” ;P

    Co się zaś tyczy dodatkowych pytań, to ja mam kilka, ale nie w tematyce M&A (mam nadzieję, że Ai się nie obrazi ^^)

    1. Jaka jest Twoja ulubiona książka fantasy oraz książka w ogóle (jeśli to nie ta sama :))?
    2. Jaka jest Twoja ulubiona gra RPG (raczej mówię tu o tych komputerowych, ponieważ nie miałam jeszcze przyjemności zagrać w papierowe)?

    Pytanie dodatkowe (i bardzo za nie przepraszam) ;D
    Czytałeś może serię „Pieśń Lodu i Ognia”? Napisana przez George’a R. R. Martina – pierwszy tom to „Gra o tron”. Jakoś za niedługo ma wyjść serial na jej podstawie i tak się zastanawiam nad zakupem, tylko najpierw chciałaby mieć jakąś sprawdzoną opinię n jej temat ^^

    Dziękuję i pozdrawiam ^^

  3. Ai

    @Shourii
    To ja dodam tylko tyle, że oczywiście, iż się nie obrazi.;p Jędza to ja nie jestem, a ty nie zrobiłaś nic godnego obrazy.xDD
    Pozdrawiam.^^

  4. @Shouri
    Teraz, kiedy studiuję na kierunku, który mi dość dobrze „siadł” to łatwo mi mówić, że na filologii bym nie wytrzymał. W liceum co prawda przebąkiwałem coś o anglistyce, ale chyba dobrze, że mi przeszło. Z drugiej jednak strony to wszędzie można sobie znaleźć miejsc… no, może poza politechniką :D.

    Moja ulubiona książka na pewno będzie książką fantasy, ale trudno wskazać tylko jedną. Chyba mimo wszystko cykl „Symfonia Wieków” Elizabeth Haydon, a szczególnie pierwsze trzy tomy (Rapsodia, Proroctwo, Przeznaczenie). Dorzuciłbym też Sagę Wiedźminską Sapkowskiego, cykl o Czarnej Kompanii Cook’a (niedawno ukazało się nowe wydanie – muszę je skompletować :/) albo coś Kossakowskiej – „Żarna Niebios”, „Siewca Wiatru” czy „Zakon Krańca Świata”.
    Nie miałem jeszcze okazji czytać Martina choć ciągle obiecuję sobie, że kiedyś przeczytam wspomniany przez ciebie cykl – to już zdaje się taka trochę klasyka fantasy.

    Z grą RPG jest ten sam problem co z książką – trudno wskazać jeden tytuł :D. Może Final Fantasy VI lub IX, Septerra Core, Persona 2… ze wskazaniem na Septerra Core.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s