Przygoda z kapustą pekińską i chili ;p


Mój najnowszy wybryk ;p Ale o tym poniżej. U mnie, co tam u mnie… Dramki oglądam jak zwykle xD O blogu myślę więcej, ale mało co mi przychodzi na myśl.;p Właśnie słucham sobie nowego songa Arashi.:) Fajny nawet, taki po prostu kompletnie ich w stylu – pocieszny i ogólnie oni jak razem śpiewają, to stwarzają taki jeden, niepowtarzalny głos ;p Btw, ciekawa jestem innych songów, musi być jakiś jeden wyjątkowy… no musi, kurka, musi ;p Ale już wam nie marudzę, bo się nudna robię ;]

Ostatnio mnie naszło, przepisałam przepis STĄD i zrobiłam sobie kimchi ;p Niestety, zamiast koreańskich płatów chili, chciałam dać zwykłe sproszkowane chili, ale okazało się, że w pobliskich sklepach nie ma nawet tego i musiałam nacieszyć się zwykłą ostrą sproszkowaną papryką xD Dałam jej chyba pół szklanki, bo mi pasta nie chciała wyjść ;p Potem jabłka nie mogłam zatrzeć, to go nie dałam xD’ Gruszki nie było, imbiru też, o cebuli zapomniałam… Za to dałam marchewkę i cukier xd Ogólnie to mi nawet smakuje, ale wszyscy narzekają, że za ostre… A jak to ładnie pachnie ❤ W ogóle cieszy mnie samo to, że miałam w rękach coś, co nieraz w rękach mają Koreańczycy i to nawet często w dramach 😀 Dobra, szczerze mówiąc, to pewnie bym tego za nic nie zjadła, jakby nie to, że azjatyckie xD Wyszło mi za słone, za ostre i prawie za słodkie XD Mieszanka wybuchowa… Miałam to przegryzać ryżem, ale ten też za słony zrobilam XD Nie wiem, jakim cudem, bo ryż to mi się udawał z a w sz e   o_O Polecam każdemu spróbować zrobić – zabawa przednia, smak już trochę gorszy, ale .. da się przełknąć xD

Reklamy

5 Komentarzy

Filed under Asian kitchen .

5 responses to “Przygoda z kapustą pekińską i chili ;p

  1. o czyli twoje kimchi wyszło w miarę jadalne xD mojego się nie dało tknąć :p ale może jakbym też dała marchewkę to by lepsze wyszlo~

  2. kaeiko

    Od real przepisu troszkę odeszłaś, ale kij z tym xD Też muszę kimchi zrobić, haha, zrobię i dam rodzince na obiad 😀 Btw, to foch xD Jak mogłaś mnie na kimchi nie zaprosić, co? Choć nie wiem, czy bym zjadła, ale sam fakt~

  3. Kimchi jest bardzo dobra, ale każdy musi sobie kontrolować ilość cukru i chili według własnego gustu. Najlepiej zrób jeszcze raz, tylko daj mniej soli , albo krócej mocz w solance, mniej chili a jak będziesz chciała dodać cukier to najpierw spróbuj, dodaj odrobinę, spróbuj znowu, jak będzie trzeba to trochę cukru itd.

  4. O, Kimchi jakoś nigdy mi nie przeszło przez głowę, żeby spróbować to przygotować, ale teraz po przeczytaniu twoich wrażeń, jakoś mnie tak naszło i chyba namówię koleżankę, byśmy sobie to zrobiły, bo ja mam dwie lewe ręce do gotowania. Moje kucharzenie jest trochę takie jak twoje, tego zapomnę, tego nie dodam, bo nie mam, a z tym znowu przesadzę, a potem wychodzą niestworzone rzeczy;d Ale zabawa zawsze jest przy tym przednia, zwłaszcza jak się robi z kimś;)
    A tak z innej beczki, miałabyś coś przeciwko, gdybym dodała twojego bloga u siebie do linek? Byłabym wdzięczna;)
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s