
Pierwszy rozdział nowego opowiadania: sukces czy porażka? Może wam to obojętne? W każdym razie na pewno coś odczuwacie! Czy to niechęć, radość – pisać, no! Praktycznie każdy był bardziej za tym opkiem, więc dałam je wcześniej, już chyba dwa tygodnie temu dodałam kategorię, co oznaczało, że zaczęłam przepisywać ;D A teraz, do czytania(zdaję sobie sprawę, że to krótkie, ale wpychane niepotrzebnych treści zaczęło pogarszać sprawę)!
Jak zwykle muszę dopisać trochę news’ów ;P Chyba najważniejszym wydarzeniem na blogu z ostatniego tygodnia, prócz niedodawania notek (co i tak za chwilę wyjaśnię), jest uczestnictwo w konkursie Blog Roku 2009. Na początku było dość ostro (8 miejsce dało mi pewność, że przejdę dalej), ale teraz mam coś około 30 i nie widzi mi się, żeby znów wpaść do pierwszej dziesiątki xD Kicha, za rok zobaczymy. Wyskoczę z jeszcze większym entuzjazmem
Dziękuję wszystkim za głosy. Gdy sobie myślę, ile osób wydało kasę, smutno mi się robi, ale jestem wdzięczna. Nigdy wam tego nie zapomnę… Zwłaszcza zaintrygowało mnie to, że Shouri & Miras stwierdzili, że moja notka była/jest propagandowa xD Może mam coś takiego wrodzonego, bo co prawda handel po rodzicach w żyłach jest, ale przecież tak naprawdę to tata i mama nasz sklep stawiają dopiero na którymś miejscu w pracy, więc… Skąd ja to wzięłam?
Czytaj resztę wpisu »
Najnowsze komentarze